Wrażenia po najdłuższej walce Rondy Rousey

autor:
04 Marzec 2012
Wrażenia po najdłuższej walce Rondy Rousey

Rzadko się zdarza żeby za zawodniczką szedł taki hype przed walką, jak miało to miejsce w przypadku Rondy Rousey. Mało tego, rzadko który mężczyzna może w ogóle liczyć na takie bezkrytyczne oddanie fanów. Ja sam, zauroczony nagraniami ze sparringów Rousey byłem przekonany o tym, że zwycięży, jednak pierwsza kilkuminutowa walka odsłoniła tak wiele braków w zestawie umiejętności medalistki olimpijskiej, że nagle moja wiara w jej wielką karierę mocno się zachwiała. Wszystko wskazuje na to, że pomimo kolejnego zwycięstwa w ten sam sposób, kursy na jej walkę z Sarah Kaufman kursy będą o wiele bardziej wyrównane.

Zachodnie portale wypełniły się komentarzami przepełnionymi zachwytem nad umiejętnościami „Rowdy”. Od siebie powiem tylko tyle, że są one moim zdaniem mocno niezasłużone i po tej walce o wiele więcej można powiedzieć o słabych niż mocnych stronach tej zawodniczki.

Wszyscy wydają się przymykać oko na to, że odsłoniły się duże braki w przygotowaniu bokserskim, które może być bardzo ważne w przypadku walki z Sarah Kaufman czy potencjalnym „dreamfighcie” z Cris Cyborg. Ronda nawet wchodząc z ciosami nadziewała się na przeciętny boks Mieshy Tate, a skracanie dystansu poprzez wbieganie w przeciwniczkę z wyciągniętymi rękami nie przystoi mistrzyni najpoważniejszej kobiecej ligi MMA. Dużym problemem jest nie tylko nieumiejętność zadawania ciosów, ale też ich przyjmowanie – szczęka wysoko w górze i zasłanianie się otwartymi dłońmi daleko od twarzy nie są sposobem, którym Ronda zatrzymać mogłaby rasową kickboxerkę. Także jej uderzenia w parterze nie robił wrażenia, ale to prawdopodobnie dlatego, że nowa mistrzyni polowała na rękę Mieshy Tate.

Po drugie, Ronda uparcie nie chce dostosować swojego judo pod MMA. Dwukrotnie była o krok od wrzucenia sobie przeciwniczki za plecy, a w walkach na tym poziomie nie można liczyć na to, że przeciwniczka da się przeskoczyć tak, że klasyczne hon-kesa-gatame zmieni się magicznie na boczną z drugiej strony z trzymaniem ręka-głowa. Mniejszą i słabszą Tate da się przez chwilę przetrzymać ściskając z całej siły za głowę, ale zawodniczka z dobrym BJJ, taka jak chociażby Cris Cyborg zdobyłaby szybko z tej pozycji jej plecy. O obronie mając przeciwniczkę za plecami także można powiedzieć parę cierpkich słów – Miesha nie wykorzystała odsłaniania szyi przez swoją przeciwniczkę, nie potrafiła też dobrze skontrolować jej z dominującej pozycji, ostatecznie dwukrotnie spadając z rywalki. Mam wrażenie, że wiele jej błędów wynikało z presji, którą wyraźnie widać było na jej twarzy zarówno na ważeniu, jak i tuż przed walką. Zresztą potwierdzałby to chaotyczny atak na samym początku walki.

Mógłbym rozbić na części składowe każdy pojedynczy atak i akcję tego wieczoru, jednak myślę, że sami jesteście w stanie spojrzeć krytycznie na tę walkę. Ronda pokazała się dobrze i spokojnie, ale kiedy teraz przypominam sobie walkę Cris Cyborg vs. Gina Carano, zdecydowanie miała ona wyższy poziom sportowy niż to, co widzieliśmy dziś w nocy. Obydwie zawodniczki zaprezentowały wtedy przekrojowe umiejętności i nie popełniały żadnych większych błędów. Z kolei Tate vs. Rousey było festiwalem mniejszych i większych błędów z obydwu stron, które zawodniczka klasy Cris Cyborg prawdopodobnie bez problemu by wykorzystała.

Przed walką, podbudowany nagraniami ze sparringów Rousey liczyłem na to, że zobaczymy faktycznie zawodniczkę o umiejętnościach soldinego zawodnika męskiego MMA. W tej chwili nie mam wątpliwości, że przed Rondą jest daleka droga żeby to osiągnąć. Mam nadzieję, że kiedy Cyborg wróci, zda sobie sprawę, że do dalszego wygrywania nie potrzebuje farmakologicznego wsparcia – jej technika jest bowiem na o wiele, wiele wyższym poziomie niż pozostałych zawodniczek, zarówno jeśli chodzi o parter, jak i uderzanie, a najdłuższa walka Rondy Rousey tylko to potwierdziła.

Komentarze

  • Oskar

    Jeśli dobrze pamietam walkę Cyborg vs. Carano to Gina popełniała koszmarne błędy taktyczne: 3 krotne wstanie z dosiadu zamiast bić – to głupota, błąd, który spowodował, że nie dotrwała do końca 1 rundy.

    Ronda mogła skończyć walkę 2 minucie gdyby zamiast do nieudolnej omoplaty poszła do trójkąta. Poza tym zdaje się, że popełnia ten sam błąd co Paweł Nastula. Jest święcie przekonana o genialności swojego judo. Pawła sprowadził na ziemię Minotauro w 1 walce. Ona ma szczęście, że poziom kobiecego MMA jest na tyle niski, że da się rzucać ogoshi z byle uchwytu.

    Najbardziej boli fakt, że mając genialny camp (mama mistrzyni świata, LeBell, Gokor, chłopak czarny pas BJJ od Ricksona, dobrzy bokserzy z radzieckiej szkoły, mocni zawodnicy z DynamixMMA, Diazowie i ekipa od Cezara Gracie) nie pokazała nic nowego.

    No a Tate mogłaby się nauczyć uciekać z balachy…..

  • tomekWD

    Franek, zgadzam się z Tobą w 100%.

    Też mnie raziło to oddawanie pleców/boku i fatalny boks.
    Szczególnie to nadziewanie się na byle uderzenia.

    Poza tym również uważam że w razie walki z Cyborgową byłoby kiepsko, to jeszcze nie ten level.

  • Villefort

    Georgiew ty to chyba jesteś jakimś cichym wielbicielem Cris Cyborg. Pisząc o brakach i błędach nowej mistrzyni i porównując wczorajszą walkę do walki Cyborg-Carano która wg ciebie była na wyższym poziomie sportowym dobrze byłoby prześledzić jeszcze raz tę drugą walkę, bo chyba zapomniałeś jak Cyborg próbując wykonywać suplesy po chwili leżała na plecach z Giną w dosiadzie, jak Santos pruła powietrze swoimi chaotycznymi atakami a gdy już jakieś dochodziły to zazwyczaj na gardę Carano. Podam ten sam przykład że gdyby Cyborg walczyła z „rasową kickbokserką” ta rozbiła by Santosową lewymi prostymi a na koniec odprawiła tak jak CroCop Wanderleia.

    Technika Cyborg „jest na o wiele, wiele wyższym poziomie niż pozostałych zawodniczek”?????
    Piszesz o agresji i ciągłym parciu do przodu czyli typowej szkółce Chute Boxe dzięki której tak wspaniały „technik” jak Wanderlei Silva zawdzięcza już dwucyfrową liczbę porażek czy może o zajęciu przez Cris 3miejsca na ADCC które zdobyła tylko i wyłącznie tym że zdominowała swoje rywalki siłowo?

    Rozumiem że zachwyt nad Rondą jest nieco wyolbrzymiony ale zachwycaniem się Cris Cyborg to już w ogóle nie rozumiem.

  • F. Georgiew

    Masz sporo racji, ale zwróć uwagę na to, że technika Rousey pozostawiała tyle do życzenia w tak wielu aspektach, że Cris Cyborg, którą porównałeś do Wanda w dość pogardliwy sposób wygląda przy niej jak Anderson w stójce i Maia w parterze.

    Nawet jej parter nie jest jakiś niesamowity, oddała plecy w naprawdę słaby sposób, a uciekając mogła tylko dziękować Bozi, że jeszcze nie została zaduszona z odsłoniętą szyją. Na pewno bardzo ciężko ją przewrócić i dobrze wywraca do dość ryzykownych pozycji, ale Cris naprawdę wydaje się być przy niej wirtuozką kickboxingu i BJJ.

  • F. Georgiew

    Ja nie mam wielkich oczekiwań względem kobiecego MMA, ale chciałbym żeby techniczny poziom mistrzyń był chociaż zbliżony do średniego poziomu męskiego MMA na świecie, nawet nie mówię o UFC. Liczyłem, że Ronda będzie zawodniczką, która może coś takiego rozpocząć, ale z takim boksem i byciem tak obojętną na zagrożenia w parterze nie wróżę jej takiej przyszłości. Tym bardziej, że teraz te słabości będą mogły być zanalizowane i wykorzystane.

  • DanteV

    Mnie tak samo zadziwia że Ronda mając takie wsparcie techniki nie ma żadnej.
    Co prawda Cyborgowa może też nie jest zawodniczką z niekłującą w oczy techniką ale nadrabia agresją i siłą…czyli ogólnie mentalnością ludzi z Chute Boxe.
    Kryśka bo pojechała Ronde straszliwie.

  • AS

    @F.Georgiew:
    ” Na pewno bardzo ciężko ją przewrócić i dobrze wywraca do dość ryzykownych pozycji, ale Cris naprawdę wydaje się być przy niej wirtuozką kickboxingu i BJJ.”

    Wirtuozką bjj?… Cyborg w swojej karierze jedyną walkę jaką skończyła przez submission to porażka. Ronda… heh no chyba nie muszę pisać, prawda?

    Darujmy sobie może te przestrzelone porównania ; )

    Natomiast jeśli chodzi o kontrolę ręka-głowa po ogoshi to jakby nie patrzeć zmieniła pozycję jak traciła kontrolę. Zaś ogólna kontrola przy przejściach gardy była bardzo dobra, bark na szczene i przejście, pełna kontrola przy balaszce. Przy pierwszej, jak sama mówiła w wywiadzie, była to improwizacja z pozycji i nie było ciasno.

    Do walki z Cyborgiem jeszcze dużo czasu minie bo zdaje się, że to roczne zawieszenie było ; ) Na chwilę obecną, jakby Cyborgowa nie wpadła na koksie to nie stawiałbym na Ronde bo ciężko nie zgodzić się z tym, że boks Rondy jest na znikomym poziomie. Przynajmniej tyle sie nauczyła, że trzymała jedną rękę przy szczenie.

    Uważam jednak, że piszesz zbyt krytycznie i czepiasz się jakbyś sprawdzał dyktando 😛 Każdy zawodnik popełnia błędy i zawsze będzie je popełniał. Drugi z kolei będzie to wykorzystywał. ZAWSZE! Dlatego dzieją się fajne obroty zdarzeń w walkach.
    Pomijam już to, że mógła mieć kontuzję w walce i nie próbowała nawet boksować ale patrząc na jej gardę to …raczej nie ;D

    Jak na mistrzynię mma to jest bardzo jedno wymiarowa i zapaśniczka z dobrą obroną obaleń i dobrą stójką odbierze jej raczej ten pas.

  • pietrrokov

    Piszecie o brakach techniki a ME był na wyższym poziomie niż podczas większości walk mężczyzn.
    Niech walczy jak chce byleby wygrywała.
    Jeżeli chodzi o Cyborg to popatrzcie na to, że ona z kobietą niewiele ma wspólnego, dodajcie jeszcze do tego fakt, że jedzie na sterydach i jak dla mnie to ona jest pośmiewiskiem a nie zawodniczką.