Jon Jones sponsorowany przez UFC. Rashad Evans „nie ma wpływu na to, kogo faworyzuje UFC”.

18 Kwiecień 2012
6
Jon Jones sponsorowany przez UFC. Rashad Evans „nie ma wpływu na to, kogo faworyzuje UFC”.


Kolekcja wyjściowa do walki Jona Jonesa na UFC 145

Ciężko powiedzieć czy tak naprawdę nie jest to nic wielkiego, skoro i portale branżowe, oraz sami zawodnicy mówią na ten temat. W każdym razie to bodajże pierwszy raz kiedy mamy do czynienia z podobną sytuacją. Niedawny sponsor Jona Jonesa, marka Form Athletic, założona m. in. przez Urijah Fabera, oficjalnie zbankrutowała w 2010 roku, około rok po powstaniu.

Obecny mistrz wagi pół ciężkiej cały czas szukał stabilnego sponsora, niekoniecznie przepełnionego mnóstwem ogromnych logotypów. Ostatecznie sytuacją zainteresowało się samo UFC, które po raz pierwszy postanowiło podpisać dodatkowy kontrakt sponsorski.

I tak, Jones będzie wychodził w nowej linii odzieży UFC, po kolei osobna kolekcja na ceremonię ważenia, inna do walki (u góry posta) oraz dodatkowa dla osób w narożniku mistrza.


Kolekcja na ceremonię ważenia


Kolekcja przeznaczona dla osób z narożnika Jonesa

Sytuacja ta nie jest może czymś nadzwyczajnym w sytuacji gdy organizacja chce po prostu promować swoją pokaźną kolekcję odzieży dla zawodników, niemniej Rashad Evans ma prawo być zawiedziony decyzją organizacji, która w ten sposób naraża się na wmieszanie w „polityczne” aspekty gry i twierdzenia jak te, że jawnie faworyzuje wybranych fighterów.

„Jeżeli oni go sponsorują, może się tak wydawać. Ale prawdę mówiąc, to nie ma znaczenia czy oni go faworyzują czy też nie. Oni mają swoich ludzi, za którymi chcą stać i jeżeli chcą za kimś stać, Jones jest jednym z takich zawodników. To mi jednak nie przeszkadza.”

Takie smaczki tak naprawdę mogłyby przejść bez echa i fani teorii spiskowych mają ponownie spore pole do popisu. Sztucznie wyuczona skromność Grega Jacksona, który jest jednocześnie mistrzem strategii, również mógł maczać palce w całej sytuacji. Zarówno jemu jak i całemu otoczeniu Jona, mogło zależeć na tym, żeby sytuacja została rozdmuchana przez media, licząc na rozproszenie uwagi Rashada. Tak naprawdę to wszystko i tak nie ma znaczenia, bo pod koniec w klatce staną na przeciw siebie sami zawodnicy i pretendent do pasa doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

„Ja po prostu idę tam i robię to co mam zrobić. Nie mogę się tym przejmować. Nie mogę tak naprawdę martwić się tym, kogo UFC faworyzuje czy też kogo może lubić. To niczego nie zmienia.”
„nawet jeżeli nie lubię Jona i przy całej tej zakulisowej sytuacji, jak również spinki z Gregiem Jacksonem, pod koniec dnia i tak robię to co lubię robić, dlatego zamierzam utrzymać właściwe nastawienie psychiczne przez cały tydzień, aż do momentu walki.”

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
F. GeorgiewFoxSblablaSirValeq Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mastafu
Admin
Mastafu
Online

Fox: łatwo Ci tak powiedzieć z perspektywy widza. Gdybyś miał wyjść do walki z zawodnikiem sponsorowanym przez organizatora w tak wyraźny dla oka fanów sposób, to szybko zmieniłbyś zdanie.

Fox
Gość
Fox
Offline

Tak się składa że UFC sponsoruje wszystkich swoich zawodników wypłacając im czeki. Rożnica czy noszą ciuszki z logiem to chyba jakaś bzdura. Płaczek Rashad był w Tufie trenerem , chyba 3 walki jego miały primetime. Porównując to ze spodenkami to chyba trochę mało. A nie zapominajmy że Rashad średnio co 2 walkę ma nudną fak flaki.

S
Gość
S
Offline

Czyżby Dana pozazdrościł KSW i buduje swój ‚UFC TEAM’ ? 🙂

blabla
Gość
blabla
Offline

oby rashad evans skopal wreszcie tylek temu zarozumialcowi i pokazal mu gdzie jego miejsce w kolejce, jeszcze niedawno lyoto mial byc nie do pokonania i co sie stalo … kazdy moze przegrac walke a jon wydawaloby sie o tym zapomnial warrrrrr sugar rozpindol mu nochala 🙂

Mastafu
Admin
Mastafu
Online

Yamasaki nie jest zły, Cecil Peoples czy Steve Mazagatti są dwie klasy niżej. Nawet dostają czasem krzesłami (3:00) https://www.youtube.com/watch?v=565JUG_jxJY

SirValeq
Gość
SirValeq
Offline

Niech dadzą walkę Yamasakiemu do sędziowania, a on już zapewni korzystny werdykt dla ich ulubieńca. 🙂