Krótka lekcja strachu

17 Kwiecień 2012
5
Krótka lekcja strachu

Nie bez przyczyny mawia się, że w sportach walki najcięższym do pokonania przeciwnikiem jesteś Ty sam. Ciężko jest powiedzieć o ile trudniejszym zadaniem jest kształtowanie silnej woli, niezbędnej do zachowania rygoru żmudnych treningów, od wewnętrznej walki z rodzącymi się emocjami strachu i niepewności.

„Bałem się walczyć z Cainem Velasquezem, ponieważ on jest twardym przeciwnikiem.”

Tak brzmiały jedne z pierwszych słów zaraz po tym, jak nowy mistrz wagi ciężkiej UFC Junior dos Santos, znokautował Caina Velasqueza, w zaledwie 64 sekundy pojedynku. Powyższe zdanie wyraźnie wskazuje na trudności jakich nastręcza sytuacja walki z wymagającym przeciwnikiem. Żeby lepiej zrozumieć istotę wygranej JDS należy przyjrzeć się bliżej zagadnieniu takich emocji podstawowych jak strach i złość.
Wszystkie emocje jakie odczuwamy ukierunkowują nasze działania, w dużym uproszczeniu można powiedzieć, że człowiek robi coś bo sprawia mu to przyjemność lub stara się w ten sposób uniknąć nieprzyjemności. Strach jest emocją, której treść ukierunkowuje nas na ochronę zdrowia i życia. Jednakże w momencie, w którym zaczynamy się bać już samej myśli o tym, że będziemy odczuwać strach, mamy do czynienia z lękiem. Strach zawsze wynika z przyczyn obiektywnych, lęk nie posiada konkretnej przyczyny. Ze słów JDS wynika klarownie, iż odczuwał on naturalną emocję strachu zdecydowanie mobilizującą go do działania. Jedyną kwestią pozostającą do wyjaśnienia jest fakt, iż strach mobilizuje organizm lecz nie do walki, a obrony. To również uwidacznia pierwszy etap starcia, w którym bez wątpienia JDS bronił się przed nacierającym Cainem Velasquezem.

Jestem przekonany, że w pewnym momencie spotkania JDS przestał odczuwać strach przed ówczesnym mistrzem, co stało się być może po kolejnym z serii niskich kopnięć i rozbudził w sobie złość, która przełożyła się na demolujące uderzenie ścinające przeciwnika z nóg.

Podsumowując powyższe treści, najważniejszą rolę w tym spotkaniu odegrały emocje, z którymi JDS doskonale sobie poradził dokonując niezwykle trudnego zwrotu w ich ukierunkowaniu. Świadczy to oczywiście o niezwykłych umiejętnościach i wielkim doświadczeniu zawodnika, któremu wielu ekspertów wróży długą karierę.

P.S. Jeżeli jesteś zainteresowany diagnozą stanów przedstartowych odwołuję Cię do moich wcześniejszych publikacji na łamach mmanews.pl, a konkretnie do wpisu zatytułowanego http://www.mmanews.pl/2010/psychologia-walki-%E2%80%93-zapowiedz/

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
DawF. GeorgiewpietrrokovOctagon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Daw
Gość
Daw
Offline

A Wanderlei Silva? Na jego morde az strach bylo patrzec 😀

Mastafu
Admin
Mastafu
Offline

Nie wspominając o Nicku Diazie 😉

pietrrokov
Gość
pietrrokov
Offline

Bardzo dobrym przykładem jest Anderson Silva który potrafi wykorzystać strach przeciwnika na swoją korzyść.
Robi to w sposób mistrzowski – przykład, walka z Demianem lub Okamim.

Mastafu
Admin
Mastafu
Offline

Jak ktoś chce poczytać więcej na temat psychologii w sportach walki, niech tylko naciśnie na nazwisko autora nad postem – będzie więcej artykułów, niektóre dłuższe, niektóre krótsze, ale na pewno wyjdziecie po ich lekturze bardziej świadomi.

Dodam jeszcze od siebie, że tezy postawione powyżej doskonale odnoszą się do mojego życia. Kiedy czuję dużo respektu dla przeciwnika, jest to emocja podobna do strachu, tylko na mniejszą skalę. Wówczas bardzo dobrze mi się broni i ucieka z różnych zagrożeń, ale moje ataki są totalnie bezskładne.

Octagon
Gość
Octagon
Offline

Bardzo interesujący art. Swego czasu chciałem pisać pracę magisterską na temat stresu przedstartowego w sportach indywidualnych. Z braku materiałów wybrałem inny temat 🙂