TUF: Live z rekordowo niską oglądalnością

autor:
12 Kwiecień 2012
0
TUF: Live z rekordowo niską oglądalnością


Czy ekipa związana z dealem UFC – FOX wkrótce będzie utożsamiana z porażką?

Zuffa zdecydowanie nie ma ostatnio powodów do dumy. Poza sukcesem brazylijskiego „The Ultimate Fightera” oglądalność gal, primetime’ów i TUF: Live idzie w dół jak nigdy dotychczas. Nowy sezon amerykańskiego reality show ostatnim odcinkiem był najsłabiej oglądanym od kilku sezonów. Do tego nic nie zapowiada żeby w tym tygodniu było dużo lepiej. Więcej o ostatnich liczbach w UFC w środku posta.

Pomijając fakt, że oglądalność wyniosła 947,000 widzów, Primetime wyemitowany po piątym epizodzie TUFa uzyskał zaledwie 462,000 średniej oglądalności. Co ciekawe, dość dobrze powodzi się Spike TV, które przypominając stare walki i „kontrując” UFC na FOX regularnie uzyskuje 300-500 tys. widzów. Rekordowo słaby wynik da się tłumaczyć równoległymi transmisjami Bellatora i BAMMA, ale w chwili obecnej zawsze będzie już „coś”, co odciąga publiczność od telewizorów.

Przyczyn słabej oglądalności TUF: Live może być wiele. Jednak niezależnie od tego, czy wynika ona ze zmiany stacji, przeniesienia programu na piątkowy wieczór, czy może nowy format show, UFC traci powoli prawo do nazywania MMA „najszybciej rozwijającym się sportem na świecie„. Spada bowiem także i tak przeciętna oglądalność gal na FOX, FX i Fuel TV, pomijając już fakt, że ostatnie dwa sezony Bellatora także zaliczyły znaczny spadek widzów, pomimo przenosin na MTV2. Wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli boom na MMA zaistniał, to wyłoniło się zbyt wiele produktów na wciąż rozwijającą się bazę fanów.

Oczywiście TUF wciąż osiąga dobre wyniki w swojej grupie docelowej, co powoduje odpowiednie zyski dla UFC. Wszyscy jednak chcielibyśmy, żeby przed telewizorami nie siedzieli tylko nastoletni fani MMA, ale także kobiety, dzieci i starcy. Miejmy nadzieję, że deal z FOX rozkręci się na tyle, że za jakiś czas wszystko wróci na odpowiedni tor i będzie zmierzać w tym kierunku.


Nagrania na oficjalnym kanale TUFa mają mniejszą oglądalność niż nagrania na kanale mmanewspl, ktoś ma jeszcze wątpliwości, że TUF on FX się nie sprawdza? 😉

Sam odcinek był jednym z bardziej udanych, w mojej opinii pierwszym, który przebił atrakcyjnością równoległy odcinek TUF: Brazil. Michael Chiesa dał bardzo dobrą walkę, ciekawie została przedstawiona jego przyjaźń z Samem Sicilią, a także irytacja Dominicka Cruza ciągłą niedyspozycją Tickle’a. Jednak format live wciąż nie jest do końca dopracowany, czuć, że wszystko jest robione w lekkim spięciu, jest za dużo „ustawek” (np. ostatnie instrukcje trenerów, które powodują wręcz zażenowanie), a mniej czasu na przygotowanie materiału owocuje tym, że nagrania z sesji treningowych i domu są dość monotonne. Nie zmienia to faktu, że transmisje walk na żywo mają olbrzymi potencjał i z każdym odcinkiem i sezonem będziemy pewnie dostawać coraz lepszy produkt. Kto wie, być może wreszcie fighterzy zostaną uwolnieni z domu, który po 14 sezonach trochę się już opatrzył i zobaczymy ich na imprezach, mieście, podczas spotkań ze znajomymi i fanami.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o