Zła promocja to wciąż promocja – historia „beefu” pomiędzy Daną White a Benem Askrenem

19 Kwiecień 2012
3
Zła promocja to wciąż promocja – historia „beefu” pomiędzy Daną White a Benem Askrenem


Panie sędzio, te włosy to nie moja wina. Mój przeciwnik się elektryzuje…

Na początku tygodnia pisaliśmy o najważniejszych faktach z konferencji prasowej po UFC on Fuel TV 2, gdzie Dana White stwierdził, iż jest niemożliwym przeprowadzać losowe testy antydopingowe na wszystkich spośród 275 zawodników zakontraktowanych przez ZUFFA. Był to wystarczający powód, aby podniosły się głosy przeciwne, w tym m. in. mistrza wagi pół średniej organizacji Bellator, Bena Askrena.

„Komitet Olimpijski USA przeprowadza losowe kontrole zawodników we wszystkich sportach. Dana, mówiąc że to byłoby niemożliwe w przypadku jego fighterów, to po prostu łyse kłamstwa.”

Dana szczędząc w słowach zareagował dość szybko i niekoniecznie na temat, dając do zrozumienia, że nie obchodzi go jego opinia:

„Kiedy ambien (lek nasenny) nie może spać, wówczas zażywa Bena Askrena. Najbardziej nudnego zawodnika w historii MMA. Wolałbym już raczej oglądać ruch**ące się muchy.”

Nie pozostając dłużnym, Ben postanowił nie zniżać się pewnego poziomu dyskusji i celnie spuentować:

„Dana, cieszę się, że teraz znasz moje imię. Wcześniej byłem tylko gęsto zarośniętym zapaśnikiem.”

Ciszę przerwał Jon Jones, który postanowił postawić się w roli wujka cięta riposta:

„Ben nie jest ekscytującym fighterem i najwyraźniej nie jest również bystrym biznesmenem.”

Cóż, młody Amerykanin i tak nie planował kariery w UFC.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
o8o8o8SWonsz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
o8o8o8
Gość
o8o8o8
Offline

Askren jest tak samo ekscytujący jak byli mistrzowie UFC – Matt Hughes, Sherk oraz cała masa zapasiorów typu Sonnen, Fitch, Maynard. Z tą różnicą że nie stosuje PED (inaczej byłby mega-hipokrytą). Trafił do tego w czuły punkt demaskując medialne kłamstewko DW, który odgryza się na poziomie dziecka z podstawówki przekonany o własnej wielkości i nieomylności i przy okazji strzela sobie samobója. Przecież GSP, czy Cruz, którzy mimo że są fighterami niemal kompletnymi, obrali styl/gameplan który jest krótko mówiąc NUDNY. Mamy Grega Jacksona który również nie sprawia, że walki w UFC są bardziej ekscytujące, a wg niektórych wręcz zabija piękno tego… Czytaj więcej »

S
Gość
S
Offline

Mimo tego że Bones to mój ulubiony fighter to muszę stwierdzić że tym razem się nie popisał. Tak jak napisał Wonsz, sprawa go nie dotyczy, więc jego zdanie w tej kwestii jest potrzebne jak świni siodło. Publiczne, nadgorliwe wstawianie się za przełożonym budzi mój lekki niesmak.

Wonsz
Gość
Wonsz
Offline

Wypowiadanie się Jonesa w sprawie, która go nie dotyczy po raz kolejny było eufemistycznie mówiąc potrzebne jak kłaki między pośladkami.