Ariel Helwani bez skrupułów wobec Boba Sappa

autor:
24 Maj 2012
Ariel Helwani bez skrupułów wobec Boba Sappa

Po występie Boba Sappa na KSW 19 pozostał tylko niesmak. Nikt nie spodziewał się wielkiej walki, ale „Bestia” przekroczyła wszelkie granice żenady. Tak się przynajmniej wydawało do walki tydzień później, która zakończyła się w… dwanaście sekund. Ariel Helwani postanowił zaprosić Boba do „MMA Hour”, gdzie przez 45 minut bombardował go trudnymi pytaniami, by usłyszeć tylko obłędny śmiech, odpowiadanie pytaniem na pytanie i kilka przygotowanych uprzednio teorii. To dobry moment, by niezależnie od dalszej „kariery” Sappa skreślić go z naszej listy zainteresowań, a żegnając się z nim zobaczmy w jaki sposób tłumaczył się Arielowi, dlaczego postanowił wydać oświadczenie po tej wizycie i ile zarabia za niecałą minutę walki…

Rozmowa z Arielem była bardzo długa i pełna przekrzykiwania się, ale dziennikarz stanął na wysokości zadania i zadał bez ogródek kilka trudnych pytań. Zaczął od sondowania, czy Bob przyzna się do poddawania swoich walk. Tak się jednak nie stało i Sapp jak zawzięty powtarzał, że on walk nie oddaje, tylko kończy je w takim momencie, by nie doznać trwałych obrażeń czy uszkodzeń mózgu, ponieważ, jak mówi, organizacje nie płacą mu wystarczająco wiele i nie opłacają jego leczenia.


Rekordowa walka z Akebono

„Bestia” wyznała także, że dostaje za walkę średnio 30-40 tys. dolarów, co oznacza, że w 2012 roku zarobił około 120-160 tysięcy, nie wliczając udziału w reklamach, stałych sponsorów i występów w telewizji. O wiele lepsi zawodnicy ryzykują zdrowie za o wiele mniejsze pieniądze, wszystko jednak wskazuje na to, że Bob żyje swoją dawną legendą. Bądź co bądź niegdyś próbowano zorganizować jego walkę z Tysonem, pokonał dwukrotnie Ernesto Hoosta (dodajmy, że za trzecim razem wycofał się z nieznanych powodów w ostatniej chwili przed walką) i nawiązał walkę z Minotauro, co jest jego największym osiągnięciem w MMA, ponieważ mając rekord 11-13 nie pokonał nigdy nikogo wartego uwagi. Nie można jednak zaprzeczyć, że jego kickbokserską walkę z Akebono obejrzało 54 mln ludzi, a ta z Jerome Le Bannerem w mixed rules osiągnęła rating 28.1. Od tego czasu minęło 8 lat i nie zobaczyliśmy już więcej sukcesów w wykonaniu Sappa.

Oto dokładne słowa:

Nie przyjmę żadnych poważniejszych obrażeń dla mojego ciała za niskie wynagrodzenie. Myślę, że widzieliśmy przykłady w NFL, gdzie ludzie wracali po latach i mówili „hej, chcemy pieniędzy, mamy uszkodzenia mózgu”. Dostaję dużo mniej niż to, co dostają zawodowi bokserzy, np. Manny Pacquiao. Dlatego pod żadnym względem nie przyjmę odkładających się obrażeń za małe wynagrodzenie. Nigdy coś takiego nie będzie miało miejsca.
(…)
Bestia jest numerem jeden w mediach w każdej z tych 12 walk [mowa o ostatnich przegranych]. Tak właśnie jest, widzimy to i wiemy to. Jestem numerem jeden w każdym rodzaju mediów. Jestem też numerem jeden w rozrywce, numerem jeden w liczbie wyświetleń, a mam ujemny rekord. Więc gdybym miał więcej zwycięstw, te małe organizacje nie byłyby w stanie mnie opłacić, co wtedy bym zrobił. Być numerem jeden we wszystkim?Jeśli ja nim będę, nie będzie już dłużej ich na mnie stać. W ten sposób pozbawiłbym się pracy.

Ariel poprosił Boba żeby jego walka trwała chociaż minutę i by stawiał opór chociaż przez chwilę. Bądź co bądź dla zawodnika, który mówi o byciu numerem jeden jako o rzeczy, która byłaby do rozstrzygnięcia zwykłą decyzją, to chyba nic trudnego. W chwili obecnej uważam to za nierealne, ponieważ ja prosiłem Boba o 120 sekund, a wyszło jakieś trzydzieści. Kiedy Helwani zaczął irytować się, gdy Bob przerywał mu poważne pytania swoim obłąkańczym śmiechem, przekrzykiwaniem i piszczeniem, zadawał coraz głośniej pytania – „kiedy zdecydowałeś się oddawać swoje walki”, czy nawet „jak możesz patrzeć na siebie w lustrze”? „The Beast” także mówił z coraz bardziej odczuwalną irytacją, co próbował zagłuszyć mówieniem jeszcze więcej i jeszcze głośniej.


Bob Sapp jako Ukafa w „Conanie Barbarzyńcy”

Czy da się znaleźć jakiekolwiek pozytywy obecności Sappa na tych wszystkich galach? Na pewno za 35 tys. dolarów i tonę cierpliwości dla kolejnych jego żądań (osobiste wi-fi, sprite i sok jabłkowy, piwo) można kupić chwilę uwagi dla nowopowstającej organizacji, tak jak miało to miejsce w Rumunii, Kazachstanie i wielu innych miejsach. Zwycięzcy tych walk na pewno migną dużej ilości osób, gdy kolejna walka będzie krążyć na youtube. Zresztą napisał o tym sam Sapp w swoim oświadczeniu po wizycie w MMA Hour [każde zdanie kończy się wykrzyknikami i jest oddzielone enterem, zredagowałem trochę ten tekst żeby był czytelny, oryginał do przeczytania np. na MiddleEasy]

Do wszystkich ludzi w fighterskim biznesie!
(…)
Zapewniam więcej uwagi dla mniejszych organizacji. Kto inny to zrobi? Spójrzcie na nagranie mojej walki ze Słowenii na WFC i zobaczcie na liczbę wyświetleń. Zobaczcie ile ludzi mieszka w Słowenii i ile osób zebrało się żeby wspierać świetnego fightera ROKA (zobaczcie Rok vs. Bob Sapp).
Wpiszcie: „Bob Sapp vs. Mario Doll” i sprawdźcie liczbę wyświetleń. Wpiszcie: „Dziewczyna Pudziana” i zobaczcie na liczbę wyświetleń. Zauważcie, że nie ma tam mojego imienia [tego nie rozumiem, bo na kanale Boba ma to 6 tys. wyświetleń, a na kanale KSW bez jego imienia ma 650 tys.]. Zauważcie jaki był mój rekord, gdy występowałem na tych galach. (…) Zobaczcie, że żaden inny fighter nie może przyciągnąć takiej publiczności i tylu wyświetleń i ile osób ogląda te eventy ze względu na BESTIĘ!
Porównajcie promocję Bestii do CFC (Australia)
Porównajcie promocję Bestii do KSW (Polska)
Porównajcie promocję Bestii do WFC (Słowenia)

Oto jak daję z siebie krew (Ernesto Hoost, Nogueira), pot (trening i zostawanie po eventach, by rozdać autografy), łzy (Mirko Cro Cop) i mój mózg (zobaczcie na mój kanał na youtube i co robię na konferencjach prasowych). Myślicie, że generał Patton czy Colin Powell mogliby skopać tyłek każdemu żółnierzowi? Moje ciało może stać się słabe, dlatego używam umysłu, bo LUDZIE liczą się WSZĘDZIE!
(…)

Oczywiście nikt nie odbiera Sappowi promocji mniejszych eventów, ale czy poza promotorami, którzy zarabiają na reklamach ktokolwiek korzysta z tego, że przez jeden dzień wszyscy w kraju śmieją się z jego walk? Czy faktycznie fani powinni być wdzięczni Bobowi, bo poszerza zainteresowanie MMA? W mojej opinii nic z tych rzeczy i nie będę rozpisywał się na ten temat, bo sami już dawno podjęliście decyzję, po której stronie stanąć i szkoda wirtualnego tuszu. W chwili obecnej kończymy pisanie o „Bestii”, choć nadaje teraz na wszystkich kanałach i podtrzymujemy to do momentu, w którym nie przegra przez latającą balachę, albo nie zrobi czegoś kuriozalnego (na przykład wygra walkę).

Watch live streaming video from mmahour at livestream.com

Komentarze

  • vonski

    A czy można prosić i nie-pisanie już o Sappie? Nie nakręcajmy mu popularności, nie zasłużył na nią. Nie pogodzę się z tym, że jakiś pajac jadący na nazwisku dostaje 10x większą wypłatę niż ciężko harujący na treningach zawodnicy, którzy zostawiają zdrowie w ringu.

    Proponuję go nie karmić- troll nie karmiony zdycha.

  • Blade

    Dobra robota. Jedynie co do zachcianek, to nie wydają mi się jednak az tak wygorowane. W-fi, sprite, czy piwo -to wszystko jest do zalatwienia 🙂

  • Rocco

    Złe zdjęcie w artykule – to Nonso Anozie w Conanie. Poza tym Sapp to światowy Najman, tylko , że bardziej sympatyczny 🙂

  • F. Georgiew

    Rocco: no wygląda trochę nie „sappy”, ale w dwóch różnych miejscach pisali, że to on. MUszę znaleźć w takim razie z jakiegoś innego filmu.

  • zxc

    Muhahaha, dzięki za tego newsa. Przesłuchałem cały wywiad. Pod koniec to już faktycznie Sappowi odpier…ało równo i zachowywał się jak dziecko.

  • DX

    Posłuchałem wywiadu(z ciekawości) i rozumiem po angielsku.

    Ogólnie to podobał mi się ten wywiad. Ariel wyszedł w nim na totalnego przemądrzałego dupka a Sapp mówił prawdę.

    Sapp powiedział prosto że MMA to sport rozrywkowy a on jest aspektem rozrywki. On chce walczyć i stara się wygrać ale jak czuje że może dostać zranienia to się poddaje, ponieważ nie będzie miał „wojen” i „doznawał kontuzji” za marne pare dolarów-a kontuzji te „organizacje” nie „pokrywją”, więc po co ma się starać? uznać poważnej kontuzji i samemu płacić za rehabilitacje, szpital itd.

    Sapp jest bardzo mądrym człowiekiem, wie co robi. Nie chce skończyć z „uszkodzeniem mózgu” jak Gary Goodridge i inni.

  • DX

    Powiedział że żeby wygrywał wszystkie walki to nikogo by stać na niego nie było, a że przegrywa to każdego stać! Mądry koleś. Żebyś ty mógł zarobić 30.000$ w 12 sekund po 4-5 razy rocznie? Nie zrobił byś tego? Trzeba być głupcem żeby bić się na „poważnie” za psie pieniądze u organizacji które nawet nie pokryją kosztów medycznych(szpitala, kontuzji, rehablilitacji w razie czego). Sapp jest chyba najinteligentniejszym człowiekiem w MMA.

  • DX

    Zapomniałem dopisać (szkoda że nie ma forum lub opcji edytowania)

    Sapp zarabia więcej niż większość 90% „fighterów UFC” którzy muszą obijać się po szczękach tak mocno żeby ich D.W. zauważył, wtedy może żuci im „bonusa”.

  • Zenobi

    mnie nie interesuje jego super sposób na zarabianie. to sport walki a nie giełda

  • DX

    @Zenobi
    sport walki a nie giełda

    …wyjaśnij…