Diego Brandao ma prosty plan: „Zdobyć nokaut.”

24 Maj 2012
Diego Brandao ma prosty plan: „Zdobyć nokaut.”

Pierwszy Brazylijczyk, który zwyciężył w programie „The Ultimate Fighter” i do tego swój debiut w UFC przypieczętował poddaniem wieczoru i walką wieczoru jednocześnie. Diego Brandao (14-7) dał się poznać przede wszystkim za swój krewki charakter, który miał olbrzymi wpływ na jego styl walki, tj. „znokautuj zanim zostaniesz znokautowany”. W najbliższą sobotę stanie przed drugą walką w roli pracownika UFC, przewodząc w karcie eliminacyjnej. Jeżeli wygra, może spodziewać się, że kolejne pojedynki będą w systemie PPV, stawka jest więc wysoka i jest o co walczyć. Jego przeciwnikiem jest Darren Elkins (13-2), któremu najwyraźniej nie pasują brazylijscy przeciwnicy w stylu Brandao. W środku obszerny wywiad z tatame.com ze zwycięzcą 14-go TUF’a.

To twoja pierwsza walka po TUF’ie. Jak się czujesz?
Czuję się dobrze. Jestem naprawdę szczęśliwy będąc częścią tego fight cardu, na której jest nasz mistrz, Brazylijczyk Junior dos Santos i to bardzo motywuje mnie, żeby nie dać się pokonać. Brazylijczycy odczuwają tą moc. Jest tak jak w Brazylii. Kocham bycie Brazylijczykiem i czuję się komfortowo przed tym pojedynkiem. Trenowałem ciężko, więc zróbmy to.

Jak twoje przygotowania? Czy cały obóz treningowy był w gymie Grega Jacksona?
Było niesamowicie. Wciąż mam bruzdy. Było naprawdę ciężko. Trenowałem z Jonem Jonesem, Donaldem Cerrone, Leonardem Garcia. Wszyscy pomagali mi i liczą na dobrą walkę, więc było miło. Czuję się silny i przygotowany.

Jaka jest różnica między finałami TUFa a debiutem UFC?
Różnicą jest właśnie debiut, ale nie czuję po sobie tej presji. Nie chcę wiedzieć kim jest Darren Elkins. Chcę jedynie się upewnić, że moja mama i ja będziemy szczęśliwi. Mam urodziny w niedzielę, nie zamierzam więc spędzić ich płacząc.

Wygrana będzie twoim prezentem urodzinowym?
Tak powinno być. Jeżeli nie wygram, to dlatego że Bóg mi na to nie pozwolił. Wiele zależy jednak ode mnie, ja tu jestem mistrzem tej walki.

Jakie mogły być odczucia Darrena, po tym kiedy widział cię w finale TUFa?
Wydaje się, że jest mu to obojętne. Dużo gada. Kiedy drzwi klatki zostaną zamknięte, będziemy uderzali. Miażdżę czaszki, nie wiem jak on.

Masz jakiś game plan?
Mój plan jest taki sam jak Mike’a Tyson’a – zdobyć nokaut. Wymiana uderzeń przez 15 minut jest niebezpieczna. Ostatnim razem padłem w czwartej minucie. Jeżeli dorwałbym go pierwszy, nigdy by do tego nie doszło. Nigdy więcej się to nie wydarzy, przenigdy.

Jak zmieniło się twoje życie po zostaniu mistrzem TUF’a? Mogłeś kupić mamie dom?
Dzięki Bogu. To była ta presja, która ciążyła na mnie podczas finałów – wyciągnąć ją ze slumsów. Moja mam jest obecnie szczęśliwa i będzie oglądała mnie w sobotę. Wcześniej nie miała nawet telewizora. Będą tam mieli barbecue. To jest zajebiste. To jest presja dobrego rodzaju, nie taka która cię dobija ale taka która cię raduje.

Komentarze

  • shogun

    musze przyznac ze jest ekscytujacym zawodnikiem, ale nigdy go nie lubilem i raczej nie polubie, kolejny koles ktory udaje gangstera z Brazyli (tak jak diego sanchez ktory i tak jest przereklamowany) tak naprawde nie ma szczęki i nigdy nie zajdzie daleko w featherweight-cie chyba ze beda karmili go jakimis no name-ami totalnymi.

  • shogun

    a i nie chodzilo mi o to ze diego sanchez jest z brazyli tylko ze udaje gangstera 😛

  • TD

    No już miałem pytać 😉