Jon Jones na dywaniku u Dany i Lorenzo

24 Maj 2012
Jon Jones na dywaniku u Dany i Lorenzo

Po niedawnym wypadku drogowym, w którym ucierpiał jedynie słup, Bentley i dobre imię Jona Jonesa, mistrz wagi pół ciężkiej został wezwany na dywanik przed Lorenzo Fertitę i Danę White, celem przełożenia przez kolano i zadania moralnego klapsa. Rolę wykładowcy przejął tata Dana, który zdradził o czym zamierzają porozmawiać z młodym mistrzem:

„Tu chodzi o to aby usiąść i zastanowić się nad tym co chcesz robić. Masz 24 lata, mógłbyś być główną siłą tego sportu przez kolejne 10 lat i skończyć jako największy z największych – pokonać każdego i być pierwszym, który przebije się spośród tłumu i zdobędzie kontrakt z Nike.
Chcesz być tym gościem czy chcesz iść w drugą stronę? Możesz być bad boyem, zarobić kilka milionów i po wszystkim powiedzieć każdemu żeby się odpierd***li.
To bez różnicy czy chodzi o UFC, boks, NBA czy NFL. Tu chodzi o ludzi, którzy potrafią się skupić i poskładać wszystko do kupy, bez względu na to czy mają 21 czy też może 31 lat. Tego czego się musimy teraz dowiedzieć, to gdzie jest Jon i co chce robić.”

Jon Jones jest obecnie zawodnikiem, który przynosi organizacji największe dochody. Jest rozpoznawalny na tyle, że nawet samo UFC postanowiło zainwestować w niego dodatkowe pieniądze, np. sponsorując go własną kolekcją odzieży w trakcie wyjścia do ostatniego pojedynku z Rashadem Evansem. To i wiele innych, wskazuje że „Bones” jest zbyt cenny dla organizacji, aby mogli pozwolić sobie na młodociane wariactwa ich „złotego” chłopca.

Sam zawodnik napisał niedawno na swoim facebooku oficjalne przeprosiny:

„Nawaliłem i to ostro. Chciałbym jedynie podziękować wszystkim za przyjacielskie wsparcie…”

Wiadomość była oczywiście dłuższa, ale z niewiadomych przyczyn została usunięta.

Komentarze

  • Dragon

    Kraza po necie plotki, ze Jones Bones dmuchal na parkiecie jakas malolate, moze o tym chca pogadac z nim White i Fertita :)a ksywka Bones juz wiemy skad pochodzi, jak mu stoi jest twardy jak kosc…:)