Nate Diaz następny w kolejce o pas wagi lekkiej

06 Maj 2012
Nate Diaz następny w kolejce o pas wagi lekkiej


Podczas gdy jeden z braci Diaz zapowiedział po ostatnim pojedynku, przejście na fighterską emeryturę, tym razem Nate musi grać „starszego” brata i podtrzymywać tradycję ze Stockton, w pozowaniu na największego Bad Boya w rodzinie.

Górujący warunkami fizycznymi Jim Miller stanowił poważne zagrożenie, jednak dobra passa pozostała nieprzerwana i tym samym Nate stanie wkrótce przed szansą zagarnięcia tytułu wagi lekkiej.

Wygrana młodszego Diaza tym bardziej nie przyszła łatwo, gdyż miejscowy Jim Miller, był zdecydowanym faworytem fanów.

„Czuję się świetnie, że mogłem przyjechać do New Jersey i wystąpić przed tutejszymi fanami w rodzinnym mieście Jima. On jest świetnym fighterem i nie mam o nim nic złego do powiedzenia. To było ciężkie wystąpienie, gdyż wszystko odbywało się za linią wroga… jadę do domu, do Kalifornii!”

Nate kontrolował większość pojedynku w stójce, nockdownując Millera w pierwszej rundzie, jednak kiedy akcja zeszła do parteru, pretendent do pasa nie pozostawił cienia wątpliwości co znaczy background Gracie jiu-jitsu.

Na konferencji prasowej, Dana White potwierdził to, co mówił jeszcze przed walką. Nate wkrótce będzie miał możliwość walki o pas.

Komentarze

  • pietrrokov

    Z całym szacunkiem, ale nieważne czy będzie to Henderson czy Edgar i tak nie ma z nimi cienia szans. To jest całkiem inny poziom.

  • Tapoutdeal1989

    Nie zgadzam się Nate bankowo coś wymyśli zobaczymy pozdro mma news .

  • ninja

    Z całym szacunkiem, ale Henderson czy Edgar mogą go ewentualnie wyleżeć 😉 bądź zagrać w grę Condita, lekko kopnąć i w nogi all day.

  • F. Georgiew

    Nate już parokrotnie mnie zaskoczył, ale tego wieczoru wyglądał naprawdę niesamowicie. Myślę, że znalazł pewność siebie, zrzucił dużo jakichś problemów, które na nim siedziały i teraz rozwinie się jeszcze bardziej jako fighter.

    Przypominam też, że bardzo mocni Clay Guida i Gray Maynard wygrywali przez split decision z Diazem wówczas, gdy był naprawdę średni na jeża. Gomi, a zwłaszcza Cerrone i Miller to top contenderzy, którzy na papierze też powinni z nim wygrać. Ja tam iwerzę w Diaza, choć prędzej z Edgarem niż z Hendersonem.