Stipe Miocic wciąż „czysty”!

27 Maj 2012
Stipe Miocic wciąż „czysty”!

MMA bywa niewdzięczne. W 99.9% ktoś musi przegrać, by ktoś mógł wygrać. Pieprzu dodają sytuację, kiedy na przeciw siebie staje dwóch zawodników z rekordem nieskażonym porażką. Tak było w przypadku Shanea del Rosario (11-1) i Stipe Miocica (9-0), którzy zostali postawieni w sytuacji kiedy jeden z nich już nigdy nie poszczyci się „czystym” rekordem.
Shane – pierwszy Amerykanin z tytułem WBC wagi ciężkiej w Muay Thai – niemal całą pierwszą rundę był lepszy w wymianach, jednak pod sam koniec, okazało się że parter może być jego pieta Achillesową. Obalony w ostatniej rundzie przez Stipe odsłonił swoją słabość, która równie szybko została wykorzystana w drugiej rundzie i tak już do końca walki.

Stipe został niemal zmuszony, aby znaleźć inną drogę do zwycięstwa, ponieważ w trakcie walki otrzymał sporo kopnięć na korpus, twarz i nogi.

„Jeszcze kilka takich i mógłbym paść. Shane mocno uderza.”

Kiedy w drugiej rundzie Miocic sprowadził del Rosario, był to dla niego znak, że teraz albo nigdy. Potężny baraż uderzeń łokciami zmusił sędziego do przerwania pojedynku.

„Myślałem sobie, aby kontynuować atak to sędzia przerwie walkę.”

Po tak ciężkim boju, oszczędny w słowach Chorwat chwilowo nie myśli o kolejnym wyzwaniu i marzy tylko o jednym:

„Wrócić do domu i celebrować z moją rodziną.”
„Kiedykolwiek i kogokolwiek będą chcieli mi dać następnego. Pozostaje jedynie czekać i trenować.”

Komentarze