Frank Mir nie miałby nic przeciwko występom w WWE

18 Czerwiec 2012
2
Frank Mir nie miałby nic przeciwko występom w WWE

Widzieliśmy zawodników MMA, którzy brali udział w Pro Wrestlingu, jednak prawdziwe zaskoczenie przyszło wraz z falą zwrotną zawodników Pro Wrestlingu, próbujących sił w realnej formule. Jak widać, niektórym z nich udało się to przyzwoitym efektem.

Transfery w obie strony najwyraźniej służą wszystkim, dlatego nie dziwi fakt, iż nawet tak szanowany zawodnik i były mistrz UFC – Frank Mir, nie miałby nic przeciwko występom w WWE.

„Lubię analizować pojedynki i barwnie je komentować. Byłaby to okazja z której czerpałbym swoją przewagę, decydując się na takie posunięcie. Na szczęście jest to coś, co mogę robić przez cały czas.”
„Nie miałbym nic przeciwko pomysłowi (spróbowania sił w Pro Wrestlingu). Nie potrafię jednak zrobić back flipa i innych rzeczy tego typu.”

Nie da się ukryć, że trash talking – tak przydatny w WWE – jest u Mira na światowym poziomie. Nie da się jednak zatuszować wrażenia, że niedawne lanie od Juniora dos Santosa, mogło mieć wpływ na wyrażenie powyższej opinii o Pro Wrestlingu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
jandWonsz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jand
Gość
jand
Offline

Jezeli mir pojdzie do pro wrestlingu to strace do niego szacunek. Kilka lat temu gadal jakto wysle brocka z powrotem do fake wrestlingu a teraz jak przestaje miec szanse na konkretna wygrana w ufc sam chce blaznowac na wwe zeby dostac troche grosza. Wiadomo trzeba zarabiac na chleb ale w jego przypadku bylaby to wielka hipokryzja.

Wonsz
Gość
Wonsz
Offline

Jeśli idzie o gadkę + umiejętności zapaśnicze to do pro wrestlingu najlepszy byłby SONNEN. Mimo wszystko dobrze, że woli się zajmować normalnym sportem. 😛
Ktoś go kiedyś tak podsumował:
WWE talking + UFC fighting = Chael Sonnen