Raport ze zjazdu ONE FC i propozycja nowych zasad punktowania

autor:
08 Czerwiec 2012
6
Raport ze zjazdu ONE FC i propozycja nowych zasad punktowania

Dzięki MiddleEasy, obecnemu na „Asia MMA Summit 2012” organizowanemu przez Victora Cui, wiemy dokładnie jakie są wielkie plany ONE FC wobec azjatyckiego rynku. A uwierzcie mi, że plany są wielkie i kiedyś możemy wracać do tego posta jako do historycznego momentu w dziejach MMA. A nawet jeśli w to niedowierzacie, zobaczcie w jaki sposób ONE FC proponuje zlikwidować problemy z kontrowersyjnymi werdyktami i połączyć brutalność zasad PRIDE z czystością unified rules.

Konferencja
Głównym rozgrywającym na konferencji był Victor Cui, człowiek niegdyś zaangażowany we współorganizację i promocję igrzysk olimpijskich, a obecnie CEO organizacji ONE FC. Podkreślił on, że wiele obcych sportów świetnie przyjęło się w Azji (np. golf czy F-1), a w żadnych z nich nie widzi takiego potencjału, jak w MMA. Za warunek konieczny dla rozwoju MMA uznał stworzenie azjatyckich gwiazd, które wzniosą Azję na ogólnoświatowy poziom i stworzą odpowiedni poziom emocji u lokalnych fanów. Cui uznał też, że podobne spotkania powinny odbywać się w innych krajach i nosił się z zamiarem zorganizowania azjatyckiego fan expo pod koniec 2012 roku. Okazało się także, że ONE FC zamierza rozpocząć jeszcze w tym roku cykl wydarzeń amatorskich.

Victor Cui nie miał wątpliwości, że rozwój MMA w Azji do dużego poziomu może potrwać pięć czy nawet siedem lat, jednak nie stoi to jego zdaniem na przeszkodzie, by ONE FC zorganizowało w 2013 roku osiemnaście gal MMA.

Następny „w kolejce” był Chatri Sityodtong, właściciel gymu Evolve MMA, w chwili obecnej najszerzej promowanego i największego klubu w Azji, gdzie trenuje chociażby Shinya Aoki. Wskazywał on, że jedyny sposób, w jaki azjatyckie MMA może wznieść się na wysoki poziom popularności, to pełna współpraca mediów, klubów i organizacji i jak największy profesjonalizm wszystkich z nich. Wspomniał także, że należy trzymać się z daleka od związków z mafią. Właśnie temu miał służyć tegoroczny zjazd.

Szef URCC (najdłużej działającej, dziesięcioletniej organizacji MMA na Filipinach) stworzył dla filipińskich zawodników team managerów, którzy dbają o ich interesy w skali globalnej. Jego celem jest wypuszczenie filipińskiej gwiazdy do UFC.

Inni przedstawiciele wskazywali na niewielką odległość Indonezji od Australii, znaczenie telewizyjnych umów, a także odpowiedniego sankcjonowania MMA przez lokalne władze, rozwój amatorskiego MMA, czy nawet zjawisko „smokers”, czyli walk między szkołami na określonych zasadach, na które zaprasza się rodzinę i znajomych. Zachęcano także do ułatwiania zawodnikom przejścia z ich dyscyplin źródłowych do MMA.

Zasady
Na konferencji pojawiła się także krytyka UFC, np. przepisu zabraniającego używanie łokci 12-6, czyli tych, z powodu których Jon Jones ma dziś jedną porażkę w rekordzie. Głównym punktem było jednak przedstawienie własnego sposobu oceniania walk, o którym więcej będzie można przeczytać pewnie na całym świecie w przeciągu kilku dni.

ONE FC wprowadza zasady, które pozwalają połączyć zasady PRIDE z unified rules. Najciekawsza jest tutaj zasada „open attack”, która powoduje, że pojawiają się określone sytuacje, w których można używać soccer kicków. Mianowicie kiedy rywal broni się w parterze, np. otwartą gardą lub idąc do żółwia, sędzia krzyczy „open attack” i od tego czasu można używać soccer kicków i stompów.

Skrytykowano także potężnie „10 point must system”, proponując zamiast tego inne kryteria i sposób oceniania walki. „Five Distinct Ranked Criteria” opieraja się na założeniu, że sędziowie ocenią walkę zwracając (w tej randze) uwagę na:
– sytuacje bliskie nokautu lub poddania
– obrażenia
– kombinacje w stójce
– sprowadzenia i obronę
– agresję

System ten wydaje się deprecjonować zapaśników w stosunku do obecnych zasad, jednak do „sytuacji bliskich nokautowi lub poddaniu” zaliczają się także slamy i wysokie obalenia, które wypuszczane są z zamiarem zadania dodatkowych obrażeń upadkiem. Warto przeanalizować sobie kilka kontrowersyjnych decyzji i zastanowić się, jak wyglądałby werdykt w nich, gdyby kierowano się FDRC.

Kolejne tego typu spotkanie ma odbyć się w przeciągu pół roku i zebrać ponad 500 przedsiębiorców z branży MMA. Można się domyśleć, że Victor Cui będzie tam zbierał raporty z tego jak ze swoich zadań i zapowiedzi wywiązywali się członkowie pierwszego zebrania. Bo tak naprawdę to właśnie od tego zależy powodzenie tej sprawy.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ArturdantevBladezxcF. Georgiew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur
Offline

Soccer kicki i stompy to pomyłka. Mają zastosowanie wyłącznie wtedy gdy przeciwnik jest w bardzo trudnej sytuacji. Mocny strzał i nogi odpuszczają, sędzia rzuca się by przerwać walkę, a agresor jeszcze skacze na głowę, lub kopie. Myślę, że gdyby Hendo zamiast Falcon puncha zrobił skok na głowę na M. Bispingu to ten mógłby nie przeżyć.

dantev
Gość
dantev
Offline

No tak ale jak stójkowicz nałapie punktów (właśnie punktacji nie znam/y) to obalenie na koniec rundy nie przechyli szali na jego korzyść….trzeba by zobaczyć punktowanie kilku walk na takich zasadach…..
kolana na czache żeby jeszcze wróciły ehhhhh…
Franki:Euro to wspólna waluta europejska 🙂 innej definicji nie znam.

Blade
Gość
Blade
Offline

jest podpunkt sprowadzenia i obrona, ktory moze faworyzowac zapasnikow, albo tworzyc sytuacje rodem z KSW, czyli zdobywamy obalenie na 5 sekund przed koncem rundy i dzieki temu wygrywamy runde.

zxc
Gość
zxc
Offline

Walnijcie newsa o tym, że Fedor wcale nie podjął decyzji iż walka z Rizzo będzie ostatnią w jego karierze

https://lowkick.blitzcorner.com/Other/Fedor-Emelianenko-Its-not-a-fact-that-the-fight-Pedro-Rizzo-will-be-my-last-16087

W.Mrozowski
Admin

I takich hardcorowców ten portal potrzebuje. Cały naród śledzi Euro a Franek śledzi rynek MMA 🙂