Ankieta na temat „Czy MMA potrzebuje takich zawodników jak Chael Sonnen?”

02 Lipiec 2012
Ankieta na temat „Czy MMA potrzebuje takich zawodników jak Chael Sonnen?”

Nie wdając się zbyt głęboko w ideologiczne rozmowy, odpowiedzcie na pytanie.

[poll id=”67″]

Jeżeli ktoś wciąż nie ma zdania, oto mała pomoc.

Urijah Faber powiedział o nim:

Myślę, że ten sport potrzebuje ludzi takich jak Chael Sonnen. Chael przyszedł z WEC jako mistrz a umieszczono go na undercardzie UFC. Myślę, że dokonał decyzji aby przełączyć się z bycia sobą, mówiąc „Pokazując się jako miły, inteligentny facet – jakim jestem – nie wystarczy” dlatego zadecydował, że „pokaże się jako ktoś kto sam tworzy sobie okazje”. I robi to w interesujący sposób, który ludzie albo kochają albo nienawidzą.

Renzo Gracie ma jednak odmienne zdanie w tej kwestii.

„Nie lubię tego typu prowokacji, ponieważ kończysz w nich bez jakiegokolwiek szacunku od innych. Tam skąd pochodzę, to oznacza krew.
Sonnen był sprytny. Przegrał walkę, złapano go na używaniu dopingu. Ale wciąż, ludzie zdają się zapominać o tym fakcie. Każdy mówi tylko o prowokacjach z jego strony. On obrócił je w coś tak dużego, że każdy przełknął jego problemy.
Humor jest wyższą formą inteligencji i niestety nie każdy tak potrafi. Możesz chcieć być Muhamadem Alim ale Ali był tylko jeden. Chael stracił klasę kiedy powiedział, że da klapsa żonie Andersona.”

Zdania są oczywiście mocno podzielone. Część zawodników nie komentuje wydarzeń, jakby w obawie przed czymś. Inni uważają, że to nie ich sprawa, ktoś może nie mieć zdania a kogoś może to w ogóle nie obchodzić, dopóty nie dotyczy to jego osoby. A wy jak sądzicie?

Komentarze

  • MMAniak

    Dobry pomysł na ankietę, jednak według mnie złe odpowiedzi.
    Odpowiedź „Tak, popieram go w 100%” – jest mało realna, nikt chyba Sonnena w 100% nie popiera, bo facet często przekracza granicę dobrego smaku.
    Natomiast odpowiedź, „Nie, niech Anderson skopie mu zadek” – bardziej odnosi się do samej walki Silva vs Sonnen II, niż do zadanego pytania, które jest bardzo uogólnione – Czy MMA potrzebuje? 🙂

  • MMAniak

    Ja osobiście zgadzam się z Renzo Gracie 🙂

  • Blade

    W 100% popieram Chaela Sonnena. Gość jest inteligentny, prezentuje poprawne wartości. Anderson jest gwiazdorem któremu się wydaje, że nikt nie jest godzien z nim walczyć. Polecam jego książkę oraz podcast z Roganem.

    Renzo Gracie niech lepiej spojrzy na historię swojej rodziny i przestanie pieprzyć o szacunku, bo to jego klan nie miał żadnego szacunku do przedstawicieli innych styli.

  • MMAniak

    Tak, Sonnen jest inteligentnym facetem, jednakże używa On swojej inteligencji tylko po to, żeby komuś ubliżyć(tak jest w większości przypadków) lub ukazać swoją wyższość, używając do tego celu często poniżających sformułowań.
    Nie widzę potrzeby wszczynania kłótni, ale nie wiem co chcesz powiedzieć, mówiąc: „prezentuje poprawne wartości”. Sonnen wg. mnie jest wręcz niepoprawny, niepoprawny jako człowiek.
    Mówiąc popieram Sonnena w 100%, popierasz też antyspołeczne zachowania, które Chael prezentuje.

    Anderson nie jest krystaliczny, zgadza się. Jego niektóre zachowania, a w szczególności te, o których kilkakrotnie pisałeś, czyli twierdzenie Spidera, że nikt nie jest godzien z nim walczyć, są na prawdę deprymujące. Ale to nie świadczy o jego wrogiej postawie wobec innych, jaką wykazuje Sonnen.

    Dobrze, że zaznaczyłeś „styli” – do styli, a nie jak w przypadku Sonnena, do ludzi czy narodowości. Chael też nie pała miłością do BJJ, a po przegranej z Andersonem, również w krytyczny sposób wypowiedział się o tym co zrobił Spider, mówiąc coś w rodzaju: „Siedzisz przez 5 rund na kolesiu, dominujesz w walce, a On na końcu wyskakuje z czymś takim” co w pewnym sensie okazuje również brak szacunku do BJJ.

  • F. Georgiew

    Ja też wolę ankiety, które wyłaniają prawdziwe opinie i rozkład sympatii, ale taka też zmusza do ciężkich wyborów i wychodzi po czyjej stronie naprawdę jesteśmy.

    Choć uważam, że Silva wygra, osobiście trzymam Sonnena za wyrazistość, brak kompleksów i zdecydowanie. Większość zawodników wysypałaby się psychicznie już trzy razy, choć mają sobie o wiele mniej do zarzucenia niż ten – co by nie było – stosujący doping były kryminalista. Ale zawsze będę stawał po stronie błyskotliwości 😉

  • Blade

    Gdy Fedor po walce z Werdumem wyraził się lekceważąco o bjj mówiąc, że to nic takiego, szczególnie w porównaniu do rosyjskiego Sambo, które jest jego zdaniem straszne. Nogueira po poddaniu przez Mira mówi, że bjj Mira to nic specjalnego. To są wypowiedzi poważne i dziwne. Sonnen mówiąc o bjj nie jest poważny w odróżneniu do 2 wyżej wymienionych panów. To żarty.

  • Blade

    „On swojej inteligencji tylko po to, żeby komuś ubliżyć(tak jest w większości przypadków) lub ukazać swoją wyższość, używając do tego celu często poniżających sformułowań.”

    Nie uogólniałbym tego. Wyrażał się z szacunkiem o Brianie Stannie, Damianie Mai, Paolo Filho, Marquadtowi i wielu wielu innym. Warto zwrócić uwagę na jego walkę z Bispingie. Michael również zrozumiał tą konwencję i widać było, że nawet polubił Chaela. Chael na dobrą sprawę atakuje tylko i wyłącznie zawodników, z którymi w potencjalnej walce zawsze byłby przegrany u bukmacherów. To nie jest typ bully, który znęca się nad słabszymi. To świr i ryzykant, który celuje w najgrubszą zwierzynę.

    „Nie widzę potrzeby wszczynania kłótni, ale nie wiem co chcesz powiedzieć, mówiąc: „prezentuje poprawne wartości”. Sonnen wg. mnie jest wręcz niepoprawny, niepoprawny jako człowiek.”

    Kłótnie zaczynają się wtedy gdy kończą argumenty, także myślę że może wywiązać się rzeczowa dyskusja a nie kłótnia, bo argumentów nam nie zabraknie 🙂 Prezentuje poprawne wartości – rozumiem przez to wartości, z którymi ja się zgadza i które popieram. Ciężka praca, twarda psychika, brak tanich wymówek, mierzenie w tych najlepszych a nie tych słabszych. Mnóstwo psychologicznych tekstów na temat chociażby strachu (o tym, że trzeba go polubić-prawda.zresztą strach to bardzo ciekawy temat i mógłbym długo się rozpisywać), rywalizacji itd itp. Bardzo polecam książkę, dużo ciekawych rzeczy nie tylko o walce, ale ogólnie o życiu. Chael świetnie motywuje i inspiruje.

    „Mówiąc popieram Sonnena w 100%, popierasz też antyspołeczne zachowania, które Chael prezentuje.”

    Nie spodobał mi się tekst o dzieciach z brazylii bawiących się w błocie, gdy dzieci z USA przyglądają się zdobyczom techniki. Wiem, że zrobił to tylko po to by wyprowadzić z równowagi Andersona i mu się to udało, jednak mógł to zrobić inaczej. Nie wiem co masz na myśli pisząc o antyspołecznych zachowaniach Sonnena. Wiele z jego przemyśleń jest bardzo pro-społecznych. Pierwszy lepszy przykład z książki Chaela – (to nie cytat tylko niedokładne przywołanie myśli z pamięci) – „Pomyśl o tym gdy następnym razem postanowisz pozwolić komuś zrobić mniej niż tyle na ile go stać, tłumacząc to tym, że nie chcesz go prześladować albo urazić go. Nie pomagasz nikomu oszczędzając jego emocje (w sensie nie mówiąc mu czegoś co jest nieprzyjemne) jednocześnie pozwalając mu żeby uszło mu na sucho chujowe wykonanie pracy. Kiedy pozwalasz by głupie, leniwe, niekompetentne osoby robiły z siebie ofiary zmniejszasz swoją własną odpowiedzialność jako członek kultury, społeczeństwa czy cywilizacji samej w sobie za jej obraz.”

    „Anderson nie jest krystaliczny, zgadza się. Jego niektóre zachowania, a w szczególności te, o których kilkakrotnie pisałeś, czyli twierdzenie Spidera, że nikt nie jest godzien z nim walczyć, są na prawdę deprymujące. Ale to nie świadczy o jego wrogiej postawie wobec innych, jaką wykazuje Sonnen.”

    Pod względem braku szacunku Anderson to manipulator, robi to w kobiecym stylu. Posłużę się cytatem Georgiewa, mam nadzieję że nie ma nic przeciwko. „Anderson miał od zawsze te swoje kulturowe naleciałości – najpierw ci się kłania, potem twierdzi, że nie okazujesz mu szacunku, potem znowu się kłania, nagle żartuje. Zawodnicy nieraz mieli problem z wyczuciem go, co dawało mu pretekst do dalszego drążenia tematu braku szacunku.” – świetnie ujęty mechanizm działania Andersona. Spójrz co zrobił z Damianem Maią, ciągle mówił że Maia go nie szanuje, bo Damian śmiał stwierdzić że pokona go w parterze. To tak bardzo zdenerwowało Andersona, poczuł się nieszanowany bo on w końcu też ma czarny pas. Podczas walki przyczał „gdzie Twoje bjj?” próbując ośmieszać Damiana, pokazując mu totalny brak szacunku, a na końcu się głęboko ukłonił. Anderson Silva, to przebiegły manipulator, którego uraża każdy niewinny zwrot i próbuje przez to wywołać poczucie winy u skazanego przez cały świat oponenta, tak by ten z góry czuł się przegrany i psychicznie i fizycznie. Chael Sonnen nie dał się wciągnąć w tę grę. Punkt dla niego.

    „Dobrze, że zaznaczyłeś „styli” – do styli, a nie jak w przypadku Sonnena, do ludzi czy narodowości.”

    Chael sam wspomniał, że nie ma nic do ludzi z Brazylii. Oglądając programy gdzie pokazywano co myślą brazylijczycy o Sonnenie nie było za dużo negatywnych komentarzy, ludzie skumali że Sonnen nie mówi tego na poważnie i ich to śmieszy. Tylko Ci najbardziej prymytywni – odpowiedniki naszych chociażby kiboli tego nie rozumieją, ale oni nie rozumieją prawie niczego.

    „Chael też nie pała miłością do BJJ, a po przegranej z Andersonem, również w krytyczny sposób wypowiedział się o tym co zrobił Spider, mówiąc coś w rodzaju: „Siedzisz przez 5 rund na kolesiu, dominujesz w walce, a On na końcu wyskakuje z czymś takim” co w pewnym sensie okazuje również brak szacunku do BJJ.”

    Chael przegrał niemalże wszystkie jeśli nie wszystkie walki przez submission. Jak napisał w książce nienawidzi również piramid, bo mają ten trójkątny kształt 🙂 Czy Egipcjanie powinni się obrazić? 🙂

  • El Hombre

    Gdyby Chael nie szanował BJJ nie przygotowywałby się z Vinny Magalhaes’em a większość jego trash talku ma za zadanie przyciągnąć jak najwięcej ludzi którzy kupią ppv.

  • MMAniak

    Jeżeli chodzi o szacunek Chaela do BJJ, celowo użyłem słów „w pewnym sensie”.

    Przyznam, że bardzo przybliżyłeś mi osobę Chaela swoim komentarzem.
    Fakt, że nie lubię Sonnena, może powodować pospolite zjawisko – „Słyszymy, to co chcemy usłyszeć” – ja w większości przypadków słyszałem jedynie te negatywne słowa wypływające z ust Amerykanina.

    „Chael na dobrą sprawę atakuje tylko i wyłącznie zawodników, z którymi w potencjalnej walce zawsze byłby przegrany u bukmacherów”

    Dla mnie jakikolwiek słowny atak przed walką, jest niepotrzebny.
    Ktoś, kto choć raz wypowiedział się niestosownie o drugiej osobie, w przypadku Sonnena o znakomitych fighterach – wiele traci w moich oczach. Nie lubię dużo gadających zawodników.
    Oczywiście nie można zarzucić Chaelowi, że w ten sposób zrównuje z ziemią piękno MMA, bo Sonnen jest można by rzec „przyprawą” Kimś, Kto doda trochę pikanterii walce. Nie zmienia to faktu, że według mnie przekroczył granicę dobrego smaku w wielu swoich wypowiedziach.

    Wartości: „Ciężka praca, twarda psychika, brak tanich wymówek, mierzenie w tych najlepszych, a nie tych słabszych”.

    Zdecydowanie tak! Wszystko się zgadza.
    Rzekłbym, że Chael używa mocno filozoficznych tekstów, co powoduje u ludzi niechęć do Amerykanina. Napisałeś o strachu, że „trzeba go polubić” – Chael jest jak opisywany przez Niego strach – również trzeba go polubić.
    Mógłbyś podać pełny tytuł książki?

    „Nie wiem co masz na myśli pisząc o antyspołecznych zachowaniach Sonnena”.

    Chyba najświeższym przykładem mogą być słowa Sonnena, które przytoczyłeś(o dzieciach taplających się w błocie). Według mnie takie zachowanie ociera się zdecydowanie o zachowania antyspołeczne, czyli pozbawione jakiejkolwiek wrażliwości.
    Słowa bolą często bardziej niż czyny.

    Nie podobało mi się również stwierdzenie Sonnena, dot. Andersona – „Cóż, miło jest widzieć prawdziwego Andersona Silvę. Wiecie, ten gość to ścierwo, tak jak mówiłem przez lata” – To Sonnen był głównym powodem słów Andersona. To Chael kiedyś powiedział (coś w rodzaju): Wejdę do domu Spidera, prześpię się z jego żoną i karzę usmażyć stek, a nagle przejął się takimi słowami? Mówiąc ścierwo o Andersonie, nazwał ścierwem Siebie Samego – bo sam wypowiedział bliskoznaczne słowa.

    Jeżeli chodzi o Andersona – nic dodać, nic ująć – przedstawienie w tym przypadku kontrargumentów z mojej strony byłoby najzwyczajniej w świecie nieprawdą. Masz rację – Anderson jest manipulantem i w tej kwestii mam podobne zdanie.

    „Chael sam wspomniał, że nie ma nic do ludzi z Brazylii. Oglądając programy gdzie pokazywano co myślą brazylijczycy o Sonnenie nie było za dużo negatywnych komentarzy, ludzie skumali że Sonnen nie mówi tego na poważnie i ich to śmieszy”

    Tutaj ponownie dobrym przykładem byłyby nic nie wnoszące słowa Sonnena o dzieciach taplających się w błocie – Nie było to na pewno coś co choć otarłoby się ironię.
    Sonnen sam powoduje rozgniewanie Brazylijczyków. Dobrym przykładem będzie Viotor, który był na tyle rozgoryczony słowami Sonnena, że jak to określił – Chciałby go ubić do nieprzytomności. Sytuacja niemalże identyczna do tej, kiedy to Spider powiedział co zrobi z Sonnenem w ich walce. Na to wychodzi, że to Brazylijczycy są zwyrodnialcami i przestępcami.

    ____________________________________
    Przyznam, że końcówką nieco rozładowałeś napięcie – żart przedni 🙂

    PS. Podaj tytuł książki 🙂

  • MMAniak

    Vitor* oczywiście – literówka 🙂

  • Blade

    Sonnen napisał tylko jedną książkę 🙂 całkiem niedawno była premiera – THE VOICE OF REASON.

    „Fakt, że nie lubię Sonnena, może powodować pospolite zjawisko – „Słyszymy, to co chcemy usłyszeć” – ja w większości przypadków słyszałem jedynie te negatywne słowa wypływające z ust Amerykanina.”

    Nasze mózgi działają jak google – wpisujesz hasło chujowy Sonnen i masz same wpisy o tym, że jest chujowy 🙂 Jak ktoś zrobił złe pierwsze wrażenie, to czasami później trudniej to odkręcić.

    „Dla mnie jakikolwiek słowny atak przed walką, jest niepotrzebny.
    Ktoś, kto choć raz wypowiedział się niestosownie o drugiej osobie, w przypadku Sonnena o znakomitych fighterach – wiele traci w moich oczach. Nie lubię dużo gadających zawodników.”

    Uważam wręcz odwrotnie. Należy zwrócić uwagę na 2 rzeczy. Pierwsza – perspektywa Sonnena. Po przejściu z WEC i pokonaniu Paolo Filho uważanego za najlepszego fightera obok Andersona Silvy, wielu ludzi wtedy stawiało nawet wyżej Filho od Andersona. Sonnen po takim wielkim sukcesie ląduje w UFC na undercardzie… Wtedy prawdopodobnie zrozumiał, że sukcesy czysto sportowe to za mało by dostawać wielkie szanse, a każdemu noga może się podwinąć i stracić szanse które mógłby dostać gdyby był bardziej medialny. Zaczął robić hype, częściej się wypowiadać. Ubrał to w bardzo ciekawą kreację. Jego wypowiedzi są abstrakcyjne, śmieszne, inteligentne, przewrotne. Ludzie z pewnym dystansem i inteligencją czują to, że to nie są wypowiedzi na serio, że są przerysowane, KARYKATURALNE i takie mają być. Moim zdaniem Sonnen nie obraża zawodników. To śmieszne, uszczypliwe teksty, np ten o Fedorze gdy przed walką z Hendersonem mówił że jego (Fedora) rekord to bodajże 3:2 :). To było mega zabawne. To są zachowania takie jak np. Twoja dziewczyna żali Ci się że przytyła, a Ty jej odpowiadasz „masz rację, wyglądasz jak wieloryb, przez pomyłkę zamkną Cię w oceanarium” – 99% procent kobiet się roześmieje, 1 na 100 się obrazi bo nie rozumie. Ja gadanie Sonnena odbieram właśnie w takim tonie.
    Po drugie – robienie hype’u jest w interesie organizacji i fanów. UFC daje pod stołem dodatkową kasę za robienie hype’u o czym mówił jakiś fighter. Sam Sonnen niestety musi tę robotę robić za dwóćh. Oczywiście można to też robić w stylu Pata Barrego, ale akurat jak się ma za przeciwnika Andersona Silvy to ten nawet żartami Pata by poczuł się urażony, bo kim jest ten Barry żeby sobie żartować z wielkiego mistrza, gwiazdora, fighterskiego Jordana, czy Jacksona, wielkiego Andersona Silvy?

    Wierzę w karmę. Chael Sonnen to kara na Andersonie za manipulacje i poniżanie przeciwników. 🙂

    „Napisałeś o strachu, że „trzeba go polubić” – Chael jest jak opisywany przez Niego strach – również trzeba go polubić.”

    Tak, trzeba skumać jego specyficzną kreację. W książce Chael napisał, iż poznał kilku bodajże jakichś Irlandczyków, którzy mieli specyficzne poczucie humoru. Otóż – muli z pełną powagą rzeczy kompletnie irracjonalne (marchewka-autobus-BigNog), natomiast gdy mówili o poważnych sprawach to mówili to tak żeby każdy myślał że mówią jak o jakimś szaleństwie, jakby nie byli do końca poważni (będę młócił Andersona Silvę jak pszenicę przez wszystkie 5 rund).

    „Chyba najświeższym przykładem mogą być słowa Sonnena, które przytoczyłeś(o dzieciach taplających się w błocie). Według mnie takie zachowanie ociera się zdecydowanie o zachowania antyspołeczne, czyli pozbawione jakiejkolwiek wrażliwości.
    Słowa bolą często bardziej niż czyny.”

    To była część kreacji Sonnena by wyprowadzić Andersona Silvę z równowagi. Udało mu się, co zauważył nawet GSP – https://www.mmanews.pl/2012/07/georges-st-pierre-anderson-musi-wrocic-do-powodow-dla-ktorych-zostal-mistrzem/
    Osobiście uważam, że Sonnen mógł to ująć inaczej i również ta konkretna wypowiedź mi się nie podoba, ale oprócz niej nie widzę innych. Wypowiedz o komputerach w Brazylii była tak abstrakcyjna, że nie mogłem uwierzyć, że ktoś może nie łapać tego wkrętu;)

    „Nie podobało mi się również stwierdzenie Sonnena, dot. Andersona – „Cóż, miło jest widzieć prawdziwego Andersona Silvę. Wiecie, ten gość to ścierwo, tak jak mówiłem przez lata” – To Sonnen był głównym powodem słów Andersona. To Chael kiedyś powiedział (coś w rodzaju): Wejdę do domu Spidera, prześpię się z jego żoną i karzę usmażyć stek, a nagle przejął się takimi słowami? Mówiąc ścierwo o Andersonie, nazwał ścierwem Siebie Samego – bo sam wypowiedział bliskoznaczne słowa.”

    Myślę, że Sonnen swoimi uszczypliwościami po prostu wywołał prawdziwego Andersona Silvę. Anderson gra kogoś kim nie jest, szacunek, te ukłony. To wszystko jest fałszywe. Gdy Sonnen mówił, że Anderson jest fałszywe, że jest oszustem i kłamcą miał rację. Anderson Silva to ktoś kto mówi o szacunku, uśmiecha się, gra miłego gościa i kłania się do pasa po czym zrobi wszystko by Cie upokorzyć (patrz walka z Maią). To jest taktyka w stylu – mówię komuś że jest moim najlepszym przyjacielem, on się odwraca a ja u wbijam nóż w plecy. Sonnen nie chciał się w to bawić i jako jedyny przeciwstawił się grą Andersona, wygrał tą mentalną walkę w najlepszy sposób jaki można sobie wyobrazić. Co do żony Andersona to Chael powiedział że ją klepnie w tyłek, a nie że wyrucha 😉 Nadinterpretowanie nadinterpretacji jest przesadą 🙂 Muhammad Ali którego tak podziwia Anderson Silva mówił jeszcze większe głupoty, w równie dobrym stylu co Sonnen. Gdyby Muhammad nie miał tej osobowości nie zapisałby się w kartach historii.

    Primetime dobrze przedstawia jacy są w rzeczywistości Anderson i Chael. Należy pominąć ich osobiste wypowiedzi i skupić się na wypowiedziach ludzi z ich teamu. Z jednej strony mamy Chaela Sonnena, który ma świetny kontakt z kolegami z teamu oraz trenerami i widać że to jest szczere nie oparte na słowach. On mieszka całe życie w jednym mieście, jest prawdziwym patriotą i widać że się świetnie czuje w miejscu w którym pracuje i wśród ludzi z którymi pracuje. Z drugiej strony mamy Andersona Silvę i wypowiedz jego trenera, który przyznaje że jest pewien problem z Andersonem – to są dwie osoby, z jednej strony celebryta, gwiazdor, z drugiej światowej klasy sportowiec – i musi się starać żeby te 2 osoby oddzielić, bo z Andersonem gwiazdorem nie da się współpracować. Tego problemu nie ma z Sonnenem, na treningach to zwykły ciężko pracujący facet, który wie do czego zmierza. Mamy więc z jednej strony normalnego,cięzko pracującego faceta, który przed mediami błyszczy elokwencją i uszczypliwym dowcipem a z drugiej również ciężko pracującego człowieka, ale gwiazdora którego trzeba sprowadzać na ziemię bo ciężko się z nim dogadać, a przed mediami gwiazdora który nie raczy odpowiadać na pytania, nie raczy promować walki, jest jak niedojrzałe, rozpieszczone dziecko. Z jednej strony Sonnen – dojrzały facet, z drugiej gość który się zachowuje jak rozpieszczona księżniczka – Anderson Silva. Dodam jeszcze, że Anderson taki patriota, że przeprowadził się na stałe do Stanów Zjednoczonych.

    „Sonnen sam powoduje rozgniewanie Brazylijczyków. Dobrym przykładem będzie Viotor, który był na tyle rozgoryczony słowami Sonnena, że jak to określił – Chciałby go ubić do nieprzytomności.”

    Wanderlei Silva też chciałby go ubić do nieprzytomności, ale Wanderlei ma na tyle rozumu że rozumie że Sonnen robi hype do walki. Wanderlei zresztą robi to samo, tylko w inny sposób. Gdy Wanderlei Silva mówi, że rozwali komuś łeb, zniszczy twarz itd itp wszyscy kumają że to robienie hype’u. Sonnen robi to podobnie, tylko w sposób który w moim mniemaniu ma więcej stylu który mi odpowiada. Wanderlei, jak i również Bisping w pewnym momencie skumali dowcip Sonnena, a Bisping siedząc obok Sonnena na konferencji nawet patrzył na niego z pewnym podziwem, że ten ma tak dobrą gadkę i charyzmę.

    Na koniec zamieszczę dobrą reakcję jednego Brazylijczyka na gadkę Sonnena:

  • Blade

    https://www.youtube.com/watch?v=JoJyvMic8uY – jeden z moich ulubionych cytatów Sonnena 🙂