Michael Bisping: „Stann, Weidman i Belcher. Nie mam problemu żeby walczyć i pokonać każdego z nich.”

16 Lipiec 2012
Michael Bisping: „Stann, Weidman i Belcher. Nie mam problemu żeby walczyć i pokonać każdego z nich.”


„Mój Golf II 1.8 16v idzie lepiej ma czip duży wydech i nowe części.”

Jeżeli spojrzeć wstecz na karierę Michaela Bispinga (22-4), łatwo dostrzec, że te nieliczne przegrane były z mocnymi przeciwnikami. Ostatnie zawirowania w wadze średniej ustawiły Brytyjczyka w taki sposób, że wielu pretendentów chce przejść po nim, żeby otrzymać upragnioną szansę walki o tytuł. Jest tylko jeden problem – Michael Bisping też chce pasa.

Choć jego walki mówią same za siebie, Michael postanowił ostatnio jeszcze mocniej wziąć sobie do serca styl w jaki jego ostatni przeciwnik podkręcał walki i tym razem zaatakował werbalnie trzech – a nawet czterech – potencjalnych przeciwników. Zobaczcie co „The Count” powiedział w fightersonlymag.com wszystkim tym, którzy liczą na jego potknięcie.

Miło jest być popularnym na tle wszystkich twoich kolegów? Stann, Belcher i Weidman wyzwali cię ostatnio na pojedynek.
Tak, wygląda na to, że jestem teraz na topie, czyż nie? Dla mnie w porządku, jestem profesjonalistą i szczerze mówiąc, ostatnio nie byłem zbyt zajęty. Z przyjemnością zawalczę z nimi trzema. Każdy z nich może to dostać. Nie mam problemu walczyć z nimi i ich pokonać, niezależnie od tego czy będą na trzech osobnych kartach czy też na jednej karcie tego samego wieczoru.

Zdradź nam, jeżeli musiałbyś wybrać jednego z nich, z którym z nich chciałbyś się zmierzyć i dlaczego?
Belcher gra mi na nerwach. Wciąż powtarza, że ma styl odpowiedni do tego aby mnie pokonać – o jakim stylu mówi? Żaden człowiek z takim tatuażem nie ma prawa mówić komukolwiek o jego stylu! Wyzywa mnie już na pojedynek od pewnego czasu i z chęcią powiedziałbym mu, aby najpierw pokonał kogoś innego niż zawodnika wyłącznie walczącego jiu-jitsu a później może mnie wywołać do pojedynku. Szanuję Briana Stanna, i tak byliśmy na kursie, który musiał doprowadzić do wspólnej kolizji i teraz będziemy ze sobą walczyli. Wygram to.
Teraz także Chris Weidman chce ze mną walczyć. Cóż, jest akurat w cugu, ale nie wydaje mi się, żeby wygrana nad grubym Markiem Munozem dała mu miejsce pretendenta. Zwłaszcza, gdy Mark wchodził do oktagonu podskakując jakby był na koncercie Take That i fryzurą, która wyglądała jak tatuaż Belchera. Czy to mogło rozproszyć jego uwagę? Na pewno rozproszyła moją. Nie mogłem zdjąć z niego oczu. Co to niby miało być?
Wszyscy mówią dzisiaj o Weidmanie ale coś wam powiem. Byliśmy na tej samej, styczniowej karcie i musiałem zamienić walkę z Maią, z którym walczył później Chris. Próbowałem się rozgrzać na zapleczu, ale jego walka po prostu mnie usypiała. Chciałem się nakręcić, ale to było jak oglądanie schnącej farby. Wyglądał dobrze w walce z Munozem, czy po prostu Mark wyglądał tak strasznie?
Każdy z nich wygląda na miłego gościa i życzę im powodzenia; poza Belcherem, bo on gra mi na nerwach więc nie dołączajmy go do tych życzeń powodzenia. Z chęcią zawalczę z każdym z nich, nie ma problemu. Chcę być mistrzem i wydaje mi się, że jestem zaledwie jedną wygraną od szansy walki o tytuł. Każdy z nich może być tym, przeciwko któremu będę musiał go bronić po raz pierwszy.

Komentarze

  • Złoty

    Na zdjęciu widze jak otwiera ta gębę swoją i znowu denerwuje tym brytyjskim akcentem

  • Octagon

    Zawsze trafialiście doskonale w moje poczucie humoru podpisami pod zdjęciami, ale co do licha ma oznaczać ten podpis..!? Co autor miał na myśli !?

  • TD

    No wiem, pojechałem…
    To nawiązanie do słynnego cytatu cwaniaka z Onetu, który przy każdej okazji pisał ten komentarz i za każdym razem wzbudzał ogólny „wkurw” czytelników. Nie wiem dlaczego, ale Bisping na tym zdjęciu i wypowiedzią, wzbudził we mnie odczucie, że tak mógłby wyglądać rasowy kiep 🙂 Pomiń go milczeniem…
    coś jak słynny Jasiu Śmietana i jego „bes sęsu”.

  • TD

    Nie no, to ma sens. On naprawdę wygląda jak kiep na tym zdjęciu 🙂

  • Wodzu

    @ td
    jaki to jest rasowy kiep ?

  • Blade

    Nawet jakbym czytał ONET to bym nie miał odwagi się do tego przyznać 🙂 Nie nawiązujcie już nigdy do… tfu… onetu.

  • TD

    Wstyd mi za okres kiedy faktycznie go czytałem, ale to było może 5/7 lat temu 😉

  • TD

    @Wodzu
    nie czepiajmy się szczegółów i specyficznego poczucia humoru danego dnia. W skrócie, nie ciągnijmy tematu.

  • Wodzu

    Bo ten ziomek z onetu jest tak slynny ze nikt nie wie o co chodzi 😉 a autor ze swoimi komentarzami obrazajacymi innych bardziej by sie chyba odnalazl wlasnie na onecie niz tutaj.. i ze tez taki czlowiek ma czelnosc powiedziec mi ze to ja troluje 😀 hehehe

  • Wodzu

    @TD
    nie widzialem Twoich komentarzy. Pewnie pisales wtedy co ja ;D

  • TD

    Spox 😉 Poza tym ja lubię Bispinga.