Typowanie UFC 148: Silva vs. Sonnen II

autor:
06 Lipiec 2012
6
Typowanie UFC 148: Silva vs. Sonnen II

7-ego lipca dojdzie do jednej z najgorętszych walk roku – Anderson Silva zmierzy się ze swoim arcywrogiem Chaelem Sonnenem. Z kronikarskiego obowiązku przypomnę, że w pierwszym starciu tej dwójki na UFC 117 Sonnen przez 23 minuty kompletnie zdominował brazylijskiego mistrza by na koniec wpakować się w trójkąt i wyjść z klatki pokonanym. Na tej karcie zobaczymy także m.in. trzecie starcie Tito Ortiza z Forrestem Griffinem, debiut Demiana Mai w dywizji półśredniej przeciwko Dong Hyun Kimowi oraz walkę Patrick Cote vs. Cung Le. W końcu UFC daje nam fajną rozpiskę i miejmy nadzieję sporo emocji.

Anderson Silva vs. Chael Sonnen

Łukasz: To starcie elektryzuje cały świat MMA. I nie chodzi tutaj o zabiegi marketingowe mistrza promocji Chaela Sonnena, a aspekt sportowy. Nikt nie był bowiem tak blisko detronizacji „Pająka” co „gangster z podłych ulic West Linn w Oregonie”. Styl Sonnena trafia w piętę achillesową Silvy, czyli obronę przed zapasami. Wiele osób było zaskoczonych trudnościami Chaela z obaleniem Michaela Bispinga, ale obrona przed sprowadzeniem Anglika jest o wiele lepsza niż Brazylijczyka. Wielce prawdopodobne, że scenariusz z pierwszego starcia może się powtórzyć i Chael położy Andersona na plecy. Jest mnóstwo niewiadomych dotyczących tego rewanżu: na ile Sonnenowi pomógł doping w pierwszym starciu, na ile kontuzja żeber wpłynęła na dyspozycję Andersona, czy Sonnen nie wszedł w głowę zawodnika z Ameryki Południowej i będzie miał emocjonalną przewagę, czy Silva będzie chciał ośmieszyć rywala, czy może będzie trzymał się planu taktycznego. Moim zdaniem szanse są wyrównane (50/50) i wyłonić faworyta jest szalenie trudno. Ja postawię na scenariusz, w którym więcej atutów przedstawi Silva. Będzie bardziej uważny niż dwa lata temu i zdoła odprawić Amerykanina przed czasem. Czy będzie to trójkąt czy TKO trudno powiedzieć. Wiem jednak jedno: jeśli walka dotrwa do decyzji to wygra ją Sonnen. Silva przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Jakkolwiek nie byłbym fanem błyskotliwości Sonnena, faworyt w tej walce jest tylko jeden i jest nim obecny mistrz. Nie oglądam się tutaj na walkę z Bispingiem, co jest moim zdaniem błędem – Bisping nie ma z Silvą w zasadzie nic wspólnego, a jedynie na sam fakt, że Sonnen jest całkowicie przewidywalnym zawodnikiem i Silva doskonale wie, gdzie powinien był się poprawić, pomijając już fakt niesamowitych występów przeciw Vitorowi Belfortowi i Yushinowi Okamiemu, pomimo tego, że Sonnen teoretycznie obnażył jego największe braki. Jedyną nadzieją Sonnena jest przetrwanie pięciu rund przy zadaniu odpowiedniej ilości obrażeń, by wygrać co najmniej trzy rundy. Jednak jeśli Silva będzie dobrze przygotowany psychicznie i nie zniechęcą go pierwsze nieudane akcje, to zobaczymy bardzo odważne ataki łokciami, dużo poruszania się w stylu Lyoto Machidy, niebezpieczne kolana. Nie wiemy jednak co jest w głowie Silvy i być może zobaczymy niecierpliwego, pokładającego się ze zmęczenia i bezradności Brazylijczyka, który będzie musiał liczyć się z ground and pound Sonnena. I choć widzę szansę na to, że Sonnen wykorzysta swoje zapasy i GnP, kradnąc decyzję (nie sądzę żeby dał się znowu poddać z gardy, chyba, że jeszcze pierwszej rundzie, gdy nie złapie rytmu i będzie względnie niespocony), to typuję dość zdecydowanie: Silva przez KO/TKO w 2 rundzie.

Tito Ortiz vs. Forrest Griffin

Łukasz: Starcie ikon UFC, nieco wypalonych niestety. W mojej ocenie czas nieco łaskawiej obszedł się z Griffinem. Nie jest to dynamiczny zawodnik, ale powinien mieć przewagę siły i techniki nad Ortizem. Forrest składa niezłe kombinacje, dobrze walczy z pleców i dysponuje całkiem niezłym cardio. Ortiz to zawodnik wyniszczony przez kontuzje, aczkolwiek powinien wyjść z dużą ambicją, gdyż to jego ostatni pojedynek w UFC. Myślę jednak, że po mało efektownym pojedynku to Griffin okaże się zwycięzcą. Griffin przez decyzję.

Franek: Griffin prawdopodobnie będzie chciał zrobić z tej walki pojedynek bokserski. Tito będzie próbował sprowadzać i wygrać przez swoje ground and pound, aby potwierdzić swoje dziedzictwo w UFC. Uważam, że nie przedrze się przez boks Griffina, a także dysponuje mniejszym zbiornikiem gazu. Griffin przez KO/TKO, 3 runda.

Patrick Cote vs. Cung Le

Łukasz: Miłe dla oka zestawienie, gdyż zobaczymy tutaj efektowną stójkę i zapewne zakończenie przed czasem. Cote ma solidną szczękę i bardzo silne uderzenie z prawej ręki, atuty Le to duża kreatywność i szeroki wachlarz kopnięć. Zawodnicy nie będą unikali ostrych wymian i jedna z nich skończy się nokautem. Postawię, że uczyni to niedoszły rywal Mameda. Cote przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Cung Le jest ciekawym zawodnikiem, zdecydowanie niedocenianym, choć z drugiej strony nie przystającym do końca do ciężkich realiów UFC. Patrick Cote stoi przed szansą powrotu, ma dość duży komfort psychiczny walki z przeciwnikiem, który na forach określany jest „przepłaconym gwiazdorem”, a do tego jego MMA jest o wiele bardziej ortodoksyjne. Side kicki, obrotówki i kopnięcia na głowę mają to do siebie, że najskuteczniej działają, gdy są niespodziewane. Nie zdziwię się, jeśli któryś zawodnik zdecyduje się na sprowadzenie walki do parteru, ale także tam przewaga należy do Cote. Cote przez KO/TKO w 2 rundzie.

Ivan Menjivar vs. Mike Easton

Łukasz: Tutaj również nie powinno zabraknąć emocji. Menjivar walczy efektownie, jest to zawodnik przekrojowy, bardzo doświadczony. Easton na tą kategorię wagową jest bardzo silny, świetnie przygotowany atletycznie, z bardzo dobrymi zapasami. Jest bardzo pewny siebie i musi uważać, żeby to nie obróciło się na jego niekorzyść (ostatnio nieco zlekceważył Papaziana). Spodziewam się wyrównanego pojedynku z minimalną przewagą „Dumy Salvadoru”. Menjivar przez decyzję.

Franek: Menjivar dysponuje przewagą doświadczenia, a także posiada lepsze jiu-jitsu. Z kolei po stronie Eastona widzę przewagę w fizycznej sile, a także skłonności do ryzyka. Moim zdaniem walka zakończy się w parterze, ponieważ żaden zawodnik nie będzie z niego desperacko uciekał. Menjivar przez poddanie, 1 runda.

Chad Mendes vs. Cody McKenzie

Łukasz: Nie widzę szans, żeby Mendes dał się złapać w firmową gilotynę Mckenzie’ego, a co za tym idzie scenariusz tej walki wydaje się prosty: sprowadzenie, mocne g’n’p i wygrana przed czasem. Mendes przez KO/TKO w 1 rundzie.

Franek: Bardzo jednostronne zestawienie. Cody McKenzie zrobił postępy, ale na pewno nie na tyle, by mierzyć się z Chadem Mendesem. Ma on przewagę w każdym aspekcie MMA, a także – poza wzrostem – każdym aspekcie fizyczności. Nie takie cuda widziało już MMA (przypomnijmy sobie szybki nokaut na Hominicku), ale zdecydowanie widzę tu zwycięstwo Mendesa. Mendes przez KO/TKO w 2 rundzie.

Demian Maia vs. Dong Hyun Kim

Łukasz: O dziwo to Koreańczyk jest faworytem bukmacherów. Może i słusznie, bo nie wiadomo jak na ostre ścinanie wagi zareaguje Maia. Kim ma świetną bazę judo, dobre warunki fizyczne. Aby go pokonać Brazylijczyk będzie musiał wrócić do korzeni, czyli sięgnąć po jiu-jitsu. Niestety Maia ostatnio za bardzo wierzy w swój boks i jeśli zrobi to po raz kolejny to przegra. Wierzę jednak w jego rozsądek. Maia przez poddanie w 2 rundzie.

Franek: Demian Maia uparcie twierdzi, że to, co najlepiej uzupełni jego BJJ to muay thai, tak, jak ma to miejsce w przypadku Fabricio Werduma. Nie muszę chyba dodawać, że się myli, o czym świadczą ostatnie wyniki jego walk. Dong Hyun Kim jest niewygodnym przeciwnikiem dla Demiana, ponieważ posiada bardzo stabilną bazę z judo (judocy, dopóki nie atakują, wydają się być w UFC ciężsi do obalenia niż zapaśnicy). Jeśli byłbym w narożniku Mai, zachęcałbym go do spróbowania podobnego ataku, do tego, który pokazał ostatnio Marcin Held w Bellatorze, a także prowokowałbym rzuty ze strony Koreańczyka. Judocy – także Kim – często uparcie wrzucają sobie rywali za plecy i tu mogłaby być większa szansa na zdobycie dominującej pozycji niż w zwykłym zapaśniczym pojedynku. Jeśli jednak walka odbędzie się w stójce, a Demian będzie zniechęcał sędziów nieudanymi obaleniami, to przegra decyzją. Don Hyun Kim przez decyzję

Constantinos Philippou vs. Riki Fukuda

Łukasz: Philippou przez KO/TKO w 3 rundzie.

Franek: Philippou przez KO/TKO w 2 rundzie.

Gleison Tibau vs. Khabib Nurmagomedov

Łukasz: Tibau przez decyzję.

Franek: Tibau przez KO/TKO w parterze, 3 runda

Melvin Guillard vs. Fabricio Camoes

Łukasz: Guillard przez KO/TKO w 1 rundzie.

Franek: Guillard przez decyzję.

Shane Roller vs. John Alessio

Łukasz: Alessio przez poddanie w 2 rundzie.

Franek: Alessio przez decyzję.

Rafaello Oliveira vs. Yoislandy Izquierdo

Łukasz: Izquierdo przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Izquierdo przez KO/TKO w 1 rundzie.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
GruenbergFilipPawełScymeskuba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
GruenbergFilip
Gość
GruenbergFilip

Mam nadzieję, że Chael jest dalej tak zdeterminowany, że powalczy długo albo pokona Silvę szybko. Jak sam twierdzi, ta walka to jego najważniejszy moment w karierze i jeśli ją przegra, wszystko pójdzie a marne.

Paweł
Gość
Paweł

Wszyscy mówią, że to Chael wszedł w głowę Silvy… a mi się wydaje, że po konferencji i ważeniu to Silva wszedł w głowę Chaela. I czuję, że wywrze na nim taką presję, że walka długo nie potrwa.

GruenbergFilip
Gość
GruenbergFilip

Sonnen przez morderstwo!

S
Gość
S

Nie po to czekam tyle na ten rewanż, żeby Silva to szybko skończył:) Liczę na długą wojnę i niech wygra Sonnen. Nie dlatego że imponuje mi jako sportowiec, po prostu jak zostanie mistrzem to się zacznie medialny kocioł:)

cymes
Gość
cymes

Silva wygra przez szybkie TKO

kuba
Gość
kuba

cung le TKO 3r bez dwuch zdan!!!!!!!!!!!!!