Bravo i Belcher rozkładają na części balachę Rousey

autor:
21 Sierpień 2012

Kolejne osoby postanowiły podłączyć się pod fenomen balachy Rondy Rousey. Tym razem robi to Eddie Bravo w towarzystwie Alana Belchera i trzeba przyznać, że jego narracja ponownie – tak, jak moim zdaniem w przypadku walki Belcher vs. Palahares – przewyższyła to, co pokazali bracia Gracie. Na początku szerszy obraz posiadania większej ilości ataków z różnych pozycji, a następnie przejście do konkretnych zagadnień związanych z balachą. Bardziej ortodoksyjnym fanom brazylijskiego jiu-jitsu nie spodoba się jednak nadużywanie przez Eddiego swoich nazw technik, takich jak „spider web” czy „truck”.

Komentarze

  • Artur

    Mimo wszytko Alan jest trochę za dużą gwiazdą i zbyt starym wyjadaczem, by tak sobie milczeć przez 10min. Co u braci Gracie jest fajne to fakt, że cały czas się uzupełniają. Obaj są doświadczeni i mają coś do powiedzenia. Wolałbym, żeby na koniec Alan także dodał coś od siebie, jak on widzi atak na ramię, albo jakąś wariację.

  • SIŁA

    A nie jest czasem tak, że większy Gracie zakrzykuje mniejszego?