„Fight Factory” – czy warto obejrzeć?

autor:
16 Sierpień 2012
13
„Fight Factory” – czy warto obejrzeć?

O programie „Fight Factory” zrobiło się głośno, gdy Josh Koscheck odkopał topór wojenny z Javierem Mendezem i powiedział, że ma nadzieję, że AKA spłonie wraz z nim w środku. Trener słynnego amerykańskiego klubu obiecał wówczas, że cała sprawa znajdzie wyjaśnienie właśnie w emitowanym na Nuvo.tv programie. O czym tak naprawdę jest „Fight Factory” i czy warto poświęcić czas na ściągnięcie i obejrzenie pierwszego odcinka dowiecie się w środku posta.

Zawodnicy i ich dylematy
W pierwszym odcinku zobaczycie czas, który trenerzy wkładają w próbę przekształcenia zapaśnika Marka Ellisa w przekrojowego zawodnika wagi ciężkiej. Dysponujący dobrym przygotowaniem fizycznym i wzorowymi zapasami Ellis nie potrafi przyjąć pełnej perspektywy zawodnika mieszanych sztuk walki. Ma problem z robieniem swojej pracy przy przebijaniu się przez sprawle przeciwnika, głównie ze względu na lądujące na nim uderzenia i możliwości skończeń, którymi dysponują rywale. Mark ze względów finansowych mieszka z Javierem Mendezem, co wraz z byciem początkującym zawodnikiem w elitarnym teamie tworzy presję, z którą ciężko się uporać. Ellis czuje się sztywny i nieporadny podczas sparringów z Velasquezem, ma problemy z wiarą w siebie. Pracuje nad tym cały team trenerów AKA. Na koniec odcinka widzimy urywki z ostatniej walki tego zawodnika, ale nie chcę Wam psuć oglądania – sami zobaczcie, jak to się potoczyło.

Drugą z charakterystycznych postaci, która ma autentyczny, uchwycony przez producentów programu problem, jest Phil Baroni. Niegdyś wysoko ceniony zawodnik, obecnie ma więcej porażek niż zwycięstw i jego dawna poza pt. „New York Bad Ass” w kontekście malejącego znaczenia na scenie MMA powoduje, że czuje się dosłownie jak clown. Jego powrót do AKA nie jest do końca traktowany poważnie, zawodnicy lubią sobie z nim pożartować, ale wielu z nich nie wierzy w umiejętności Phila. Mamy zatem kolejnego szeregowego członka teamu, który nie radzi sobie z presją elitarnej drużyny.

Oprócz tego przewija się w programie temat przygotowania Caina Velasqueza do walki z Juniorem dos Santosem, a także sposoby na rozładowanie napięcia – wyścigi samochodowe, imprezy, wyjazdy na mniejsze gale. Cain jest tutaj pokazany tuż przed walką – małomówny, skupiony, kilka poziomów wyżej niż jego klubowi koledzy. Był przecież w chwili kręcenia posiadaczem najbardziej prestiżowego trofeum w świecie MMA – pasa wagi ciężkiej UFC.

Treningi i scouting AKA
Oprócz kilku barwnych i autentycznych postaci, „Fight Factory” skupia się na pracy Javiera Mendeza jako założyciela, trenera i zwiadowcy AKA. Zawodnicy z jego gymu jadą z nim na galę, by przyjrzeć się przebijającym się talentom, zachwalanym przez zaprzyjaźnionych trenerów. Jakie podejście do tego tematu ma trener AKA dowiecie się bezpośrednio z programu. Dużo uwagi poświęcono też jego żonie, a pierwsze ujęcia, gdy wchodzi do domu… no cóż, musicie to zobaczyć sami.

Show skupia się także na przekształcaniu zapaśników w zawodników MMA. Widać, że główne nadzieje AKA rokuje w zapaśnikach, którzy kończą akademicką karierę i wymagają tego, by wykonać na nich manewr „wrestlers into fighters„, o wiele trudniejszy niż mogłoby to się wydawać. Przebitki z treningów pokazują ludzi w trykotach, włączających elementy uderzeń i poddań do swojej gry, by w końcu przedostać się do głównej grupy, w której trenuje światowa elita.

To nie jest love story
Co jednak w show najważniejsze, nie stara się wmówić widzowi, że życie dobrego fightera to efektowny trening, zwycięstwa i sława. Nacisk położony jest na ciężką pracę, presję, konieczność położenia swojego zdrowia i komfortu na szali. Jest dużo do wygrania, ale wygrywają tylko nieliczni. Wszystko jednak przedstawione jest w sposób, którego możemy Amerykanom tylko pozazdrościć. To nie „Klatka” czy ostatni reportaż o MMA z TVP2, w których analizuje się czy mieszane sztuki walki to w ogóle sport i czy walczą tam chuligani. To rzetelne przedstawienie życia fightera, bez zachwytu nad drogimi samochodami Caina Velasqueza czy pomimo wszystko dość tanich historii z efektownego „Primetime”. Nie ma tłumaczenia rzeczy, które są dla nas, fanów MMA oczywiste. Są za to łzy, wątpliwości, frustracja, zniechęcenie. A to dopiero początek, bo tacy zawodnicy jak Koscheck, Fitch czy Cormier, póki co tylko przewijają się w tle. Jeśli zatem interesuje Was czemu „Kos” nienawidzi swojego byłego trenera, musicie poczekać do kolejnych odcinków.

Czy warto?
Jak się domyślacie – warto. Chociażby dlatego, że oglądając tylko pierwszy odcinek, będziecie mieli dużo większą przyjemność z oglądania walk zawodników AKA. Będziecie lepiej kojarzyć osoby w narożniku, poczujecie klimat teamu i relacje między jego członkami. Poznacie lepiej osobowość fighterów, ja byłem np. mocno zaskoczony tym, co mówił o swojej sytuacji Phil Baroni, którego od zawsze po prostu nie trawiłem. Ciężko nie poczuć sympatii do ludzi z tego gymu po czymś takim. Jeśli nie czujecie się dobrze z angielskim, możecie czuć się zawiedzeni. Ale w innym wypadku fajnie wymieszane, autentyczne historie, zapewnią Wam ciekawe 40 minut na dzisiejszy wieczór.

Liczę tylko, że „Fight Factory” okaże się medialnym sukcesem i doczekamy się szybciej zrealizowanego, nowego sezonu o innym z czołowych teamów. Reign MMA, American Top Team, Kings MMA czy Blackzilians mają mnóstwo podobnych historii, które wymagają dobrego obiektywu, by je uchwycić. Gorąco polecam!

UPDATE: Pierwszy odcinek poniżej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

13
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
13 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
ArturWonszDarksidedantevEl Hombre Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur
Offline

Super prowadzona narracja od zera (młodzik w AKA), przez jego wątpliwości, walkę ze słabościami i charakterem aż do gwiazdy rangi Caina, co rozdaje autografy, mieszka w willi i walczy na Fox. I w tym wszystkim Phil, jako przestroga, że nie zawsze jest tak pięknie, jak bardzo trzeba uważać za młodu (klown przy laptopie). Super raz jeszcze!

Wonsz
Gość
Wonsz
Offline

Faktycznie świetny materiał. Czekam na kolejne części i ufam, że będziecie je tu regularnie wrzucać. Dzięki! 🙂

Darkside
Gość
Darkside
Offline

kiedy kolejne odcinki??????

dantev
Gość
dantev
Offline

Świetny materiał…..trudny…ale bardzo dobry…

Darkside
Gość
Darkside
Offline

kozak dokument.Piona Franek.

El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Podziękował 🙂

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew
Offline

Tobie El Hombre wiedziałem, że się spodoba 😉

El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Zajebisty materiał 🙂

Blade
Gość
F. Georgiew
Gość
F. Georgiew
Offline

I pamiętajcie, że to w dużej mierze mówione, jak oczekujecie show z dużą ilością efektów to lepiej poczekać na countdown JDS vs. Cain II 😉

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew
Offline

warez-bb.com -> tv shows -> search -> „fight factory”

albo na innych tego typu forach, mi chrome informuje, że to niebezpieczna witryna, ale u mnie wszystko ok, a mam aktualnego firewalla, antywirusa i wszystko co trzeba

Mechiko
Gość
Mechiko
Offline

J/W Skąd to ściągnąć Panowie 🙂 ?

TojaMaciek
Gość
TojaMaciek
Offline

skąd mogę pobrać odcinek ?