„Fight Factory” – czy warto obejrzeć?

autor:
16 Sierpień 2012
„Fight Factory” – czy warto obejrzeć?

O programie „Fight Factory” zrobiło się głośno, gdy Josh Koscheck odkopał topór wojenny z Javierem Mendezem i powiedział, że ma nadzieję, że AKA spłonie wraz z nim w środku. Trener słynnego amerykańskiego klubu obiecał wówczas, że cała sprawa znajdzie wyjaśnienie właśnie w emitowanym na Nuvo.tv programie. O czym tak naprawdę jest „Fight Factory” i czy warto poświęcić czas na ściągnięcie i obejrzenie pierwszego odcinka dowiecie się w środku posta.

Zawodnicy i ich dylematy
W pierwszym odcinku zobaczycie czas, który trenerzy wkładają w próbę przekształcenia zapaśnika Marka Ellisa w przekrojowego zawodnika wagi ciężkiej. Dysponujący dobrym przygotowaniem fizycznym i wzorowymi zapasami Ellis nie potrafi przyjąć pełnej perspektywy zawodnika mieszanych sztuk walki. Ma problem z robieniem swojej pracy przy przebijaniu się przez sprawle przeciwnika, głównie ze względu na lądujące na nim uderzenia i możliwości skończeń, którymi dysponują rywale. Mark ze względów finansowych mieszka z Javierem Mendezem, co wraz z byciem początkującym zawodnikiem w elitarnym teamie tworzy presję, z którą ciężko się uporać. Ellis czuje się sztywny i nieporadny podczas sparringów z Velasquezem, ma problemy z wiarą w siebie. Pracuje nad tym cały team trenerów AKA. Na koniec odcinka widzimy urywki z ostatniej walki tego zawodnika, ale nie chcę Wam psuć oglądania – sami zobaczcie, jak to się potoczyło.

Drugą z charakterystycznych postaci, która ma autentyczny, uchwycony przez producentów programu problem, jest Phil Baroni. Niegdyś wysoko ceniony zawodnik, obecnie ma więcej porażek niż zwycięstw i jego dawna poza pt. „New York Bad Ass” w kontekście malejącego znaczenia na scenie MMA powoduje, że czuje się dosłownie jak clown. Jego powrót do AKA nie jest do końca traktowany poważnie, zawodnicy lubią sobie z nim pożartować, ale wielu z nich nie wierzy w umiejętności Phila. Mamy zatem kolejnego szeregowego członka teamu, który nie radzi sobie z presją elitarnej drużyny.

Oprócz tego przewija się w programie temat przygotowania Caina Velasqueza do walki z Juniorem dos Santosem, a także sposoby na rozładowanie napięcia – wyścigi samochodowe, imprezy, wyjazdy na mniejsze gale. Cain jest tutaj pokazany tuż przed walką – małomówny, skupiony, kilka poziomów wyżej niż jego klubowi koledzy. Był przecież w chwili kręcenia posiadaczem najbardziej prestiżowego trofeum w świecie MMA – pasa wagi ciężkiej UFC.

Treningi i scouting AKA
Oprócz kilku barwnych i autentycznych postaci, „Fight Factory” skupia się na pracy Javiera Mendeza jako założyciela, trenera i zwiadowcy AKA. Zawodnicy z jego gymu jadą z nim na galę, by przyjrzeć się przebijającym się talentom, zachwalanym przez zaprzyjaźnionych trenerów. Jakie podejście do tego tematu ma trener AKA dowiecie się bezpośrednio z programu. Dużo uwagi poświęcono też jego żonie, a pierwsze ujęcia, gdy wchodzi do domu… no cóż, musicie to zobaczyć sami.

Show skupia się także na przekształcaniu zapaśników w zawodników MMA. Widać, że główne nadzieje AKA rokuje w zapaśnikach, którzy kończą akademicką karierę i wymagają tego, by wykonać na nich manewr „wrestlers into fighters„, o wiele trudniejszy niż mogłoby to się wydawać. Przebitki z treningów pokazują ludzi w trykotach, włączających elementy uderzeń i poddań do swojej gry, by w końcu przedostać się do głównej grupy, w której trenuje światowa elita.

To nie jest love story
Co jednak w show najważniejsze, nie stara się wmówić widzowi, że życie dobrego fightera to efektowny trening, zwycięstwa i sława. Nacisk położony jest na ciężką pracę, presję, konieczność położenia swojego zdrowia i komfortu na szali. Jest dużo do wygrania, ale wygrywają tylko nieliczni. Wszystko jednak przedstawione jest w sposób, którego możemy Amerykanom tylko pozazdrościć. To nie „Klatka” czy ostatni reportaż o MMA z TVP2, w których analizuje się czy mieszane sztuki walki to w ogóle sport i czy walczą tam chuligani. To rzetelne przedstawienie życia fightera, bez zachwytu nad drogimi samochodami Caina Velasqueza czy pomimo wszystko dość tanich historii z efektownego „Primetime”. Nie ma tłumaczenia rzeczy, które są dla nas, fanów MMA oczywiste. Są za to łzy, wątpliwości, frustracja, zniechęcenie. A to dopiero początek, bo tacy zawodnicy jak Koscheck, Fitch czy Cormier, póki co tylko przewijają się w tle. Jeśli zatem interesuje Was czemu „Kos” nienawidzi swojego byłego trenera, musicie poczekać do kolejnych odcinków.

Czy warto?
Jak się domyślacie – warto. Chociażby dlatego, że oglądając tylko pierwszy odcinek, będziecie mieli dużo większą przyjemność z oglądania walk zawodników AKA. Będziecie lepiej kojarzyć osoby w narożniku, poczujecie klimat teamu i relacje między jego członkami. Poznacie lepiej osobowość fighterów, ja byłem np. mocno zaskoczony tym, co mówił o swojej sytuacji Phil Baroni, którego od zawsze po prostu nie trawiłem. Ciężko nie poczuć sympatii do ludzi z tego gymu po czymś takim. Jeśli nie czujecie się dobrze z angielskim, możecie czuć się zawiedzeni. Ale w innym wypadku fajnie wymieszane, autentyczne historie, zapewnią Wam ciekawe 40 minut na dzisiejszy wieczór.

Liczę tylko, że „Fight Factory” okaże się medialnym sukcesem i doczekamy się szybciej zrealizowanego, nowego sezonu o innym z czołowych teamów. Reign MMA, American Top Team, Kings MMA czy Blackzilians mają mnóstwo podobnych historii, które wymagają dobrego obiektywu, by je uchwycić. Gorąco polecam!

UPDATE: Pierwszy odcinek poniżej.

Komentarze

  • skąd mogę pobrać odcinek ?

  • Mechiko

    J/W Skąd to ściągnąć Panowie 🙂 ?

  • F. Georgiew

    warez-bb.com -> tv shows -> search -> „fight factory”

    albo na innych tego typu forach, mi chrome informuje, że to niebezpieczna witryna, ale u mnie wszystko ok, a mam aktualnego firewalla, antywirusa i wszystko co trzeba

  • F. Georgiew

    I pamiętajcie, że to w dużej mierze mówione, jak oczekujecie show z dużą ilością efektów to lepiej poczekać na countdown JDS vs. Cain II 😉

  • Blade
  • El Hombre

    Zajebisty materiał 🙂

  • F. Georgiew

    Tobie El Hombre wiedziałem, że się spodoba 😉

  • El Hombre

    Podziękował 🙂

  • Darkside

    kozak dokument.Piona Franek.

  • dantev

    Świetny materiał…..trudny…ale bardzo dobry…

  • Darkside

    kiedy kolejne odcinki??????

  • Wonsz

    Faktycznie świetny materiał. Czekam na kolejne części i ufam, że będziecie je tu regularnie wrzucać. Dzięki! 🙂

  • Artur

    Super prowadzona narracja od zera (młodzik w AKA), przez jego wątpliwości, walkę ze słabościami i charakterem aż do gwiazdy rangi Caina, co rozdaje autografy, mieszka w willi i walczy na Fox. I w tym wszystkim Phil, jako przestroga, że nie zawsze jest tak pięknie, jak bardzo trzeba uważać za młodu (klown przy laptopie). Super raz jeszcze!