MEGA paczka wywiadów przed UFC on FOX 4: „Shogun vs. Vera”

02 Sierpień 2012
MEGA paczka wywiadów przed UFC on FOX 4: „Shogun vs. Vera”

Coraz więcej poważnych graczy na rynku, dlatego tym razem prezentujemy podwójne wywiady z niemal wszystkimi zawodnikami z karty UFC on FOX 4 razy dwa, bo najpierw z Arielem Helwani a po nim Karyn Bryant. Do tego krótkie tłumaczenie dla mniej anglojęzycznych czytelników naszego portalu.

Shogun opowiada o nadchodzącym pojedynku z Brandonem Verą i podkreśla, że najbliższa sobota jest tym nad czym koncentruje się najbardziej. O pasie pomyśli później. Korzystając z okazji wyjaśnia całe to zamieszanie z Gloverem Teixerą, zaprzeczając słowom Dany WHite, iż wcześniej opuściłby UFC niż zmierzył się z Gloverem. Pod koniec wyjaśnia powody walki z Verą, zdradza nieco o swojej kondycji fizycznej po walce z Danem Hendersonem i nieco o przyczynach zakończenia współpracy z dotychczasowym menedżerem – Eduardo Alonso.

Brandon Vera o zadziwiającym zwrocie w jego życiu, spowodowany złamaną ręką i przemyśleniach z tym związanych. Fighter nie jest zły na fakt zmiany decyzji przez Danę White odnośnie walki o tytuł i podkreśla, że po prostu zrobi swoje tak jak planował od początku. Vera wierzy w karmę i wierzy, że dostanie to na co zasługuje i tak ciężko pracuje. Nie zmieniałby niczego co spotkało go w życiu zawodowym ani prywatnym.

Ryan Bader o pasie mistrzowskim, który jest jego głównym celem w karierze zawodowej. Najpierw musi jednak przejść przez Lyoto Machidę, którego szanuje za niesamowite umiejętności, dlatego zdaje sobie sprawę, że musi zawalczyć bardzo sprytnie i nie dać się złapać na jedną ze sztuczek Machidy. Dla Badera nie ma znaczenia, że jego walka nie jest main eventem na tej gal i równie dobrze mógłby walczyć w pojedynku otwierającym galę. Pod koniec wywiadu w sposób zmotywowany podkreśla, że jest już gotowy na rewanż z Jonem Jonesem i dziękuję swojemu trenerowi, który pomógł mu wrócić na właściwy tor.

Lyoto Machida o inspirującym doświadczeniu z poprzedniej przegranej walki z Jonem Jonesem, dzięki której dokonał wielu zmian na lepsze w jego życiu. Motywuje to tym, że każdy w życiu musi dokonywać zmian żeby się rozwijać, nie tylko jako fighter, ale przede wszystkim jako człowiek. Uporanie się z przegraną zajęło mu około miesiąca czasu.
„The Dragon” koncentruje się na najbliższym starciu w sobotę i nie myśli w tej chwili na przyszłych zdarzeniach. Zamierza pokonać Badera na wiele sposobów, z pomocą rąk, nóg lub dzięki poddaniom, które szlifuje pod okiem Rogera Gracie. Na koniec zdradził, że tym razem Steven Segal nie będzie stał w jego narożniku.

Joe Lauzon o powodach, dla których – jego zdaniem – UFC zestawiło go z Varnerem, którego uważa za dobrego przeciwnika. Za każdym razem kiedy walczył na początku karty, szło mu dobrze, dlatego wierzy, że tym razem będzie podobnie. W drugiej części opowiada co poszło źle w poprzedniej walce z Anthonym Pettisem. Psychicznie poradził sobie z tym bardzo dobrze i czuł się dobrze już w dniu powrotu do domu. Pod koniec nakreśla sylwetkę sportową Jamiego Varnera. Jest przekonany, że akcja będzie przebiegała bardzo szybko i prawdopodobnie ktoś skończy znokautowany.

Jamie Varner opowiada o randze walki na FOX TV, która jest ogromną szansą dla rozwoju jego kariery i jest jednym z powodów, dla których szybko przyjął kolejne wyzwanie. Szybka wygrana z Barbozą spowodowała, że chciał szybko powrócić do gry. Jedyną zmianą po imponującym zwycięstwie jest to, że udziela się trochę więcej w mediach. W trakcie wywiadu stwierdził, że chciałby być trenerem dla pozostałych kolegów z wagi lekkiej. Zdaje sobie sprawę z okrutnych praw rynku, w których tak szybko jak odnosi się sukces, tak szybko można spaść na sam dół.
Na koniec nieco o taktyce na Lauzona, który wg Jamiego, ma sporo mocnych punktów, jednak jego siła i szybkość może być decydująca w drodze po wygraną.

DeMarques o znaczeniu występu na karcie walk w telewizji FOX. Fighter dziękuje również Swickowi za szansę, jaką zyskał dzięki niemu, bo przecież do tanga trzeba dwojga. Johnson wierzy, że dzięki temu zyska nowych fanów i przypomni się wszystkim, że wciąż liczy się na rynku MMA. Nie czuje jednak żadnej presji związanej z oczekiwaniami fanów czy organizacji.
Czuje się świetnie przed tą walką i ma dobre przeczucia. Ma wrażenie, że jest bardziej niebezpieczny niż zwykle. Pomimo dwóch i pół roku przerwy Mike’a od występów, uważa, że zobaczymy Swicka w szczytowej formie i głodnego zwycięstwa.

Mike Swick czuje jakby powrót do pierwszej ligi i to od razu na karcie FOX, było spełnieniem jego marzeń. Wierzy, że otrzymał drugą szansę, zwłaszcza kiedy jego kłopoty zdrowotne niemal przekreśliły jego dalszą karierę sportową. Jest dumny z siebie, że podniósł się po wszystkich kłopotach, jednak podkreśla, że od teraz musi trzymać ścisłą dietę i nie może popełniać błędów. Zarobione dzięki UFC pieniądze oszczędzał i inwestował, dlatego mógł żyć swoim życiem pomimo faktu, iż nie mógł walczyć.
Nie potrafi odpowiedzieć na pytania odnośnie tego jak długa absencja wpłynie na jego występ, ale wierzy, że ten czas sprawił, iż jest głodny i zdoła utrzymać ten ogień przez całą walkę.

Obiecana paczka wywiadów od Kyran Bryan.

Komentarze