Czwartkowa pigułka wieści z Brazylii

30 Sierpień 2012
0
Czwartkowa pigułka wieści z Brazylii

Najwyraźniej nasi czytelnicy polubili serwowane przez nas od pewnego czasu skondensowane „piguły” MMA i nie inaczej będzie dzisiaj, bo dzień zakończymy solidną, skondensowaną porcją newsów o zawodnikach z drugiego – zaraz po USA – kraju uznawanego za mekkę MMA.

1. Evangelista „Cyborg” Santos (18-15) nie jest już zawodnikiem Strikeforce. Brazylijczyk zrezygnował z kontraktu z SF na rzecz kanadyjskiej organizacji Instinct MMA, gdzie wkrótce będzie miał swój debiut. Jego dotychczasowa umowa opiewała na sześć walk w ciągu dwóch lat, ale po roku nowej umowy, stoczył jedynie dwa pojedynki. Odpowiednia klauzula zabraniała Cyborgowi walczyć na konkurencyjnych eventach, dlatego wraz z menedżerem poszli na ugodę, która pozwoliła mu zerwać dotychczasowy „deal”. Fighter przyjął decyzje ZUFFY z ulgą, podkreślając prawdziwe powody rezygnacji.

Straciłem na szybkości. To jak z grą w piłkę. Musisz wciąż w nią grać. Źródłem zarobkowym w przypadku zawodnika MMA są jego walki. Jeżeli nie walczy, nie zarabia i nie płaci rachunków. Każdy ma swoje rodziny i związane z tym zobowiązania.

Już podczas październikowego debiutu, Evangelista będzie miał szansę walczyć z dotychczasowym posiadaczem pasa w wadze półśredniej – Brandonem Thachem (8-1).

2. Rousimar Palhares (14-4) wraca do treningów. Brazylijczyk ostatni raz walczył w maju, kiedy to został znokautowany w drugiej rundzie przez Alana Belchera. Zawodnik miał szansę rozpocząć kolejny maraton wygranych, niestety kontuzja kolana wykluczyła go z udziału na UFC 150. Najnowsze wieści z Ameryki Południowej donoszą jednak, że fighter już może spokojnie trenować i skupić się na kolejnych wyzwaniach.

Moja rehabilitacja przebiega doskonale. Robiłem sporo ćwiczeń rehabilitacyjnych, odbudowę mięśni i czuję się znacznie lepiej. Zrobię wkrótce kolejne badania, żeby lekarz mógł mnie już zwolnić. Wciąż jestem słaby, ale jak tylko powie mi, że jestem gotowy, od razu zacznę ciężkie treningi.

„Toquinho” nie ma jeszcze ustalonej daty kolejnego występu, tak jak nie poznał jeszcze imienia kolejnego przeciwnika.

3. Eduardo Dantas (14-3) może mieć problem związany z pierwszą obroną pasa organizacji Bellator. Brazylijczyk jest posiadaczem tytułu wagi koguciej BFC od kwietnia tego roku i 2-go listopada miał bronić go po raz pierwszy w karierze. Niestety ubiegłotygodniowa porażka przez nokaut z Tysonem Nam (12-4) na Shooto Brazil 33 może zmusić organizację do przełożenia pojedynku. Powodem są… przepisy a te nakazują zawodnikom zachować odpowiednio długie przerwy, szczególnie w przypadku nokautów czy innych urazów. Menedżer zawodnika trenującego w Nova Uniao zapewnia, że walka przebiegnie zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

4. Anderson Silva (32-4) uważa, że Jon Jones mógł powiedzieć „TAK” dla walki z Chaelem Sonnenem. Rozumie jego powody, jednak nie zgadza się z nimi. Poza tym – jak twierdzi Spider – Brazylijczyk również próbował ratować odwołane UFC 151, oferując swoje usługi.

Kiedy usłyszałem o całej historii, zadzwoniłem do Dany White i powiedziałem, że mogę walczyć w półciężkiej, pomimo faktu iż nie byłem do tego przygotowany. Pomimo walki wieczoru, byli przecież inni zawodnicy którym zależało na występie. Martwiłem się tym, bo sam przechodziłem podobną sytuację walcząc dla mniejszej organizacji.

5. Shogun Rua (21-6) nadal walczy z Alexandrem Gustafssonem (14-1) w grudniu, zgodnie z planem. Fighter co prawda przyjął walkę z Jonem Jonesem, po tym jak Dan Henderson doznał kontuzji, ale tylko pod warunkiem, że dostałby dwa miesiące na przygotowania a tego niestety ZUFFA nie mogła mu zagwarantować, chcąc uratować show przed odwołaniem. Mauricio wrócił w poniedziałek do rodzinnej Curitiby, gdzie zaczął już przygotowania do pojedynku ze Szwedem.

6. Junior dos Santos prawie bez zmian, bo wciąż zamierza znokautować Caina Velasqueza w nadchodzącym rewanżu. Jedyną zmianą jest to, że wierzy iż jego zdolności kiedyś pozwolą mu kogoś poddać.

Wydaje mi się, że Cain będzie próbował mnie sprowadzić a ponieważ preferuję stójkę, będę starał się utrzymać akcję na nogach, dążąc do ponownego nokautu. Jestem bardzo dobrze przygotowany, trenuję sporo parteru, więc kto wie?

Ćwiczę sporo jiu-jitsu i być może kiedyś kogoś poddam.

7. Vitor Belfort (21-9) określa pojedynek z Jonem Jonesem (16-1) jako wojnę pokoleń i obiecuje fanom prawdziwą wojnę.

Pochodzę z generacji Tanka Abbotta, Dana Severna, Marka Colemana, Royce’a Gracie. Ilu gości z mojego pokolenia wciąż walczy? Mam 35 lat, 17 lat kariery zawodowej, walczyłem z najlepszymi zawodnikami wszech czasów, najlepszymi w UFC. Osoba, która jest najlepszym fighterem MMA, świeża krew. Mam dla niego sporo szacunku, ale wciąż zamierzam być gotowy podjąć wyzwanie i zapewnić współzawodnictwo na najwyższym poziomie.

„Phenom” dołączył do teamu Blackzillians na Florydzie, gdzie głównym trenerem jego obozu przygotowawczego został nie kto inny jak Rashad Evans.

8. Na koniec smutna wiadomość, bo może mieć wpływ na karierę Wanderleia Silvy (34-12) a przynajmniej w najbliższym czasie.W wypadku samochodowym, poniósł śmierć ojciec Wanderleia – Holando Pinheiro da Silva. Mężczyzna uczestniczył w zderzeniu czołowym. W wypadku zginął również drugi uczestnik zdarzenia. Całe zajście miało miejsce w niedzielę.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o