Steve Mazzagatti przypomina, że „nie pracuje dla Dany White”

01 Sierpień 2012
3
Steve Mazzagatti przypomina, że „nie pracuje dla Dany White”


A mamusia mówiła, żeby nie popijać bigosu mlekiem…

Steve Mazzagatti to jedno z bardziej znanych nazwisk w świecie sędziów MMA. Nie do końca wiemy czy to, iż jego nazwisko jest tak dobrze rozpoznawalne, bierze się z faktu, że dobrze sędziuje, tudzież sędziuje w UFC, czy też dlatego, że jest najczęściej krytykowanym – przez Danę White – sędzią. Prawdopodobnie właśnie z tego ostatniego powodu.

Mazzagatti rzadko udziela wywiadów, ale zrobił wyjątek dla Heavy.com, w którym przypomniał, że nie jest pracownikiem ZUFFY i jedynie wykonuje swoją pracę na podstawie ustalonych odgórnie zasad. Wywiad jest niejako odpowiedzią na ostatnią falę krytyki z ust Dany, który ostro wypowiedział swoje myśli po walce Cheicka Kongo.

White skrytykował nas i cały czas otrzymujemy sporo krytyki od fanów, jeżeli nie podnosimy zawodników do góry – przynajmniej ja otrzymuję. Mówią, że pozwalamy fighterom zbyt długo leżeć na ziemi i nic z tym nie robimy. Nie my ustalamy zasady, my je egzekwujemy. Naszym zadaniem nie jest upewnić się, że walka pójdzie po myśli promotora, to zadanie zawodników. To ich show.
Muszą (lepiej) zabawiać ludzi. Ja nie tworzę tych walk, tak jak myślą sobie o tym inni. Jedyne co robimy to egzekwujemy ustalone zasady i tyle, poza tym upewniamy się czy walka jest czysta i fair play.

Steve twierdzi ponadto, że nie może ulegać presji oczekiwań fanów na trybunach czy czerwonych ze złości oficjeli UFC, czy kogokolwiek innego.

Nie ja ustalam zasady. Jeżeli chcecie zasady 15 sekund po którym podnosiłbym zawodników do góry, to wymyślcie taką i wcielcie ją w życie, wówczas będę ich podnosił na nogi. Mogę jedynie robić to na co mi zezwalają przepisy. Nie oceniam fighterów po tym kim są i z czego są znani.

Na pewno nie zgadza się z oskarżeniem jakie prezydent UFC wysunął w jego kierunku, kiedy zdziwił się, że ten wciąż wypełnia funkcję sędziego ringowego.

Nie jestem w stanie zliczyć nawet ile dobrych walk mam na koncie, choć zdarzają się i takie, gdzie nie wszystko idzie po naszej myśli. To jak z fighterami, czasami pójdzie im słabiej, zostają pokonani lub poddani i tak to już jest. Niestety, czasami jesteśmy w dość wysokiej pozycji ponad zawodnikami i nie zawsze potrafimy dostrzec wszystkiego.

Na koniec podkreślił swoją niezależność i uświadomił, że jako sędzia nie pracuje dla promotorów ani organizacji.

Osobiście, nie pracuję dla Dany i tak samo pozostali sędziowie. Czuję, że jestem urzędnikiem publicznym dla fanów i zawodników. Chcę jedynie zapewnić, że fighterzy będą mieli dobrą, czystą i fair play walkę do której przygotowywali się i jakiej oczekują.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

3
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
kibicvonskityniec Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kibic
Gość
kibic
Offline

Też za nim nie przepadam, ale wypowiedział się sensownie.

vonski
Gość
vonski
Offline

Nie lubię Mazzagattiego, ale w tym co mówi trudno się z nim nie zgodzić.

tyniec
Gość
tyniec
Offline

mazzagati jest przesadzony gosc , kompletnie sie nie nadaje do tego sportu odnosze wrazenie jak by chcial byc wzniejszy od zawodników w klatce , najbardziej mnie rozwalil chyba podczas walki diaz vs lawler , gdzie krzyczał do nicka po ”trashu ” – Nick no talking , no talking !!! hehe