Andrei Arlovski po ONE FC 5: „Wynik tej walki jest dla mnie oczywisty.”

02 Wrzesień 2012
4
Andrei Arlovski po ONE FC 5: „Wynik tej walki jest dla mnie oczywisty.”

Do tej pory wzajemna niechęć pomiędzy byłymi mistrzami UFC – Timem Sylvią i Andreiem Arlovskim, gwarantowała, że fani zawsze byli w stanie wysupłać kilka dodatkowych dolarów na zakup PPV. Po kontrowersyjnym No Contest na weekendowym ONE FC 5 nie wiadomo czy ktokolwiek będzie chciał oglądać piąte spotkanie obu panów a o takim mówi się za kulisami. Choć karty historii z 31-go sierpnia na zawsze pozostaną zapisane jako „walk bez rozstrzygnięcia” to dla Białorusina – zgodnie z oświadczeniem na jego oficjalnej stronie – wynik wydaje się oczywisty.

Chciałbym poświęcić chwile na refleksję po moim pojedynku z Timem Sylvią na ONE FC na Filipinach, gdzie otrzymałem swój pierwszy No Contest. Po pierwsze, pragnę wspomnieć iż czuję, że Tim Sylvia nie jest niezdarny a niektóre z uderzeń jakimi trafił mnie w pierwszej rundzie, były bardzo silne. Chcę jednak żeby było jasne, że w drugiej rundzie czułem, że w pełni go kontroluję i bez względu na oficjalną decyzję, Tim przegrałby ten pojedynek. Myślę, że jego wcześniejsze komentarze o tym, że wykończy mnie soccer kickami, wyciągnęły ze mnie to co najlepsze. Pozwólcie jednak, że to wyjaśnię – pierwsze kopnięcie trafiło go w bark, po tym jak uderzyłem go w twarz i padł na ziemię jak drzewo. Tim zaczął odchodzić ode mnie co sprawiło, że pomyślałem iż wciąż jest przytomny i świadomy tego co go otacza. Drugie kopnięcie był w rzeczy samej na jego głowę, ale było już po tym jak zauważyłem wątpliwe zachowanie sędziego pędzącego do nas od tyłu z podniesionymi rękami. Powód dla którego użyłem zwrotu „wątpliwe” jest prosty. W naszym pojedynku, ten gość przepuścił kilka poważnych zawołań; gdy Tim chwytał klatki by uzyskać kontrolę podczas klinczu w pierwszej rundzie. W drugiej rundzie oczywiste i najwyraźniej umyślne uderzenie głową, które zostało całkowicie zignorowane przez sędziego. Dlatego jestem zadowolony z mojego występu podczas tej walki, zwłaszcza testując moją tak zwaną „szklaną szczękę” w pierwszej rundzie, wykonując low kicki, które ostatecznie złamały rękę Timowi i posyłając go na ziemię uderzeniem. Kopnięcia (soccer kicki) najwyraźniej były przyczyną decyzji sędziów, ale po głosach dochodzących od fanów, mam nadzieję wrócić już wkrótce i utrzymać wasz entuzjazm tym co jeszcze nadejdzie. Cały mój team jest ze mnie dumny i czuję, że robię właściwy progres w karierze MMA. Nasza niechęć między mną a Timem Sylvią należy do przeszłości a wynik tej walki jest dla mnie oczywisty, ale pozwolę wam (fanom) zadecydować.

Tim Sylvia vs. Andrei Arlovski po raz piąty? Chyba jednak znalazłoby się kilka bardziej interesujących zestawień dla obu panów a tymczasem przypomnienie walki.

/center>

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
El HombreDNXPatrykBlade Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Ja z chęcią zobaczyłbym ich piątą walkę 🙂

Daniel
Użytkownik
Daniel
Offline

nieoficjalny pogrom w wykonaniu Arlovskiego

Patryk
Gość
Patryk
Offline

ja piernicze mógł może czekać, aż sędzia da mu cynk że może mu soccera sprzedać???

Blade
Gość
Blade
Offline

Chętnie zobaczę jak Andrei bije kolejny raz Tima 🙂