KSW 20 – podsumowanie

autor:
18 Wrzesień 2012
26
KSW 20 – podsumowanie

Tak, jak wspominaliśmy wcześniej, to nie koniec zabawy z galą KSW 20. A jest co podsumowywać, bo widzieliśmy w akcji kilka kontrowersyjnych zestawień, było dużo zaskoczeń, a oprócz tego jako redakcja byliśmy świadkami niejednej rzeczy, której nie da się zobaczyć w telewizji. Więcej w środku posta.

Walki

W dość powszechnym odczuciu fanów walki na KSW 20 nie dorównały tym z poprzednich gal.

O walce, która została ostatecznie main eventem ciężko powiedzieć, że przekonała kogoś do siebie. Nie tylko Mariusz Pudzianowski nie pokazał prawie nic, ale także sam Piliafas, po dość pewnym siebie początku, wzbudził tylko serię oskarżeń o ustawienie walki. Osobiście uważam to za bzdurę, ale nie dziwię się, że tak to wyglądało. Ale jeszcze raz, po walce Belcher vs. Palhares takie rzeczy mnie już nie dziwią. Przeciwnik był jednak dobrze wybrany, a sam zachodzę teraz w głowę co dalej dla Mariusza.

Karl Knothe i Rodney Glunder zabijali walkę, nie pozwalając jej nabrać właściwego dramatyzmu. Ciężko powiedzieć coś więcej, poza tym, że Karol Bedorf pokazał się z dobrej strony i nie rozumiem do końca krytycyzmu, że nie skończył walki przed czasem. Rywal miał mocną szczękę i poza pojedynczymi niebezpiecznymi akcjami, zamykał się i nie chciał nawiązać walki. Janek Błachowicz walczył z kontuzją, przez co nie pokazał „czynnika X”, o którym wspominałem przed galą. Mało tego, musiał oddać część sprowadzeń, by chronić kontuzjowaną nogę i nie mógł rozwinąć skrzydeł tak, jak w walkach z Sokoudjou czy Mirandą. Szkoda, że nie udało mu się wyciągnąć poddania, był bliski dobrej kimury i trójkąta, bo teraz znowu pojawią się niesłuszne wątpliwości, czy jest on gotów na UFC. A jestem zdania, że spokojnie mógłby tam walczyć, oczywiście zaczynając od mniej znanych zawodników, a piąć się w górę wraz z czasem. Także Marcin Różalski wyglądał nieprzekonująco, podłamany psychicznie i chory mierzył się z rywalem, którego głównym planem na walkę było chyba trzymanie podwójnego podhaczenia i wiercenie w barku Różala dziur brodą.

Bardzo nie podobała mi się za to walka Kamil Waluś vs. Jacek Wiśniewski. Obydwaj panowie są bardzo w porządku i nie czuję się najlepiej pisząc to, ale do tej walki nie powinno dojść. Może o tym świadczyć chociażby fakt „przedwczesnego” zakończenia walki przez Piotra Bagińskiego – być może „Wiśnia” byłby w stanie się dalej bronić, ale prawda jest taka, że nie miał odpowiednich odruchów, by to zrobić. Rozumiem, że z jego charakterem chciałby, by walka trwała aż do utraty świadomości, ale zagrożenie dla mózgu, wzroku czy słuchu jest zbyt duże, by pozwolić na kontynuowanie walki w przypadku braku aktywnej obrony. To byłaby dobra walka na jakieś KSW Extra na Śląsku, ale nie na jubileuszową galę KSW. Dla Kamila poprosimy o rywala trenującego MMA na podobnym etapie kariery, Jackowi Wiśniewskiemu dajmy trochę czasu na zdobycie więcej doświadczenia, bo czuję, że spodobało mu się na KSW. Jak ocenia swoje przerwanie walki Piotr Bagiński, zobaczycie już wkrótce na naszym portalu.

Walka wieczoru? Mam dwa typy. Bardzo podobała mi się wojna Rafała Moksa z Borysem Mańkowskim, myślę, że obydwaj kupili sobie potężną dawkę respektu u fanów MMA. Rafał z początku skreślany był na straty, ale nie ustąpił ani o krok i pokazał, że nie zmarnował czasu od walki z Aslambkiem. Mam nadzieję, że weźmie w niedługim czasie jakąś walkę przed kolejnym pojawieniem się na KSW i odbuduje się nieco psychicznie i rankingowo, dla własnego świętego spokoju. Z kolei ze swoją obroną przed obaleniami i dobrym boksem, Borys wydaje się być bardzo trudnym rywalem dla Aslambka Saidova na KSW 21. Dodajmy, że Borys zaczyna mieć powoli papiery na UFC i może się okazać, że Zuffa zgłosi się po niego szybciej, niż po kogoś z „wielkiej trójcy” Błachowicz-Materla-Chalidow.

Publiczność i atmosfera

Warto wspomnieć, że choć publiczność nie reagowała tak żywiołowo jak na poprzednich galach, pierwszy raz nie słyszałem wygwizdywania parteru, nagradzanie oklaskami każdego sprowadzenia i akcji parterowej, np. wyjścia Janka Błachowicza z dosiadu i odzyskanie gardy. Po naszej sondzie ulicznej ciężko mi powiedzieć, że mamy w Polsce wyedukowaną publiczność, ale wydaje się, że zmierza to w tym kierunku. Wojtek słusznie zauważył, że hala była w zasadzie zapełniona jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej walki, nie widzieliśmy też, żeby ludzie wychodzili po popcorn w trakcie mniej wypromowanych walk.

Czym mogła być spowodowana lekka ospałość publiczności? Mam tutaj dwie teorie. Pierwsza, to po prostu pogoda. Jednak pamiętam gale, które odbywały się jesienią i zimą, a była bardzo gorąca atmosfera. Mimo wszystko był to jakiś nieciekawy dzień Trójmieście i mogło mieć to wpływ na zabranych ludzi. Jednak to, co moim zdaniem było kluczowe – i zgodzili się z tym Wojtek i Bigos, którzy mieli podobne odczucia – w dużej mierze była to wina oprawy dźwiękowej. Pomijam tu nawet fakt, że akustyka Ergo Areny jest naprawdę fatalna, a niektórzy zastanawiali się nawet, czy to nie problemy z głośnikami. Ważniejsze jest tutaj to, że poprzednie gale były zbudowane w większości na wpadających w ucho, mniej lub bardziej ambitnych kawałkach.

Przypomijmy sobie openingi, które zapadły w pamięć i notabene są kojarzone z naprawdę udanymi galami:
KSW 16 – naprawdę potężne otwarcie znów z typowo trailerową muzyką, wykorzystujące scenę z Festiwalu Top Trendy.
KSW 17 – rajd wokalisty My Riot wśród publiczności. Nikt nie miał wątpliwości, że śpiewa z playbacku, tekst piosenki nie ma najmniejszego sensu, ale wpadała w ucho i znalazł nawet oddźwięk na amerykańskich portalach przy okazji trailera KSW 17.
KSW 19 – potężne uderzenie w postaci współpracy Anny Karwan z Matheo do muzyki Nneki.

Tego dreszczu zabrakło właśnie w otwarciu i całej oprawie gali KSW 20. Było technicznie bardzo dobre, wizualnie udane, nietandetne, ale stawiania na chaotyczną muzykę elektroniczną, głównie dubstep, w połączeniu z muzyką symfoniczną, nie uważam za dobre posunięcie. Fani zebrani w Ergo Arenie po prostu nie byli w stanie „podczepić się” pod muzykę i wczuć w klimat, bo wszystko było zbyt nieprzewidywalne i chaotyczne. Na pewno po obejrzeniu tego dwu- czy trzykrotnie zmieniłbym zdanie, ale liczy się efekt „tu i teraz” na hali. Dobrze za to wyszła prezentacja gwiazd KSW 21 i 22.

Poziom techniczny i organizacyjny

Zdarzyło się kilka wpadek, np. brak gongu w pierwszych kilku rundach, którego nie było słychać nawet pod samym ringiem. Przydałyby się jeszcze ze dwa telebimy dla tak ogromnej hali, ale odniosłem w ogóle wrażenie, że ze względu na ryzykowne PPV na gali nieco przyoszczędzono, nie widziałem tych wysięgników, latających kamer, tej ilości ochrony, ale to może specyfika o wiele ciaśniejszej Ergo Areny.

Nie mam jednak wątpliwości, że KSW jest jedną z najlepiej produkowanych gal na świecie. W chwili obecnej na wyższym poziomie jest tylko UFC, gdzie wszystko dopięte jest na ostatni guzik, produkowanych jest ogrom gal w rożnych stronach świata, a materiały filmowe i promocja fighterów powala na kolana. O podobny status mogłyby rywalizować ONE FC, Bellator i Strikeforce. Każdy zawodnik, który przyjeżdża do Polski, deklaruje, że chciałby znów walczyć na KSW, że robią wielki show. Ryan Jensen powiedział nam, że kiedy walczył w UFC, nie robiło ono na nim takiego wrażenia jak KSW, porównując je wprost do gal PRIDE. Podobnego zdania był James Lee, który walczył zarówno na PRIDE, w UFC i Pancrase.

Pytanie jak długo można dopieszczać szczegóły techniczne, walczyć o oglądalność, edukować publiczność i kreować gwiazdy, traktując drugoplanowo poziom sportowy? Wydaje się, że krokiem w kierunku osiągnięcia naprawdę fajnego, równego poziomu sportowego będzie gala KSW 21. Ogłoszono już walkę Irokeza z Waruburtonem, który wygrał cztery ostatnie pojedynki, ciekawą walkę o pas wagi półśredniej Aslambka Saidova z Borysem Mańkowskim, a także Michała Materlę z Rodneyem Wallacem (tu można mieć pewne zastrzeżenia, ale jest ok) i pozostającego bez przeciwnika Mameda Chalidowa. Jest też walka najlepszych dziewczyn w Polsce, ale kobiece MMA w naszym kraju tak raczkuje, że nie czuję w związku z nią dużego entuzjazmu. Dziewczyny walczą dość ostro, mam nadzieję, że walka nie zamieni się w bezlitosny brawl, bo to mogłoby być za dużo jak na nerwy „zwykłego” widza.

Czy jednak KSW utrzyma ten dobry kurs? Szczerze mówiąc, wątpię. Nawet jeśli rozpiska KSW 21 zostanie skompletowana bez „niespodzianek”, myślę, że włodarze federacji jeszcze niejeden raz sprowokują lawinę krytycznych komentarzy w związku z matchmakingiem na swoich galach. Może się zdarzyć, że pożałują pieniędzy na przeciwnika, który uradowałby grupę hardkorowych fanów, może się zdarzyć, że przez najbliższy rok cały czas będziemy widzieć bite siedem walk, na krótkich galach, które „mają zostawić niedosyt”. Czy się z tym zgadzam? Nie. I jestem przekonany o swojej racji, bo naprawdę rzadko kiedy walki o wysokim poziomie sportowym zawodziły, w przeciwieństwie do walk ludzi, których związek z MMA jest mocno szemrany. Czy mam w związku z tym jakieś negatywne emocje? Nie, bo doskonale wiem, jak niewielka jest grupa zainteresowana MMA w stosunku do grupy, która chce zobaczyć dobrą bitkę i kolejną walkę Pudziana. Świadczy o tym chociażby oglądalność naszych filmów, gdzie nawet anglojęzyczny rywal Pudziana ma więcej wyświetleń, niż polskie gwiazdy z „prawdziwego” MMA.

PPV

Nie mam pojęcia jak mają się zarobki z otwartej transmisji do zarobków z PPV, ale jak mniemam, skoro KSW podjęło decyzję o wprowadzeniu oglądania za pieniądze, jest ono bardziej intratne, albo przynajmniej pozwala utrzymać wpływy na starym poziomie, przy zmniejszającej się hojności sponsorów. Słyszałem kilka różnych szacunków sprzedaży PPV, ale wszystkie oscylowały koło 70-80 tys., czasem mówiono też o 100.000. Z tego, co wspominał Wojtek, wynika, że KSW nie dopilnowało sprawy koncesji na zakup PPV w pubach i część z nich kupowała PPV półlegalnie, a część zrezygnowała z pomysłu transmisji.

Mam tylko nadzieję, że skoro PPV już przeszło i zdało w jakiś sposób próbę – 75.000 to w miarę dobry wynik – przy kolejnych faktycznie choć nieznacznie wzrosną zarobki zawodników. Nie da się ukryć, że nawet nasze gwiazdy nie zarabiają jakichś kokosów i nie będą zdolni do rywalizacji na najwyższym poziomie, jeśli będą musieli zajmować się dorabianiem na boku, albo znacząco obniżyć swój poziom. Dobre przygotowania też kosztują, a mniejsze zaangażowanie sponsorów ze względu na PPV na pewno utrudni życie zawodnikom. Ewentualnie dla zminimalizowania ryzyka, można wprowadzić zasadę, że z każdego PPV powyżej jakiejś liczby, np. 50.000, będzie w jakiejś nieznacznej części przekazywane na konta zawodników. Zmotywuje ich to do robienia dymu przed walką, zwiększy oglądalność, a nam podbije statystyki. Wszyscy – organizacje, media, zawodnicy, fani – żyjemy w symbiozie. Jak powodzi się jednej z tych trzech grup, korzystają wszystkie pozostałe. Dziwi mnie, że bad blood jest tak rzadko wykorzystywany do promocji gali, a przecież to właśnie on potrafi powodować bicie rekordów oglądalności.

Podziękowania

Na pewno ogromne podziękowania należą się wszystkim zawodnikom i pracownikom KSW oraz ich znajomym, których spotkaliśmy na tym wyjeździe. Niezależnie od tego jak zarobieni i nieprzytomni byliśmy, wszystkich Was odbieramy bardzo pozytywnie. No i kolejny raz KSW dopilnowało, żebyśmy z jak najmniejszymi problemami zrobili jak najwięcej. I chyba się udało.

    Na pewno uznanie należy się też naszemu sponsorowi wyjazdu, DSO.pl, który kolejny raz wsparł rozwój polskiego MMA dzięki swojej pomocy. Co prawda nie wykręciliśmy oglądalności, których się spodziewaliśmy, ale 57 filmów przy okazji gali KSW 20 to w dużej mierze ich zasługa. Nie zmuszę nikogo do kupowania w ich sklepie, ale fajnie byłoby, gdybyście chociaż zapoznali się z ich ofertą i zapamiętali te trzy litery. Jeszcze raz dziękujemy!
Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
26 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
DarekWodzuF. Georgiewtyniecczytelnik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Darek
Gość
Darek
Offline

Ze ta ku.wa sie pruje na Rozala itp itd etc ale jajbardziej obrazliwe okreslenie wg mnie to dziurawy sandał hehe 🙂 zniszczyło system

Wodzu
Gość
Wodzu
Offline

Chciałem sobie posłuchać co zawodnicy mają do powiedzenia o DXie, a tu widzę, że nic z tego ;D

Wodzu
Gość
Wodzu
Offline

@F. Georgiew
Ale chodzi o obraze DX’a czy kogo ? i czy Wy używaliście słów obraźliwych czy zawodnicy ? ;D

tyniec
Gość
tyniec
Offline

nie wiem jak wam ,nie to ze jestem jakis nowym hejtem czy cos , ale wydaje mi sie ze janek blachowicz nie ma co sie wogole wybierac do ufc , meczy walki ,duzo zbiera od przecietniakow , ma bardzo asekuracyjną stujke ,szuka parteru na sile, nie ma nokałtującego ciosu raz czy dwa moze bylo jakies TKO jesli bylo wiecej to nie piszcie mi bo nie ma to zadnego znaczenia , Mamed jest od niego o minimum klase wyzej i mamed to jest inna para kaloszy !! jakis bellator moze dla janka ale nie ufc bo sie tylko chlopak podłamie ,… Czytaj więcej »

czytelnik
Gość
czytelnik
Offline

Co to za bomba miała być przedstawiona o użytkowniku DX i kiedy będzie odpalona? Pozdrawiam ekipę. Podczas tego KSW zmietliście konkurencyjne portale.

Darek
Gość
Darek
Offline

Piekna jest ta ring girl z prawej na foto. Zakochalem sie 🙂

ThisIsMe
Gość
ThisIsMe
Offline

Franek, a jak się sprawa ma z tranforMMAcją Przybysza ?

Tak hucznie było zapowiadanie a od 3 tygodni cisza, czyżby kluseczka się wycofała jak uprzednio ze swojej diety relacjonowanej na facebooku przez 6 dni ? 🙂

Darek
Gość
Darek
Offline

Udalo mi sie obejrzec 🙂

Mirek
Użytkownik
Mirek
Offline

nie wiem jak wy ale jestem zawiedziont ta gala 🙂 mam sie dalej rozwijac merytorycznie/

Darek
Gość
Darek
Offline

Dlaczego edytowaliscie bloga? Szkoda ze nie ogladalem wczesniej tylko chcialem sobie zostawic jako dobranocke… Moj błąd

rasowybanan
Gość
rasowybanan
Offline

Bardzo dobry artykul i milo go sie czytalo. Mam nadzieje ze KSW bedzie mialo coraz wiecej wartosciowych zawodnikow.

vivevdi
Gość
vivevdi
Offline

To aż żałuję że nie obejrzałem wcześniejszej wersji 😛

Artur
Gość
Artur
Offline

Wasza relacja z tego wyjazdu jest na najwyższym poziomie. Na prawdę z podrzędnego portalu stajecie się profesjonalnym graczem. A może by tak jeszcze na gorąco zrobić roundtable i obgadać ksw20 przy kamerach? Mam na myśli taki talkshow między wami jak ostatnio pojawił się na MMAfighting.com

Darek
Gość
Darek
Offline

Ja zrobilem wczoraj duze zakupy w DSO, niech bedzie ze sie odwdzieczylem 🙂 w nowych ciuchach bede robil rysia ba osiedlu hehehe 🙂

Darek
Gość
Darek
Offline

No wlasnie!!!!

vivevdi
Gość
vivevdi
Offline

Gdzie się news z videoblogiem podział?

vivevdi
Gość
vivevdi
Offline

Również dołączam się do podziękowań.

Swoją drogą z tym dubstep’em to się chory trend rodzi…

Jarek
Gość
Jarek
Offline

To My (kibice) dziekujemy Wam za relacje….Mam nadzieje ze bedziecie dalej promowac mma w PL i licze na dalsze relacje z wielkich imprez.POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ DZIEKI!!! DSO.pl–> ZAPAMIETAM 😀