Sprawozdanie z walk na Fighters Arena 3

autor:
30 wrzesień 2012
5
Sprawozdanie z walk na Fighters Arena 3

Prawdopodobnie minie trochę czasu, nim pojawia się w Internecie walki z dzisiejszej gali. Właśnie dlatego powstał ten post, w środku którego możecie sprawdzić uproszczony przebieg walk swoich ulubionych zawodników.

Grzego Ochlik vs Kamil Boszko

Runda 1
Pierwsza walka, określana mianem pre-fight, odbyła się na zasadach K-1. W oktagonie pojawili się dwaj zawodnicy z Polski : Grzegorz Ochlik oraz Kamil Boszko. Pierwsze, lepsze wrażenie, sprawił zawodnik z Warszawy – pewniej wszedł do oktagonu i wydawałoby się, bardziej rozluźniony rozpoczął pojedynek. Grzegorz próbował atakować, kilka kontr dosięgło Kamila Boszko, jednak już w pierwszej rundzie Ochlik nabawił się kontuzji palców podczas akcji low-kickiem. Runda zdecydowanie dla reprezentanta klubu Copacabana.

Runda 2
Druga runda przebiegała podobnie jak pierwsza. Przewaga Kamila Boszko i kontry Ochlika – obaj zawodnicy próbowali również swoich sił w klinczu, mieliśmy okazję obejrzeć kilka ciekawych wymian. Druga runda ze wskazaniem dla co raz pewniej czującego się w tym pojedynku reprezentanta warszawskiego klubu Copacabana Kamila Boszko.

Runda 3
Początek trzeciej rundy dla Grzegorza Ochlika. Zawodnik łódzkiego klubu STC (Skills Training Center) postawił wszystko na jedna kartę – wiedział już że przewagę w pojedynku miał Boszko dlatego wziął się ostro do pracy. Niestety kilka obaleń, praca w klinczu i sporo celnych ciosów prostych zdeprymowało Łodzianina i ponownie inicjatywę przejął zawodnik z Warszawy.

Werdyktem sędziów pojedynek wygrał Kamil Boszko.

Krzysztof Morzyszek (84 kg), BJJ, MMA, Bellator Warszawa, 23 lata
Marcin Bandel (84 kg), BJJ, MMA, Drysdal Łódź, rekord 5-2-0, 22 lata

1 runda
Odważnie rozpoczął Morzyszek – wysokim kopnięciem na głowę rywala. W odpowiedzi Bandel momentalnie sprowadził reprezentanta Warszawy do parteru. Na Sali słychać było głośny doping kibiców ŁKS’u. Wciąż dominuje Marcin Bandel – Cały czas kontroluje gardę oraz systematycznie punktuje przeciwnika. Chwila nieuwagi Morzyszka i Marcin Bandel skręcił się, zakładając skrętówkę. Efektowne zwycięstwo reprezentanta Łodzi Marcina Bandela.

Shamil Ilyasov, 24 lata, 77 kg, Zapasy, MMA, Okniński Team, 4-1, Warszawa
Paweł Pawlak, 22 lata, BJJ, MMA, Gracie Barra, 4-0, Łódź

1 Runda
Ostro rozpoczął Shamil. Piekielnie mocne dwa ciosy trafiły głowę Pawlaka. W klinczu kolanami atakuje Pawlak. Próba obalenia przez Shamila nieudana. Kolejna kontra na korzyść Ilyasova – dwa ciosy proste doszły do głowy Łodzianina. Obalenie Pawlaka, Pawlak w gardzie. Atakuje ciosami na głowę. Dozwolone ciosy łokciami – wykorzystuje to zawodnik Gracie Barra i kilkukrotnie zadaje nimi ciosy. Przechodzi do pozycji bocznej i zasypuje Shamila gradem ciosów. Póki co przewaga Łodzianina. Zmiana pozycji – Shamil w pełnej gardzie, skręca się ale zamiast akcji podnosi się i wyraźnie zaprasza Pawlaka do stójki. Końcówka rundy dla zawodnika Okniński Team. Dobra runda w wykonaniu obu zawodników – wydaje się, że Shamil jest lepiej przygotowany, jednak popełnia wiele błędów. Remis / z lekkim wskazaniem na Pawlaka.

Runda 2
Mocny początek – ostra wymiana ciosów w stójce, Pawlak sprowadza do parteru, jest w pozycji bocznej. Wyraźne zmęczenie Shamila. Mocno rozcięte czoło zawodnika z Warszawy. Walkę wygrywa Pawlak przez uderzenie w parterze – sędzia przerwał pojedynek już na początku drugiej rundy. Zdecydowana przewaga fightera z klubu Gracie Barra. Z pewnością był lepiej przygotowany kondycyjnie i o wiele bardziej aktywny w parterze. Stójka jednak lepsza w wykonaniu Shamila Ilyasova.

Kamil Łebkowski, 21 lat, 66 kg, MMA, Okniński Team, 3-3, Warszawa
Bartłomiej Kopera, 20 lat, 66 kg, BJJ, MMA, United Gym, 2-1, Łódź

Runda 1
Żadne ciosy nie dochodzą, walka przy kracie, z przewaga na korzyść Łebkowskiego. Próby obalenia przez Łodzianina bez efektu. Walka wciąż w klinczu, ponowna próba obalenia przez Koperę nieudana. Głośny doping kibiców ŁKS’u. Brak wyczucia dystansu – ciosy nie dochodzą celu. Wreszcie udane obalenie Kopera, zawodnik z Łodzi w pełnej gardzie. Sędzia podnosi walkę ponownie do stójki. Bardzo pasywna runda. 10 do 9 dla Łebkowskiego.

Runda 2
Łebkowski w stójce, Kopera na plecach. Łebkowski obija low-kickami uda Łodzianina. Pojedynek ponownie w stójce. Celniej trafia Łebkowski. Podopieczny Mirosława Oknińskiego po raz kolejny trafia prawym prostym. Kolejna próba obalenia przez Kopera nieudana. Tym razem zawodnik z Warszawy na plecach – w pełnej gardzie Bartłomieja Kopera. Bartek atakuje żebra i głowę, ciosy ewidentnie na punkt – najwyraźniej nie robią wrażenia na Łebkowskim. Walka ponownie w stójce – celniej trafia Łebkowski. Wyraźna przewaga Łebkowskiego. Zmęczony Kopera, potężny atak Łebkowskiego – grad ciosów na głowę leżącego rywala. Runda wyraźne na korzyść Łebkowskiego.

Runda 3
Atak Łebkowskiego wykorzystał Kopera – wykonał obalanie i to Łebkowski musiał oddać gardę.. Próba dźwigni skrętnej na stopę zakończyła się niepowodzeniem. Kopera wciąż w półgardzie – nadal atakuje głowę rywala. Próba zakończenia walki przez Łebkowskiego za sprawa trójkąta. Póki co przewaga Kopera. Pojedynek podniesiony do stójki. Ależ trafił prawym prostym Łebkowski, Kopera szuka swojej szansy na wygrana w parterze, Łodzianin oddał jednak plecy – próba duszenia zza pleców, Bartłomiej Kopera w opałach, dzielnie się broni, wciąż atakując rywala. Nadal oddane plecy na korzyść Łebkowskiego. Wrócił z dalekiej podróży – Kopera w gardzie, pięknie wyszedł zza pleców. Koniec trzeciej rundy. Dwie na korzyść Łebkowskiego, trzecia remisowa z lekkim wskazaniem na Koperę. Decyzja sędziów wygrywa Kamil Łebkowski.

Temistokles Teresiewcz, 42 lata, 100 kg, Zapasy, MMA, MMA Temistokles, 2-4, Zgierz
Jacek Czajczyński, 31 lat, 120 kg, Zapasy BJJ, Wydra Gym, 3-5, Częstochowa

Runda 1
Od początku pierwszej rundy agresywniejszy Temistokles – walka wciąż w stójce. Kolejny low-kick w wykonaniu reprezentanta ze Zgierza. W tej rundzie celniejsze ciosy proste oraz sierpowe Jacka Czajczyńskiego. Walka stateczna – nic ciekawego się nie dzieje, wciąż taniec po ringu. Temil ostrożnie wyprowadzał ciosy cały czas schodząc na słabsza ręke Czajczyńskiego. Potężnie trafił zawodnik z Częstochowy, Teresiewicz odwraca się i ucieka od swojego rywala. Czując swoja szanse goni go młodszy rywal.. Temistokles przyjął kilka ciosów – potężnie rozcięte czoło. Za chwilę jednak Teresiewicz odwdzięcza się soczystym prawym prosty po zejściu – kolejny punkt dla weterana polskiego MMA. Runda trudna do oceny – w naszych oczach remis lub nieznaczna przewaga Temistoklesa Teresiewicza.

Runda 2
Kolejne low-kicki i pojedyncze akcje w wykonaniu Temila. Jacek Czajczyński ma mocna szczękę, kolejne mocne ciosy nie robi na nim większego wrażenia. Jacek zachwiał się może raz, ale nie wykorzystał tego Temistokles. Obaj mocno już zmęczeni. Ewidentnie Czajczyński stracił animusz. Walkę kontroluje Teresiewicz, ale cały czas unika mocniejszych wymian. Efektowny backfist w wykonaniu Czajczyńskiego – ale w czas unik Teresiewicza. Kolejny raz trafia Teresieiwcz. Runda zdecydowanie dla Temila, chociaż w ostatnich sekundach mocno trafił Czajczyński. Dobra runda w wykonaniu obu zawodników.

Runda 3
Obaj już mocno zmęczeni, chociaż pierwszy zaatakował Temil. Walka wciąż w stójce – nie było jeszcze żadnego obalenia. Póki co runda statyczna, cały czas inicjatywa po stronie Teresiewicza. Potężny prawy prosty ląduje na szczęce Temila, który zadaje coraz mniej ciosów. Obaj mogą poszczycić się mocnymi głowami. Koniec walki – decyzja sędziów wygrywa Jacek Czajczyński.

Alex Black, 24 lata, 70 kg, BJJ, Bushi Ban, 1-3, USA
Paweł Ostasz, 30 lat, 70 kg, MMA, Bastion Tychy, 5-1, Polska

Runda 1
Agresywny początek Polaka, obrotówka Amerykanina. Alex próbuje zaskoczyć Pawła wysokimi kopnięciami. Trafił prawym Ostasz, jednak pozycja boczna dla Blacka. Walka w parterze, przewaga reprezentanta Polski. Kolejny high-kick Amerykanina. Kakato w wykonaniu Blacka, wykorzystał to Ostasz sprowadzając rywala do parteru. Polak trafił potężnym prawym. Alex walczy z odwrotnej pozycji, stójka zdecydowanie dla Ostasza. Końcówka rundy w klinczu, na koniec efektowny backfist oraz middle-kick w wykonaniu Alexa Blacka – wszystko jednak wyłapał na gardę Paweł Ostasz. Runda zdecydowanie dla Polaka.

Runda 2
Pierwszy atak Alexa – na gardę Polaka. Kolejne trafienie Amerykanina, Ostasz w opałach. Broni się jednak i ponownie stara się przejąć inicjatywę. Momentalnie osłabł nasz fighter – czyżby kontuzja? Próba obalenia przez Pawła nieudana. Przewaga Amerykanina , zawodnik Bastionu Tychy w opałach. Cios w krocze przez Blacka – przerwa dla Ostasza. Jeśli chce uniknąć nokautu musi się podnieść. Amerykanin wciąż wykorzystuje kopnięcia (middle-kicki oraz high-kicki), ciosy Pawła niestety nie dochodzą. Obalenie przez Alexa – runda zdecydowanie dla reprezentanta USA. Podsumowując rundę nie sposób nie wspomnieć o kilku niezrozumiałych zachowaniach sędziego – w naszych oczach walka powinna zostać przerwana ze względu na brak obrony ze strony polskiego zawodnika. Sędzia decydował się wielokrotnie na zatrzymanie i puszczenie pojedynku dalej.

Runda 3
Kolejne middle w wykonaniu Amerykanina – Polak próbuje odpowiadać ciosami prostymi. Wreszcie trafił potężnym prawym sierpem Polak, obalenie Ostasza, jest szansa na duszenie – niestety Alex poradził sobie z ta technika. Kontuzja Polaka. Lekarze w oktagonie. W trzeciej rundzie wyskoczyło biodro Pawłowi. Poważny uraz. Lekarze wciąż opatrują Pawła. Ostasz nie może zejść z oktagonu o własnych siłach. Szkoda, bardzo dobry początek walki, udało się wyjść kilka razy z tarapatów – niestety kontuzja wykluczyła naszego reprezentanta i to Amerykanin zostaje zwycięzcą tego pojedynku.

Danny Taylor, 37 lat, 77 kg, MMA, Bushi Ban, 1-3, USA
Łukasz Chlewicki, 32 lata, 77 kg, JUDO, Grappling, 8-2, Polska KRK

Runda 1
Agresywniejszy Polak, Atak low-kickiem. Walka w stójce, kolejny low-kick Polaka. Troszkę nerwowo, potężny prawy zawodnika z klubu Grappling Kraków. Amerykanin na deskach, grad ciosów Chlewickiego jednak Taylor wyszedł z tego bez szwanku. Piękny rzut spod siatki oktagonu przez Polaka, Taylor przeleciał przez lewy bark i od razu Chlewicki przeszedł do pozycji bocznej. Wyraźna przewaga Łukasza. Nadal pozycja boczna – Polak punktuje zawodnika z Teksasu. Próba balachy! Niestety Amerykanin poradził sobie z technika jednak Łukasz wykorzystał sytuację i sprytnie przeszedł do gilotyny – Polak zdecydowanie wygrywa pojedynek. Tym razem Taylor z gardy przeszedł do półgardy. Grad ciosów spada na głowę Taylora. Koniec rundy – nasz reprezentant wygrywa zdecydowanie na punkty.

Runda 2
Amerykanin podpuszcza Łukasza, Polak odpowiada dobra akcja – lewy prosty, prawy prosty plus middle-kick. Walka w klinczu. Obalenie przez Chlewickiego, Polak w pozycji bocznej. Grad ciosów spada na głowę Taylora – próba duszenia, jednak Danny Taylor wyszedł z tego cało. Tym razem Polak na plecach, walka podniesiona do stójki. Fantastyczna wymiana ciosów – Polak w natarciu, zakończył sprowadzeniem do parteru – Chlewicki w gardzie. Próba dźwigni na staw skokowy – niestety źle zapięta. Walka ponownie sprowadzona do stójki. Grad ciosów Polaka, ponownie wejście w nogi i sprowadzenie rywala do parteru. Runda zdecydowanie dla Łukasza Chlewickiego. Tylko nokaut może dać Amerykaninowi zwycięstwo.

Runda 3
Ponownie pewny atak Polaka zakończony wejściem w nogi. Walka w parterze – Łukasz cały czas punktuje przeciwnika. W ruch poszły łokcie, oraz ciosy w korpus. Sędzia zaprasza zawodników na środek ringu. Walka w klinczu, Amerykanin obija kolanami uda Chlewickiego. Ponownie obalenie, spokojnie punktuje Polak, kontroluje przebieg pojedynku. Próba przejścia do pozycji bocznej…Łukasz ponownie w półgardzie. Oddanie pleców przez Taylora, Polak zasypuje gradem ciosów swojego rywala. Pojedynek zdecydowanie na korzyść Łukasza Chlewickiego. Nie można jednak odmówić Taylorowi woli do walki. Jednogłośna decyzja sędziów wygrywa Łukasz Chlewicki.

Michał Kita
Damion Martindale

Runda 1
Walka od razu przeszła w klincz. Zaskoczony Kita dał się obalić Amerykaninowi, szybko jednak Michał przeszedł do ataku. Próba trójkąta – jednak nieudana. Kita przetoczył rywala, podhaczając mu nogę z motylej gardy i przeszedł do dosiadu. Przeciwnik odwrócił się i oddał plecy. „Masakra” wciąż punktuje rywala. Bardzo mocne ciosy Polaka – narożnik poddał zawodnika. Walka wygrana przez Michała Kitę.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Halucynogen
Halucynogen
9 lat temu

dzieki za to sprawozdanie !!!!

P69
P69
9 lat temu

Napiszę trochę nie na temat ale to pierwsza gala na jakiej byłem gdzie w sprzedaży był alkohol, zarówno piwo jak i wódka. Na żadnej tego typu imprezie zarówno na mma czy na boksie zawodowym nie spotkałem się z tego typu procedensem. Na szczęście obyło się bez ekscesów.

Redakcja MMAnews.pl
Admin
9 lat temu

Poprawione, Panowie spisywali to chyba grubo po północy, będąc jeszcze po seminarce i chyba ledwo kojarzyli fakty.

roso
roso
9 lat temu

Panowie Boszko a nie Buszko 🙂

5
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x