Szymon Bajor po Respect FC 8 – wywiad

autor:
23 Wrzesień 2012
0
Szymon Bajor po Respect FC 8 – wywiad

Nasz specjalny wysłannik na galę Respect FC 8, Adam Gaik, twierdził w rozmowach ze mną, że nie ma instynktu dziennikarza. Po przejrzeniu transkrypcji z wywiadów, które przeprowadził dla naszego portalu na niemieckiej gali już wiem, że więcej nie uwierzę w to, co o sobie napisze. Poniżej wywiad z Szymonem Bajorem ze Spartakusa Rzeszów, w którym zawodnik ten porusza kwestię nieudanego występu w sobotę, a także zarobków na niemieckich galach.

Jak oceniasz przebieg swojej walki?
Przygotowywałem sie do walki w stójce i myślę, że inaczej by się to skończyło gdybym w ten sposób prowadził walkę. Mogłem uciekać z klinczu i punktować go na dystansie, trochę się pobawić i myślę, że byłoby do przodu. Jednakże kiedy byłem w stójce za jego plecami, chciałem go przerzucić za siebie, niestety wylądował na mnie i to tak niefortunnie, że moja noga znalazła się miedzy jego nogami i wtedy wyciągnął dźwignię na prawe kolano.

Co możesz powiedzieć o samym przeciwniku?
Z tego co słyszałem, przygotowywał się kilka tygodni w USA. Oglądałem jego walki w internecie i myślę, że podciągnął swoją technikę parterową. On nigdy nie walczył w parterze, więc zaskoczył mnie nieco tą dźwignią. Oprócz tego trochę go zlekceważyłem. Myślałem, że w jaki sposób bym go nie obalił, to znajdziemy się w korzystnej dla mnie pozycji. Niestety to moje myślenie okazało się tutaj trochę zgubne. Kondycje miał dobrą, bo toczył pojedynki
nawet pięcio rundowe i cały czas dążył do walki w stójce, wygrywając na punkty. Nigdy nie wchodził do parteru, ani nie próbował tam czegoś robić. Myślę, że fakt, iż nie widziałem go nigdy w parterze miał wpływ na to, że zlekceważyłem go w tym elemencie.

Powiedz proszę więcej o swojej współpracy z Respect FC.
Miałem nadzieję, że wygram i zawalczę na Respect FC 9 w kwietniu, w obronie pasa. Po walce nie miałem jeszcze okazji porozmawiać z organizatorami, więc to czy nadal będziemy współpracować będzie zależeć od ich propozycji. Osobiście bardzo chciałbym tutaj wrócić, ponieważ organizacja stała na najwyższym poziomie i bardzo mi się podobała.

Jak wygląda kwestia zarobków na niemieckich galach, w porównaniu do tego, co oferowane jest w Polsce?
Jeśli chodzi o zarobki, to są one takie same jak w Polsce, tylko że w euro, tzn. jeżeli w Polsce zarabia się załóżmy 1000 czy 2000 złotych za walkę, to tutaj jest podobnie, tyle że w euro.

Jak oceniasz swoją rozpoznawalność w Polsce?
Nie zależy mi na popularności, ja chcę po prostu walczyć. Po prostu dostaję propozycję walki, przyjmuje ją albo i nie, idę i walczę. Show nie za bardzo mnie interesuje. Być może to jest także powód, dlaczego KSW o mnie jeszcze nie słyszało. Trudno, może jeszcze usłyszy.

Jak widzisz swoją przyszłość w MMA? Czy masz gdzieś na horyzoncie walki z polską czołówką wagi ciężkiej?
Moją karierę chcę budować powoli. Chcę krok po kroku piąć się do góry i na walki z najlepszymi, takimi jak Kita czy Bedorf, przyjdzie jeszcze czas. Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby podjąć z nimi rękawicę. Mam ambicje, żeby zajść wysoko, ale po mału. Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych konkretnych propozycji. Dzisiaj zawalczyłem, dałem siana… Myślę, że jak dostanę jakąś ofertę, to ją przyjmę, ponieważ chcę walczyć i wygrywać.
Chcę stawać sie lepszy.

Z mojej strony to wszystko, jeśli chcesz dodać coś od siebie, to jest na to odpowiedni moment.
Chciałem podziękować wszystkim polskim kibicom, którzy tutaj przyjechali. Miałem na trybunach swojego brata z żoną i jego przyjaciół oraz moich znajomych. Dzięki bardzo za doping!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o