Glory World Series 3 rozbite na części pierwsze

autor:
24 Październik 2012
2


Czy Shemsi Beqiri ma potencjał by zapełnić lukę po Harim, Aertsie i Overeemie?

Już 3 listopada będziemy świadkami turnieju finałowego do -70kg w Rzymie. Wystąpią takie gwiazdy jak: Giorgio Petrosyan, Robin van Roosmalen, Albert Kraus oraz wielu czołowych kickbokserów. Po ciekawych eliminacjach organizatorzy przygotowali dla nas bardzo inteligentny schemat przebiegu turnieju, ponieważ zawodnicy rankingowo najlepsi nie spotkają się w ćwierćfinałach. Rozłożenie walk na części pierwsze i zapowiedź gali w środku posta.

Żałuję tylko, że w tym turnieju nie znalazł się znakomity Andy Souwer – po prostu nie wiem, dlaczego Glory World Series nie zdecydowało się do tej pory zakontraktować Holendra.

Nie wiemy dokładnie jaka będzie kolejność walk, ale postaram się przybliżyć każdy z pojedynków oraz jakie emocje na nas czekają. Pod koniec, moim skromnym zdaniem zasygnalizuję, czy możliwe są ewentualne niespodzianki oraz podam potencjalnych zwycięzców.

Zacznę od pojedynku Giorgio Petrosyan (71-1-2) vs. Ky Hollenbeck (34-7). Ciekawe zestawienie, jednak moim zdaniem, jedynym celem wprowadzenia amerykańskiego zawodnika jest ekspansja kickboxingu do Stanów Zjednoczonych. Ze sportowego punktu widzenia Hollenbeck nie ma szans w starciu z młodym, ale bardzo doświadczonym „Doctore”, który nie pamięta co to znaczy przegrana. Chirurgiczna precyzja ciosów spowoduje, że Ky Hollenbeck straci pomysł na prowadzenie walki. Dodajmy, że Giorgio będzie walczył przed swoją publicznością.

Shemshi Beqiri (71-7) vs. David Kiria (18-7). Zestawienie, które może dać dużo radości z oglądania, ponieważ mamy tutaj ucznia Schilta wywodzącego się z karate – Kirię oraz czołowego kickboxera Shemshiego Beqiriego. Jeśli Shemshi wygra to starcie, co jest bardzo możliwe wydaje mi się, że nie czeka nas interesujący półfinał. Dlaczego? Giorgio to bliski przyjaciel Szwajcara, więc możliwe, że zobaczymy stateczny i wyważony pojedynek. Kiria dobrze kopie oraz dysponuje mocnymi kolanami, jest szczelny i umie wykorzystywać sytuację – szykujmy się na niespodziankę wieczoru!

Następnie na rozkładzie mamy wschodzącą gwiazdę nowoczesnego kick-boxingu Robina van Roosmalena ze stajni Golden Glory. Naprzeciw niemu stanie dość anonimowy Tim Thomas z Wielkiej Brytanii. Holender w ostatniej walce z Askerovem wyprowadził niesamowitą ilość uderzeń, pokazał wiele ciekawych kombinacji, dlatego jak na razie uznaję się tę walkę za najlepszą w 2012 roku. Thomas to zawodnik, który, moim zdaniem, łatwo wdaje się w wymianę ciosów, co powoduje, że zapomina o gardzie, przez którą łatwo się przebijał jego ostatni przeciwnik z eliminacji. Tempo, które narzuci Roosmalen spowoduje, że będziemy widzieć latającego Thomasa po ringu na wstecznym biegu. Ile to może potrwać? Jedną rundę, dwie? Nie spodziewajmy się decyzji sędziowskiej.

Albert Kraus vs. Sanny Dahlbeck to starcie weterana kick-boxingu z młodym, jeszcze niepoukładanym 21-letnim Szwedem. Pseudonim Holendra to „Hurricane”, dlatego nie zdziwmy się, jeśli Kraus rozpęta mały huragan ciosów (szczególnie bokserskich) na ringu. Sanny może zaskoczyć oponenta swoim niewygodnym stylem, co już udowodnił podczas eliminacji z zawodnikiem o podobnych warunkach fizycznych, co Kraus. Podczas oficjalnej konferencji młody Dahlbeck mówił o szacunku jakim darzy Holendra, poniekąd to jego idol i z lekkim niedowierzaniem staje naprzeciwko Krausa.

Na wypadek kontuzji któregoś z zawodników organizatorzy przygotowali dwa zestawienia, które wskażą zastępcę: Dzhabar Askerov vs. Yoshihiro Sato oraz Fabio Pinca vs. Alessandro Campagna.

Zapraszam wszystkich 3 listopada na galę Glory World Series 3 – będziemy świadkami kick-boxingu na najwyższym poziomie, którego brakowało wszystkim ”hardcorowym” fanom od jakiegoś czasu. Miejmy nadzieję, że organizatorzy poprawią bardzo denerwujący mnie aspekt, a mianowicie matę na ringu, przez którą zawodnicy nie czują się pewnie na nogach. Zauważyłem to na dwóch galach – fighterzy ślizgają się podczas kopnięć, klinczu oraz w trakcie zwykłej pracy na nogach. Nie może tak być, ponieważ dla wprawnego widza psuje to obraz całej walki – mamy wrażenie, że zawodnicy „pływają” z wycieńczenia i braku tlenu. Miejmy nadzieję, że organizatorzy przyłożą się lepiej do następnej gali – oczywiście życzę im tego z całego serca.

Artykuł nadesłany przez Dominika Wójcika. Dziękujemy!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
F. Georgiewjajcarz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jajcarz
Gość
jajcarz
Offline

Nie zapełnią luki bo ważą przynajmniej 30 kilogramów za mało.