Super Size Me, czyli edukacyjny film na weekend

autor:
06 Październik 2012
29
Super Size Me, czyli edukacyjny film na weekend

Może polecimy teraz nieco niekonwencjonalnie, ale „Super size me” to absolutny klasyk. Weekend to idealny czas, żeby nadrobić te braki, tym bardziej, że nagranie jest z polskim lektorem. Dla tych, którzy nie znają tej historii – facet żywi się wyłącznie według oferty McDonalds, jedząc tam trzy posiłki dziennie i już od pierwszego dnia tyje na potęgę, by już w połowie eksperymentu dostać alarmujące sygnały, że jego organizm dosłownie się rozsypuje. Dobry punkt wyjścia dla dalszego zainteresowania tematem.

Całość tutaj, albo na kanale poniżej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
29 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
YeriBladetomekwdF. Georgiewtomekwd Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Yeri
Gość
Yeri
Offline

Sory, nie zauważyłem wcześniej twojego wpisu Blade.
Tak to sem jo, aczkolwiek nie będzie mnie w tym turnieju, ponieważ będę gdzie indziej:)

Blade
Gość
Blade
Offline

Yeri: Jesteś tym Yerim (Tomasz Jeruszka), który szykuje się do dobrze obstawionego turnieju w -77 na gali której nazwy w tym momencie nie pamiętam? 🙂

Yeri
Gość
Yeri
Offline

O kofeinie wspominał Paweł Barszowski, polecał ją bardzo, aczkolwiek ja bym dodał od siebie, że koniecznie trzeba brać ją cyklicznie, tzn 3-4 tygodnie z kofeinką i potem tyle samo przerwy (to nie żadne badania naukowe, tylko moje spostrzeżenia).

A Barszowskiego bardzo polecam, wg mnie najbardziej rzetelne polskie opracowanie w kwestii żywienia sportowców, przystępnie podane.

Blade
Gość
Blade
Offline

To rzeczywiście niefajnie, u mnie nawet w jednym sklepie niedaleko jaja sa z ekologicznej hodowli, drożej wychodzą ale wierzę że są zdrowsze 🙂 Nigdy nie spotkałem się z owsianką z rodzynkami… Również ich (rodzynek) nie lubię.
Co do liczenia kalorii, to przyznam się do błędu. Ma sens, jednak nie jest to najważniejsze kryterium i należy patrzeć przede wszystkim na jakość jedzenie, a nie ślepo w ilość kalorii.
Dziękuję za odpowiedź na temat białek oraz czekam na artykuł o kofeinie.

tomekwd
Gość
tomekwd
Offline

PS.2 – świeże owoce i warzywa znajdziecie na targu Banaszka na Ochocie – można się potargować i ceny niewygórowane 🙂

A jeśli chodzi o kofeinę jeszcze, to najważniejsze w przypadku picia dużych ilości jest uzupełnienie diety w duże ilości potasu i magnezu, tak spokojnie 3g potasu i 1g magnezu dziennie. i 1,8g wapnia żeby to wszystko zrównoważyć.

pozdro

tomekwd
Gość
tomekwd
Offline

albumina czyli białko jaja kurzego ma wysoki bV i pełny profil aminokwasowy, białko sojowe ma niepełny profil aminokwasowy, natomiast profil ten można uzupełnić o ile pamiętam L-cysteiną, którą można dokupić osobno np. na allegro… jeśli chodzi o biało sojowe, to fitoestrogeny w ZNIKOMYM stopniu (o ile pamiętam 50g białka sojowego dziennie zmniejszało poziom naturalnego testosteronu o 4% u zdrowych mężczyzn) odziałują na męski organizm. – tutaj Franek ma rację z białkami roślinnymi, które trzeba łączyć. poza tym estrogeny same w sobie nie są złe, należy pamiętać, że nie są to hormony WYBITNIE kobiece – u mężczyzn pełną one istotną rolę,… Czytaj więcej »

Blade
Gość
Blade
Offline

tomekwd: TRUE 🙂 Liczenie kalorii nie ma żadnego sensu. Kaloria nie równa kalorii, węglowodany węglowodanom, a tłuszcze tłuszczom. Liczy się jakość.

W filmie, który podałem facet wspomniał o dobrych i złych białkach, lecz nie poszerzył tematu. Ma ktoś jakąś wiedzę na ten temat? Jakie to są złe białka?

PS: Franek, możemy liczyć w przyszłości na jakiś artykuł o działaniu kofeiny na zdrowie? Znajduję same ekstremalnie sprzeczne informacje na ten temat.

Blade
Gość
Blade
Offline

Franek: Jeśli mówimy o fruktozie, to nie mamy na myśli fruktozy zawartej w owocach, tylko sztucznie pozyskaną fruktozę bez wszystkich wartości odżywczych zawartych w owocach. To samo z sacharozą. Wysysanie trzciny cukrowej jest okej, tak jak to było powiedziane na wykładzie 🙂 Także zjedzenie banana po treningu nie jest sprzeczne z filmem, mimo iż spożywamy fruktozę, ale już picie napoi energetycznych, które mają mnóstwo cukru (tutaj chyba sacharoza) tak, napoje izotoniczne również. Także nie wiem w czym spożywasz fruktozę bo jeśli w kolorowych napojach to shame on you 🙂 Podstawą mojej diety są produkty z małych, osiedlowych sklepów. Płatki owsiane,… Czytaj więcej »

tomekwd
Gość
tomekwd
Offline

Ten film jest po jednej stronie równoważni, po drugiej jest „Grubsi nie głupsi”, a po środku jest prawda. Generalnie jedzenie z McDonalda ma bardzo niską jakośc – i tu nie chodzi brak czystości, ale o syntetyczność wszystkiego. Mrożonych i odgrzewanych bułek, mięsa, etc. https://www.sadistic.pl/mcdonaldowe-rewelacje-vt99609,45.htm – DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH!!!!!!!!!!!! Druga sprawa – skoro czytałeś podręczniki do dietetyki, to powinieneś wiedzieć, że ilość kalorii tak naprawdę nie jest najistotniejsza. Jakość pożywienia, stan alkaliczny bądź kwasowy organizmu, sposób rozłożenia tych kalorii to sa najważniejsze czynniki. Weźmy przykład – Osoba jedząca 2k kalorii z 4 posiłków, w każdym złożone wegle, białko zwierzęce… Czytaj więcej »

Blade
Gość
Blade
Offline

Natomiast film o którym pisze Mateusz to odpowiedź na SuperSizeMe – https://www.youtube.com/watch?v=WVXi6f7X00A

Blade
Gość
Blade
Offline

The Bitter Truth to ten film – https://vimeo.com/18927231 – polecam każdemu.
Franek: Co Ci sprawia trudności?

Yeri
Gość
Yeri
Offline

Mateusz- nie widziałem, ale nadrobię, czy to polski tytuł wspomnianego przez Franka „Bitter truth”?

Franek- czekam na obiecaną recenzję:)

Blade
Gość
Blade
Offline

Akurat co do szkodliwości wódki nikt nie ma wątpliwośći. Ilość cukru zawartego w produktach z McDonalds to trucizna.
Ktoś podał argument ilości kalorii. Ilość kalorii nie jest najważniejsza. Kaloria nie jest równa kalorii, ale o tym w załączonym na dole filmie.
Rozumiem krytykę filmu Super Size ME, ale to nie zmienia faktu że jedzenie takich produktów jest bardzo szkodliwe. Podam bardziej naukowy materiał, gorąco polecam.

Mateusz
Gość
Mateusz
Offline

YERI trafiłeś w same sedno, oglądał ktoś z was „głubsi nie grubsi”?
F.Georgiew ostatnio moja dziewczyna zatruła się sushi i czego to dowodzi?:)

Artur Bartos
Gość
Artur Bartos
Offline

Sporo jest w tym filmie prawdy jak wspomniane zwyczaje amerykańskie, nie ruszanie się, nie zwracanie uwagi na to co się je. Bardzo podobała mi się scena, w której ktoś mądry tłumaczy jak dzieci przyzwyczajają się do mile spędzanego czasu w makdonaldzie.
Oczywiście jego dieta to czysta propaganda i równie dobrze można by sprowadzać picie alkoholu do 0,5l/dzień i podpierać się tym, że w Polsce to przecież tak NIEKTÓRZY piją. Zróbmy badania a po miesiącu okaże się kto przeżył i w jakim stanie jest jego organizm, a o tym wszystkim zrobimy film. Tylko co ten film pokazuje?

Yeri
Gość
Yeri
Offline

5000 kcal to za dużo ZWŁASZCZA gdy je się je w formie 3 posiłków a nie np 6, jak byłoby dużo lepiej (abstrahując od jakości posiłku). Bohater filmu akceptuje wszystkie propozycje deseru, dodatkowych frytek, itp, co tylko pokazuje jego głupotę jako konsumenta. To tak jakby ktoś żywił się tylko snickersami pod wpływem reklamy („wygra z Twoim głodem”) a potem dziwił się, że źle z nim. Przerysowywanie jest dobre w komediach, wtedy ma to sens, vide „Świat wg Bundych”, tam się z tego nabijają i wiadomo o co chodzi, w formie dokumentu to jest obrzydliwa demagogia. Nie jestem fanem MacDonald’a, nie… Czytaj więcej »

Octagon
Gość
Octagon
Offline

@F. Georgiew – „To prawda, że 5000kcal to za dużo, ale przypominam, że jadł tam tylko trzy razy dziennie.” Przy odżywianiu się taka ilością kalorii na dzień na domowym garnuszku, przy zminimalizowanym wysiłku energetycznym jak myslisz, jak będziesz wyglądał ? Ktoś wcześniej napisał, że ameryki tym obrazem raczej nie odkrył..

Yeri
Gość
Yeri
Offline

Według mnie film jest absolutnie nierzetelny i tendencyjny, aż do granic idiotyzmu. Już pierwsze sceny gdy pokazują głównego bohatera przed eksperymentem (widzimy go głównie z tyłu, wciąga brzuch itp) sugerują, że to nie będzie rzetelne. I rzeczywiście, potem pokazują go z przodu, z obwisłym brzuchem (jakby wcześniej takiego nie miał) i narzekającego na samopoczucie (przy tak tendencyjnym podejściu do tematu można wątpić w prawdziwość tych ustękiwań). I tak można by wymieniać i wymieniać, zresztą koledzy już wytknęli parę mankamentów tego „dzieła”. Jak zwykle podzielam gusta Franka to akurat tym razem odradzam ten film jako kompletną stratę czasu, chyba, że kogoś… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz
Offline

Ten dureń z filmu jadł w Mcdonaldzie 5000 kalorii dziennie! wytłumacz mi jak mógł nie zgrubnąć?!

Mateusz
Gość
Mateusz
Offline

Film jest na Youtube

Mateusz
Gość
Mateusz
Offline

Myślałem, że trochę bardziej jesteście kumaci chłopaki, od dłuższego czasu dokładnie wiadomo, że sponsorami filmu były amerykańskie organizacje ekologiczne, wszystko było robione na zamówienie! Polecam zobaczyć sobie dokument „Grubsi nie Głupsi” który to wszystko wyjaśnia. Spróbuj przez tydzień jeść same marchewki a zobaczysz co się z tobą stanie! Mam nadzieje,że jako dziennikarz postarasz się dokładnie zaznajomić z tematem, Powodzenia!

dzidek
Gość
dzidek
Offline

Zapomniałeś dodać, że facet jest wegetarianinem i reakcja jego ciała na taką porcje mięsa i tłuszczu zwierzęcego jest zupełnie normalna…

Artur Bartos
Gość
Artur Bartos
Offline

Trochę jak odkrycie ameryki to polecenie. Chyba każdy już przynajmniej słyszał o tym filmie, zwłaszcza, że ma już z 10lat. Oczywiście wart polecenia po raz 100:)