Walka z Koscheckiem możliwa, jednak Silva wciąż pierwszy na celowniku Diaza

autor:
29 Październik 2012
6
Walka z Koscheckiem możliwa, jednak Silva wciąż pierwszy na celowniku Diaza

Jakiś czas temu Josh Koscheck zażyczył sobie walki z kimś ze stworzonej przez siebie listy życzeń na swój powrót w 2013 roku. Znalazło się na niej nazwisko Nicka Diaza i jak się okazuje, Cesar Gracie nie widzi przeciwwskazań, by jego podopieczny zmierzył się z „Kosem”. Jednak Nick także posiada swoją listę wymarzonych rywali i numerem jeden jest na niej wciąż Anderson Silva.

Koscheck napisał dziś na swoim Twitterze:

Chciałbym walczyć przed lutym, ale Cesar wezwał mnie do walki z Diazem w lutowy Super Bowl weekend. Co o tym myślicie? Don’t be scared homie!

Jednak jak oceniają amerykańscy dziennikarze, nie ma większej szansy na to, by ta walka zagościła na UFC 157. W chwili obecnej jest na nią zaplanowana tylko jedna walka, a mianowicie Minotoro Nogueira z Rashadem Evansem. Jednak problemem może fakt, że Nick Diaz może ubiegać się o licencję na walkę dopiero 4 lutego i choć nie powinno to sprawiać większych problemów, walka w późniejszym czasie byłaby bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Cesar Gracie milczy na ten temat, jednak można brać słowa „Kosa” za dość pewne źródło. W innym wywiadzie trener Nicka znowu odniósł się jednak do walki z Andersonem Silvą.

Nick naprawdę chce tej walki ze względu na jego wielki podziw i respekt dla Andersona jako fightera. Anderson Silva to prawdziwy zawodników sztuk walki, studiował je, jest wspaniałym reprezentantem sportu. Nick kocha sztuki walki i to jest dla niego wystarczającym powodem, by chcieć walczyć z Silvą. Słyszałem, że Dana White mówił, że Nick będzie musiał jeszcze z kimś zawalczyć, zanim dostanie atak na tytuł i jest wielu zawodników, którzy bardzo chcieliby się z nim zmierzyć.

Gracie sam brzmi, jakby nie wierzył w możliwość takiego zestawienia i nie ma w tym nic dziwnego. Ciężko wyobrazić sobie jakikolwiek powód, dla którego walka miałaby się odbyć. Starcie z Koscheckiem wydaje się być za to bardzo naturalnym rozwojem wydarzeń, a ilość i jakość trash talku, która mogłaby paść w trakcie promocji gali mogłaby przekroczyć wszystko, co widzieliśmy dotychczas. To tłumaczyłoby, dlaczego tak rzadko wspomina się o potencjalnych walkach Diaz vs. Kampmann lub Diaz vs. Ellenberger.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
madforlifeukalArtur BartosF. Georgiew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
madforlife
Gość
madforlife
Offline

nie ukal tylko bartos

madforlife
Gość
madforlife
Offline

bonnar vs silva wg ciebie ukal brzmi lepiej niz diaz vs silva?? chyba nie bardzo ufc sie tak nawygupiało ostatnio ze to zestawnienei nie bylo bym czyms zaskakującym

ukal
Gość
ukal
Offline

Nick odpisal, bierze Josha w super bowl 😉

Artur Bartos
Gość
Artur Bartos
Offline

Kompletny bezsens. Zgadzam się, że Diaz vs. Condit to była beznadziejna walka i że Diaz ją wygrał i powinien walczyć teraz przeciwko GSP, ale Silva? Z jakiej racji? A może BJ ze swoim rekordem 1 wygrana z ostatnich 5 walk zawalczy z Silvą? Niektórzy mają zwyczajnie więcej uwagi niż na to zasługują. O ile wsadzenie Sonnena do TUF to dobre i sensowne(co innego walka o tytuł) posunięcie, o poważne gadanie o walce Silva Diaz to bzdura.

ukal
Gość
ukal
Offline

W jakiej wadze niby Nick z Andersonem?