Gilbert Melendez nie zawalczy na styczniowym Strikeforce

autor:
18 Listopad 2012
2
Gilbert Melendez nie zawalczy na styczniowym Strikeforce

Cesar Gracie włożył kij w mrowisko, informując jako pierwszy, że jego podopieczny, Gilbert Melendez, nie zawalczy na styczniowej gali Strikeforce. Powodem jego nieobecności ma być przedłużająca się rekonwalescencja po kontuzji barku, która uniemożliwia mu treningi z pełną intensywnością. Od razu swoje nagranie z krótkim komentarzem zamieścił Pat Healy, który drugi raz musi zrezygnować z walki o tytuł.

Ta wypowiedź, która znalazła się na łamach portalu Tatame, znalazła natychmiastową reakcję Pata Healy’ego, który przebywa obecnie z BJem Pennem w jego niedawno otwartej akademii. Nieco kąśliwą reakcję zawodnika możecie zobaczyć poniżej.

Melendez tym samym nie położy już na szali swojego pasa, chyba że nastąpi nagła zmiana wydarzeń dotycząca jego urazu. Tym samym możemy być właściwie pewni, że sięgnie po niego UFC, gdy zabraknie pretendentów z odpowiednim hype w jego dywizji. Już w chwili obecnej jest uznawany za numer dwa wśród aktywnych zawodników wagi lekkiej, a i bez tego następny po Diazie w kolejce po tytuł Gray Maynard własnie doznał kontuzji.

Sugestie, że nie chodzi tu o prawdziwy uraz, a o przetrzymanie pasa do zakończenia działalności Strikeforce są zatem nieuniknione, tym bardziej z tak niewygodnym rywalem jak Healy. Nawet gdyby była to prawda, moglibyśmy sobie zadać pytanie, czy doszłoby do tej sytuacji, gdyby Zuffa nie doprowadziła Strikeforce do obecnego, niewątpliwie opłakanego stanu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
F. Georgiewzxc Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
F. Georgiew
Gość
F. Georgiew
Offline

Podebrała najlepszych zawodników i zamknęła najbardziej medialną dywizję. Pozwolono na to, żeby nie istniała strona internetowa. Dana wypowiada się lekceważąco o Strikeforce w każdym wywiadzie, gdzie jest o nie pytany.

zxc
Gość
zxc
Offline

„gdyby Zuffa nie doprowadziła Strikeforce do obecnego, niewątpliwie opłakanego stanu.”

Co za bzdura. A co niby takiego Zuffa takiego złego zrobiła Strikeforce?