Martin Lewandowski komentuje kontuzję Melvina Manhoefa – wywiad

21 Listopad 2012
15
Martin Lewandowski komentuje kontuzję Melvina Manhoefa – wywiad

Już podczas rozmowy na początku tygodnia, współwłaściciel organizacji KSW – Martin Lewandowski, nie brzmiał za dobrze. W sytuacji na 12 dni przed galą, powód mógł być tylko jeden – problemy organizacyjne. Bez wdawania się w szczegóły, nasze przeczucia potwierdziły się niestety godzinę temu, kiedy na stronie i facebooku Konfrontacji Sztuk Walki, podano informację o złamanej nodze Melvina Manhoefa.

Koniec końców, okazuje się, że noga holenderskiego zawodnika nie jest złamana, ale jej stan wyklucza start na warszawskim KSW 21. Natychmiastowa reakcja redakcji i po szybkim telefonie do Martina Lewandowskiego wiemy już, że organizacja pracuje pełną parą, nie odwołuje gali, ani nawet walki a w zastępstwie jest już jakiś „czarny koń” MMA.

Podczas rozmowy w poniedziałek nie brzmiałeś zbyt wyraźnie. Czy to już wtedy zwiastowało jakieś kłopoty?
Co my teraz mamy, środę? Tak, to mogło być to. Ta sytuacja już nawet mnie nie denerwuje a spuszcza ze mnie powietrze, bardziej mnie osłabia niż irytuje. Bo to się stało w podobnych okolicznościach jak z Le Bannerem. Miałem akurat spotkanie wewnętrzne a tu patrzę, że dzwoni telefon i sobie myślę „Aha, coś będzie”. Jak już zawodnik dzwoni na półtorej tygodnia przed galą, gdzie kontakt ze mną jest już bardzo ograniczony i właściwie nie ma nawet potrzeby, bo to co ja miałem załatwić, już wszystko ze swojej strony załatwiłem dużo wcześniej a te dwa tygodnie przed – i w sumie dużo wcześniej – to już zamiast mnie kontaktuje się z zawodnikami Dorota, Artur lub Michał. Wszyscy inni tylko nie ja, bo już po prostu nie ma takiej potrzeby.
No i odbieram ten telefon, ale Melvin wtedy przedstawił to tak, że dopiero jedzie do fizjoterapeuty, że nie ma złamania – to wiedzą na pewno – ale, że jest tak spuchnięta, że nie wiedzą co jest. I tak naprawdę, nie robiłem jeszcze wtedy żadnego ruchu, bo nie miałem ochoty żeby szukać po świecie jakiegoś zawodnika i czekałem co dalej się wydarzy. Wieczorem zadzwonił ponownie i definitywnie odmówił. Powiedział, że nie chce przyjechać po łatwe pieniądze, on za bardzo szanuje Mameda i za bardzo szanuje swoje nazwisko. Poza tym Melvin chce być tutaj gwiazdą w Polsce a nie przyjechać i dać pierwszą, słabą walkę, żeby ludzie mieli do niego pretensje i ja przede wszystkim.
Wiesz, Melvin jest jedną z postaci, którą od dwóch czy trzech lat, staram się namówić i tak naprawdę ja akurat byłem wtedy we Francji, kiedy z nim rozmawiałem. Wówczas odmówił mi a propos tej gali, ale później – kiedy stoję sobie w porcie w Saint Tropez – dzwoni Melvin i mówii: „Jednak wezmę tę walkę. Pomimo wszystkich negacji, bo wszyscy mi mówią, zarówno trenerzy, przyjaciele czy żona, żebym nie brał tej walki.” On był jedyną osoba, która twierdziła, że jednak ją weźmie.

Co w takiej sytuacji? Ostatecznie, jesteś zmuszony szukać przeciwnika dla Mameda Chalidowa.
Wczoraj coś już się wyjaśniło i trzy nazwiska mam, w tym jedno bardzo mi się podoba. W sensie, że jest to Amerykanin a po nim jest Japończyk i kolejny z Brazylijskim nazwiskiem, ale nie wiem gdzie obecnie mieszka.

Możesz rzucić jakimiś nazwiskami czy wolisz poczekać do momentu w którym nie załatwicie już czegoś na pewno?
To pierwsze a po drugie nawet Mamed dowiedział się o tym niedawno. Przy tak krótkim czasie, zanim to pójdzie w obieg, zanim oznajmimy to sztabowi Mameda, żeby on sam mógł się do tego jakoś ustosunkować do tej propozycji, bo nie ukrywam, że dla nich jest to spory psikus, gdy przez dwa lub trzy miesiące żyje myślą, że to będzie Melvin Manhoef. Szykuje się, trenuje, oni przecież przecież specjalnie z całym sztabem Memeda, pojechali z nim do Wrocławia do bokserów, żeby uczyć się tej stójki. Czyli ewidentnie Mamedowi chodziło o to, aby tę wymianę w stójce nawiązać.
Dla mnie teraz już mniej ważne czy to będzie bardziej zawodnik parterowy czy stójkowy a ważniejsze jest to, żeby to był dobry, solidny zawodnik, który – jak już mu zakontraktujemy walkę – będzie godnym zastępstwem. Udawało nam się to do tej pory wielokrotnie, kiedy np. zamiast Jerome’a przyjechał Overeem, który był solidny, choć wiadomo, że na innym poziomie zawodnik, ale fajne nazwisko i ciekawe nazwisko. Podobnie było w innych sytuacjach, udaje nam się znaleźć. Na szczęście ten świat MMA jest dość duży a zawodników jest wielu. Wiadomo, że jest to jednak niekomfortowe, ja się również źle z tym czuję. Najgorzej to się zawsze czuję względem zawodnika, wiadomo – naszego. Bo jak to się odbywa w druga stronę, bo też była kiedyś taka sytuacja, kiedy ze względu na Jurasa czy Janka Błachowicza, musiałem odmówić, to człowiek inaczej to przyjmuje. Mamed powiedział: „To nie Twoja wina. Trudno, mamy problem. To jest wkalkulowane. Co zrobić? Taki sport, to jest MMA.”
Na pewno nie odwołamy walki, na pewno nie odwołamy gali, tak jak się to zdarzyło w UFC. Co więcej, skontaktowałem się z Joe Silvą z UFC i Seanem Shelbym ze Strikeforce o pomoc w tej sytuacji. Oni akurat doskonale rozumieją co to znaczy dla promotora, jak ci wypadnie zawodnik. UFC akurat miało dwa takie poważne incydenty w tym roku. Wiadomo, że oczywiście miało ich więcej, ale dwa były bardzo poważne. Sean Shelpby powiedział, że bardzo mi współczuje i doskonale wie jaki to jest ból i jak to ich w tym roku ubodło.

Czy wiesz w jakich okolicznościach zdarzyła się kontuzja Melvina Manhoefa?
Tak, na treningu. Nie pamiętam z kim, bo on sobie ściągnął do pomocy bardzo fajną ekipę. Miał kogoś z rodziny Gracie, King Mo i ogólnie bardzo dobry skład. To się stało podczas treningu parteru. Robili chyba akurat jakieś takedowny, sprowadzenia, sprawle i mu noga została po prostu. Któryś z chłopaków chciał go przewrócić. Jakaś taka „głupkowata” rzecz.

Więcej informacji w sprawie zastępstwa, do końca tego tygodnia. Zostańcie z nami!

UPDATE:Skontaktowaliśmy się ponownie z King Mo, sparring partnerem Melvina Manhoefa, żeby zapytać o szczegóły stanu zdrowia Holendra. Jedyne co usłyszeliśmy to:

Melvin nieźle schrzanił swoją kostkę! Nie pamiętam dokładnie z kim to się stało.

Zapytany o to, czy w zastępstwie za Manhoefa, mógłby wystąpić ktoś z jego otoczenia, odpowiedział:

Nie mam pojęcia kto mógłby zawalczyć teraz z Chalidowem.

Tak więc, czekamy na rozwój wydarzeń i oficjalne stanowisko KSW.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

15
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
15 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Pitbullvenom12adEl HombreDam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pitbull
Gość
Pitbull
Offline

To jest wiadome, że starych, spalonych zawodników jakich zatrudnia KSW będą łapać kontuzje tak było z Le Bannerem teraz z Mahnoefem. ; )

venom12
Gość
venom12
Offline

Kurde jarałem się tą walką ;/ No nic czekamy mam nadzieje że będzie to Jacare 😛

PS Zapytajcie Martina lub Maćka przy jakimś wywiadzie czy pudzian zawalczy na ksw 22 😛

ad
Gość
ad
Offline

A czy w UFC nie zdarzają się kontuzje? Wszędzie się zdarzają, bo mma to chyba najbardziej kontuzjogenny sport na świecie. Możecie rzucać nazwiskami, ale po co pisać o Najmanie czy Koksie którzy nie mają nic wspólnego ze sztukami walki? Jakbym widział komentarze na wp, gdzie dzieci i niedzielni fani rzucają potencjalnych przeciwników dla Mameda: Pudzian, Koksu, Fedor, Cro Cop itp.

El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Pierdolicie że głowa boli…

Dam
Gość
Dam
Offline

Daje, to wszystko jest bardziej ustawione niż polska polityka. To co my widzimy, a to jak to wygląda na żywo …

SynSwaroga
Gość
SynSwaroga
Offline

ad: a dlaczegóż ludzie mieli by traktować ten sport poważnie? szczegulnie w cieniu kontrowersji które zachodzą. nie poraz pierwszy gwiazdor main card KSW wycofuje sie w ostatniej chwili, czy to nie daje do myślenia, moi mili?

ad
Gość
ad
Offline

Darowalibyście sobie durne komentarze typu: dawać Najmana, dawać Koksa… Jeżeli nie traktujecie tego sportu poważnie, to nie wypowiadajcie się.

Patryk
Gość
Patryk
Offline

Rewanż z Sakuraiem !

El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Kazuhiro Nakamura to niezłe zastępstwo, ostatnio pokonał Ryutę Sakurai z którym Mamed zremisował.

Tomek
Gość
Tomek
Offline

dawajcie Koksa :)))

Arturo
Gość
Arturo
Offline

Brazylijczyk Ronaldo Souza (16-3-0) Strikeforce
Nazwisko które zachwyciło Martina
Amerykanin Tim Kennedy (14-4-0) Strikeforce
Japończyk Riki Fukuda (19-6-0) UFC
Wiem wiem rozmarzyłem się ,ale jak by nawiązali jakąś współprace to ich bym się spodziewał.
A tak po za Zuffą to myśle że mówi tu o
Japończyk Kazuhiro Nakamura (16-11-0)
Amerykanin David Branch(11-3-0)
Brazylijczyk Antonio Braga Neto(8-1-0)
Koniec mojego śledztwa 🙂

Arturo
Gość
Arturo
Offline

,,Co więcej, skontaktowałem się z Joe Silvą z UFC i Seana Shelby’ego ze Strikeforce o pomoc w tej sytuacji.”

Jak myślicie jest szansa na jakiegoś zawodnika ze Strikeforce?

vonski
Gość
vonski
Offline

Kogo? Overeem waży grubo ponad 100kg i walczy w cieżkiej, a Ty go chcesz zestawiać z 84 kilogramowym Mamedem?

Marek
Gość
Marek
Offline

Dobrym pomyslem by bylo dac Mamhedowi Valentina Overemma jako przeciwnika. Bylaby napewno bardzo fajna, parterowa walka.