Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po gali UFC 154: „St. Pierre vs. Condit”

18 Listopad 2012
8
Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po gali UFC 154: „St. Pierre vs. Condit”

Gale UFC pozostawiałyby pewien niedosyt, gdyby nie konferencje prasowe i tona faktów, które z nich wynikają. Raz jeszcze, olbrzymie zestawienie najważniejszych informacji, których spisywanie zajęło dobre dwie godziny.

Dla tych, którzy chcą posłuchać i zobaczyć co zawodnicy mieli do powiedzenia, w środku zamieściliśmy 50 minutowe video z konferencji. Enjoy it!

Dana White:
– naliczył pomiędzy 7 a 9 nielegalnych uderzeń w tył głowy Patricka Cote i uważa, że wynik powinien być No Contest
– bardzo lubi styl Marka Hominicka i szanuje go za ducha walki
– raz jeszcze podkreślił straszliwą pracę sędziego w pojedynku „Cote vs. Sakara”, który stał w miejscu i pozwolił na taką ilość nielegalnych uderzeń
– prosił o niezadawanie więcej pytań o pojedynek „GSP vs. Spider”, ponieważ nic nie zostało jeszcze ustalone, nie ma żadnych szczegółów
– porównał dzisiejszą galę w Montrealu do tych, które są organizowane w Brazylii
– powiedział, że Johny Hendricks wyglądał imponująco tego wieczoru i wyglądało to jak replika pojedynku z Jonem Fitchem. Potwierdził, że Hendricks jest pretendentem nr 1 do walki o pas.
– twierdzi, że problem złego sędziowania jest poważny i dzieje się to zbyt często
– nie potrafił odpowiedzieć za Alessio Sakarę, ale uważa, że jak ktoś uderza w tył głowy 7 do 9 razy, musi zdawać sobie sprawę z tego co robi
– uważa uderzenia w tył głowy za jedne z najgorszych, nielegalnych technik w MMA

Georges St. Pierre:
– wiedział, że po tak długiej przerwie powrót będzie ciężki, ale Carlos też spędził sporo czasu poza oktagonem
– potwierdził, że walka z Jonem Fitchem i Carlosem Conditem były dwoma, które pchnęły go na wyżyny jego możliwości, jednak pojedynek z Conditem był czymś wyjątkowym, bo odbył się w rodzinnym Montrealu
– dał z siebie wszystko i był wyczerpany, nie żałuje niczego co zrobił
– porozmawia z Daną o tym czy w kolejnym pojedynku będzie walczył z Johnym Hendricksem czy może z Andersonem Silvą.
– Hendricks zaimponował mu swoją postawą w oktagonie i potwierdził, że teraz to on jest pretendentem nr 1 do pasa wagi półśredniej
– odpowiedział na twitterową wiadomość Nicka Diaza w której ten stwierdził, że jest „Not impressed by GSP performance”, że tak czy inaczej, poradził sobie z Carlosem lepiej niż Nick
– kocha swoją pracę, ponieważ odnalazł w sobie ogień do walki i bardzo dobrze się bawił tego wieczoru
– zdaje sobie sprawę, że nie ma nokautującej mocy uderzenia Rampage’a, atletycznych zdolności Jona Jonesa, celności Andersona Silvy czy zapasów Chaela Sonnena, ale używa swojego ciała w możliwie najlepszy sposób, wykorzystując dostępne narzędzia i w rezultacie dać dobre show
– kiedy otrzymał kopnięcie na głowę w trzeciej rundzie, miał przebłysk wspomnień z pojedynku z Mattem Serrą
– w przeszłości duma nakazywała mu jak najszybszy powrót na nogi, ale obecne doświadczenie pozwala mu przegrupować siły i skutecznie bronić się do momentu w którym wróci do normy
– uważa, że Condit ma bardzo aktywną gardę (w parterze), dzięki czemu jest w stanie zadać sporo uderzeń
– studiował Carlosa na długo przed walką i zauważył, że ponad połowę czasu w parterze spędza w pozycji dominującej, pomimo faktu, że prawie nigdy nie sprowadza swoich przeciwników
– chciał zadać znacznie więcej uderzeń przez ground & pound w parterze i nie popełnić błędu z walki z Danem Hardym, gdzie za wcześnie dążył do poddania zbyt wiele razy
– zaprosił rodziców do oglądania walki, żeby odwdzięczyć się im za pomoc w młodzieńczych latach, kiedy nalegali na jego treningi karate
– psychicznie, czuł się w porządku z faktem, że Greg Jackson nie stał w jego narożniku
– długa przerwa sprawiła, że zapomniał o tym towarzyszącym uczuciu cierpienia w oktagonie, dlatego cały czas musiał się zmuszać, aby przycisnąć tempo walki. Tak zwany „ring rust” miał na niego mały wpływ tego wieczoru.
– był trochę zirytowany faktem, że jeszcze przed powrotem wszyscy mówili o jego pojedynku z Andersonem Silvą, zamiast pytać o Carlosa Condita
– nie wie w jakiej wadze chciałby walczyć ze „Spiderem”, ale pamięta czasy w których Anderson walczył w kategorii 168 funtów
– porównał wygląd swojej głowy po walce do kształtu piłki futbolowej (futbol amerykański)
– idąc do walki ma to samo nastawienie co starożytni gladiatorzy, który będą walczyli aż do śmierci. Oczywiście wie, że sędzia wcześniej przerwie pojedynek, ale nastawienie pozostaje.
– nie uważa wygraną przez rozcięcie na twarzy na równi z nokautem czy poddaniem
– zdawał sobie sprawę, że Carlos bardzo często podpuszcza swoich przeciwników, żeby próbowali go poddać i w ten sposób wykorzystuje właściwy moment, żeby przejąć pozycję dominującą. Kiedy próbował duszenia trójkątnego rękami, miał to uczucie, że Condit mógł właśnie zarzucić przynętę we wspomnianym celu, ale nie ma pewności.

Carlos Condit:
– nie obawiał się kopać w trakcie walki, bo wiedział, że wcześniej czy później i tak zostanie sprowadzony
– stwierdził, że game plan polegał na znalezieniu właściwego timingu, żeby uderzać skutecznie i we właściwym momencie
– spodziewał się, że po knockdownującym kopnięciu będzie potrzebował najwyżej dwóch/trzech mocnych uderzeń łokciem, żeby zakończyć pojedynek przed czasem
– potwierdził, że chciałby żeby Greg Jackson stał w jego narożniku od kolejnego pojedynku
– potrzebuje chwilę czasu, aby zaplanować dalsze poczynania i szybko powrócić na szczyt
– spodziewa się, że Georges będzie sobie radził po powrocie równie dobrze co przed kontuzją
– nie potrafił powiedzieć, czy chciałby teraz rewanżu z Martinem Kampmannem
– podsumował, że krew przeszkadzała mu powstrzymywać St. Pierre’a podczas uderzeń w parterze, ale przynajmniej całość wyglądała „fajnie”, bo przecież każdy lubi krwawe pojedynki
– uważa, że GSP zrobił świetny kawał roboty, utrzymując dominującą pozycję i nie pozwalając na przechwycenie którejś z kończyn, czy choćby wykonania przetoczenia
– był niezwykle skoncentrowany na pojedynku z GSP i nie słuchał głosów, które mówiły tylko o pojedynku Georgesa z Andersonem

Johny Hendricks:
– powiedział, że wyczyścił dywizję półśrednich i jest już tylko jedna osoba z którą może walczyć
– stwierdził, że jakiegoś powodu wystarczy, że uderzy swoich przeciwników choćby w dany punkt/kawałek szczęki, co kończy się dla nich nokautem
– w skrócie, uważa się za zapaśnika który potrafi nokautować innych i lubi to uczucie

Ivan Menjivar:
– cieszy się z bonusu za poddanie wieczoru potwierdzając, że te pieniądze bardzo pomogą jego rodzinie
– lubi po walce zrobić coś zabawnego i pokazać, że to jest sport oraz show. Dlatego właśnie naśladował postać z „Dragon Balla”

Pablo Garza:
– nie był zaskoczony, że udało mu się przytrzymać Hominicka w parterze
– od poprzedniej walki znacznie poprawił zapasy i udało mu się pokazać jego nowe umiejętności w tym pojedynku

Oto wspomniane video z konferencji prasowej po UFC 154.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

8
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
El HombreloloGeorges St-PierreTDSinu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
El Hombre
Gość
El Hombre

Podziękował 🙂

lolo
Gość
lolo

lubie te streszczenia, pomagaja bardzo, jesli nie ma sie czasu ogladac konferencje

Georges St-Pierre
Gość
Georges St-Pierre

wielkie dzięki

Sinu
Gość
Sinu

Świetne streszczenie, ale taka mała uwaga, moim zdaniem lepiej czytało by się w formie pierwszej osoby czyli
zamiast

Georges St. Pierre:
– wiedział, że po tak długiej przerwie powrót będzie ciężki, ale Carlos też spędził sporo czasu poza oktagonem

—>

Georges St. Pierre:
– wiedziałem, że po tak długiej przerwie powrót będzie ciężki, ale Carlos też spędził sporo czasu poza oktagonem

Mechiko
Gość
Mechiko

super

Buba
Gość
Buba

I’m impressed by TD performance

tomek-host
Gość
tomek-host

dobra robota , fajnie streszczone 🙂