Ryan Hall o gardzie 50/50 w MMA i walce Marcina Helda

autor:
24 Listopad 2012
Ryan Hall o gardzie 50/50 w MMA i walce Marcina Helda

Pod tym adresem znajdziecie dobry artykuł, w którym Ryan Hall analizuje jiu-jitsu w dzisiejszym MMA, wskazując na to, jak niewielu dobrych grapplerów tak naprawdę staje do walki w klatce. Dla kontrastu Ryan powołuje się kilkukrotnie na walkę Marcina Helda, chwaląc go za zachowanie w sytuacjach, w których się znalazł. Co ciekawe, nie uznaje go jednak za typowego eksperta od grapplingu. Zachęcam Was do przeczytania całości, a polskie akcenty przetłumaczone w środku posta.

Luke Thomas rozpoczyna wywiad z Ryanem, wielokrotnym medalistą światowych zawodów grapplingu i BJJ od nawiązania do walki Marcina i wyjaśnienia na czym polega garda 50/50:

Na Bellatorze 81, Marcin Held pokonał Richa Clementiego przez klucz na stopę, ale co było w tym interesujące to fakt, że część tej walki stoczono w gardzie 50/50. Dla ludzi, którzy nie wiedzą na czym to polega, czym jest 50/50?

Pozycja 50/50 to pozycja, która jest pozornie neutralna, ogólnie rzecz biorąc tak się mówi, ale w praktyce w ogóle to nie wygląda. To neutralne ustawienie nóg, gdzie moja noga jest zahaczona o Twoją siedząc i obaj jesteśmy bardzo narażeni na szereg dźwigni na nogi, sweepów i rzeczy w tym rodzaju.

To bardzo podobne do klinczu z over i underhookiem w stójce i jest tak samo neutralna, jak ta pozycja. Wyobraźcie sobie, że znajduję się w tym klinczu z Danem Hendersonem i zachowuję się w sposób „no, to jesteśmy tutaj neutralni”, choć on jest olimpijczykiem w zapasach, a ja nie.

To świetna pozycja, bo można się do niej bardzo łatwo dostać. Zarówno początkujący jak i eskperci mogą się tam dostać, ale wszystko zależy od tego, co potrafisz tam zrobić.

Dalej Luke Thomas pyta o inne szczegóły związane z walką i pada tutaj kilka pochwał dla Polaka, choć Ryan Hall nie uznaje Marcina za specjalistę od grapplingu sportowego.

Później przenieśli się do pozycji 50/50. Jeden z zawodników próbował czegoś, następnie drugi naśladował jego ataki. Jakbyś opisał to, co się tam działo. Na co patrzyłeś w tej sytuacji, kiedy oglądałeś tę walkę?

Myślę, że Marcin Held robił bardzo dobrą robotę z szukaniem odpowiedniego skończenia. Clementi poszedł po skrętówkę, gdy Held miał zapięte w trójkąt nogi, co było jasnym znakiem, że nie wiedział, co robi w tej pozycji, bo naprawdę, to by nigdy nie zadziałało.

Dobrym rozwiązaniem była próba walki za pomocą rąk, nóg. Nie ułatwiał życia Heldowi ani o kawałeczek. W moim umyśle było bardzo wyraźne, kto jest agresorem i był nim Marcin Held.

Z tej pozycji są skrętówki, odwrócone skrętówki. Czy są sweepy, by zdobyć pozycję z góry? Da się stąd zajść za plecy?
Dla mnie umiejętność równego wykorzystania wszystkich tych możliwości sprawiają, że naprawdę możesz powiedzieć, że masz w tej pozycji umiejętności. Jeśli pozwolisz komukolwiek złapać za stopę i obrócić w złym kierunku, zrobią ci krzywdę. Widać to w MMA cały czas, są zawodnicy, którzy mogą zrobić dziurę w ciężkim worku bokserskim. Ale to nie jest umiejętność boksu, to umiejętność uderzania mocno. Umiejętność boksu to umiejętność poruszania się dookoła drugiej osoby i uderzenie kogoś, kiedy nie mogę Ci oddać. Kiedy możesz w ten sposób wymieszać różne sweepy i ataki na nogi, zajścia za plecy, to jest moment kiedy masz różnorodny atak z 50/50 i wtedy możesz sprawić problem gościom na wyższym poziomie.

Były momenty, kiedy ich 50/50 było luźne, a mimo tego nie chcieli opuścić tej pozycji. Co sprawiało, że tego nie zrobili?

Ciężko to powiedzieć bez bycia tam i posiadania możliwości poczucia co się tam dzieje. Obydwaj są doświadczonymi zawodnikami, ale w tym samym czasie nie są specjalistami od grapplingu, nawet jeśli tak się wydaje w MMA. Jeśli postawiłbyś kogoś z tym doświadczeniem w tej pozycji z Rafa Mendesem, ten mecz trwałby 45 sekund.
Widziałem tam trochę miejsca i byłem zaskoczony, że nikt go tak naprawdę nie wykorzystał. Oczywiście Marcin Held jest fenomenalnie skuteczny w atakowaniu nóg w MMA, domyślam się, że w jego interesom było pozostać w 50/50. Jeśli chodzi Clementiego, myślałem, że będzie próbował się rozplątać.

Komentarze

  • Q

    Bo Marcin to kozak