Bisping liczy, że pośle Belforta na fighterską emeryturę

12 Grudzień 2012
Bisping liczy, że pośle Belforta na fighterską emeryturę

W wywiadzie dla tatame.com, Michael Bisping wypowiedział się na temat zjawiska kontuzji w MMA, poddając analizie porównawczej siebie oraz Vitora Belforta. Choć wiekowo są bardzo podobni, bo 33 lata dla Brytyjczyka i 35 lat dla Brazylijczyka, to jednak czas w którym zaczynali obaj fighterzy jest zgoła inny i wskazuje, że Belfort ma za sobą wiele ciężkich pojedynków.

Dla doświadczenia ma to znaczenie na plus, natomiast patrząc pod względem zdrowia – i tu potwierdzają to liczne kontuzje oraz przebyte operacje – Vitor nie wypada najlepiej. To właśnie tu Bisping upatruje swojej przewagi.

Wszystko zależy od fightera. Chciałbym walczyć przez kolejne 10 lat. Jest jednak w około tylu głupich zawodników, którzy idą na wojny i są niszczeni. Natomiast ja walczę inteligentnie. Fighterzy przechodzą przez wiele operacji, natomiast ja przeszedłem dopiero przez jedną. W ostatniej walce Belfort wyglądał na starca… po tym jak go pokonam, być może przejdzie na emeryturę (śmiech).

Do spotkania obu Panów dojdzie na UFC w Brazylii już 19-go stycznia. Co ciekawe, niedawno obóz Andersona Silvy skomentował, że Spider z chęcią zmierzyłby się z Anglikiem, ale nie wierzy, że do tego spotkania dojdzie, ponieważ wg ich opinii, Bisping nie wygra z Vitorem Belfortem.

Komentarze

  • tomek-host

    no bo nie wygra 🙂

  • Rufus87

    wiekszych glupot dawno nie czytalem,przeciez bardzo rzadko kiedy kontuzja wynika ze swiadomych dzialan,najczesciej to nieszczesliwy zbieg okolicznosci,moze Bisping dowie sie o tym np zrywajac kiedys przypadkiem wiezadla w kolanie,albo w barku czego nie zycze

  • b

    oczywiscie, ze wielu kontuzji nie da sie uniknac. ale… wiele jest rezultatem eksploatacji ponad miare organizmu, zbyt wielu, w krotkich odstepach walk, niesportowego trybu zycia miedzy walkami, „nadrabiania” zaleglosci treningowych, nieprzemyslanych, chaotycznych przygotowan, stosowania sterydow anabolicznych. i o tym wlasnie mowi bisping. i ma racje, majac w pamieci kariere belforta.