Gegard Mousasi zmotywowany i głodny walk w UFC

autor:
12 Grudzień 2012
2
Gegard Mousasi zmotywowany i głodny walk w UFC

Styczniowa karta Strikeforce zawierać będzie między innymi wiele razy odkładany pojedynek Gegarda Mousasi (32-3-2) z Mikiem Kylem (19-8-1). „Dreamcatcher” wraca do walk po pierwszej w ciągu swojej wieloletniej kariery przerwie i jak twierdzi, jest zmotywowany jak nigdy i pierwszy raz w życiu naprawdę przekracza swoje limity w treningu. Wypowiada się także na temat kariery w UFC i potencjalnej walki z Mauricio „Shogunem” Ruą.

Podczas ostatniej wizyty w „MMA Hour”, Holender ormiańskiego pochodzenia opowiedział o tym, jak przerwa w monotonnej karierze postawiła go na nogi:

Byłem przepracowany, słabo zmotywowany, nie trenowałem dobrze. Ta roczna przerwa sprawiła, że jestem znowu głodny i trenuję teraz naprawdę dobrze. Myślę, że przerwa była czymś dobrym, robię z tego pozytywną rzecz. Dotychczas tylko walczyłem. Wygrałem pas w DREAM, wygrałem pas w Strikeforce, każda walka była czymś zwyczajnym, nie była niczym wyjątkowym. Wchodziłem tylko do ringu i walczyłem, nie miałem zbyt wiele motywacji w ostatnich latach, a teraz jestem podekscytowany na myśl o walce i trenuję bardzo ciężko. Teraz mam trenerów i sparringparterów. Z obecnej perspektywy, może to brzmi dziwnie, ale mam wrażenie jakbym nigdy nie trenował do walki. Teraz, każdego dnia czuję się zmęczony. Nie chcę iść na trening. Kiedyś biegałem trochę rano i robiłem trochę sparringów, aż się zmęczyłem. Teraz mam ludzi, którzy popychają mnie do przodu każdego dnia i czuję, że naprawdę się przygotowuję. Nie wyobrażam sobie jak miałbym teraz przegrać. Nie wiedziałem, że trening MMA może być tak ciężki.

Z reguły zawodnicy nie wybiegają za daleko w przyszłość, ale Gegard wypowiedział się na temat potencjalnej walki z „Shogunem”:

To byłaby dobra walka, wręcz ekscytująca. On jest typem gościa, który lubi walczyć. Lubię przeciwników, którzy wychodzą by ostro zawalczyć zamiast starać się tylko o wygraną. Jestem w 100% przekonany o swoich umiejętnościach, by pokonać każdego. Nie wątpię w siebie, gdy mam poukładane priorytety. Wiem, że mogę pokonać każdego.

Już wkrótce zobaczymy, jak dalej potoczą się losy Mousasiego. Prawdopodobnie znajdzie się on w UFC, jest bowiem wysoko notowany w światowych rankingach wagi półciężkiej i mógłby stanowić dobre uzupełnienie przetrzebionej przez Jona Jonesa dywizji. Tym bardziej, że poza UFC nie pozostaje mu wiele miejsc, by toczyć dobre walki. W zasadzie tylko ONE FC mogłoby dać mu w miarę solidnych rywali, jednak to wciąż przepaść od tego, czego może dokonać w największej organizacji na świecie. Póki co czeka go jednak długo odkładana walka z Mikiem Kylem.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

2
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
lolozxc Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lolo
Gość
lolo
Offline

juz dawno powinien byc w UFC, moze za duzo hajsu chcial, ze do tej pory go nie wzieli ? 🙂

zxc
Gość
zxc
Offline

Jest jeszcze KSW…

😉