Mike Goldberg chwilowo w odstawkę

29 Grudzień 2012
Mike Goldberg chwilowo w odstawkę

MMA to nie styl życia, to sport. Żeby zasłużyć na miano „sportowej”, organizacja UFC przeszła długą drogę zmian. Od ustalenia systemu zunifikowanych zasad i szeregu innych, przez nowe umowy telewizyjne, po oprawę. Wszystko w taki sposób, aby było przystępne dla każdego, czyli wg ustalonych norm i ostatecznie, żeby gale można było organizować w każdej części świata, nawet bez konieczności angażowania wypromowanych już twarzy. Coś na zasadzie zestawu „zrób-to-sam”, gdzie wszystko i wszystkich można zastąpić a karawana jedzie dalej. I tak, znany duet komentatorów przejdzie próbę.

Choć nie zyskał uznania wszystkich fanów, to jednak Mike Goldberg stanowił świetne dopełnienie duetu wraz z Joe Roganem. Podział był prosty, na zasadzie dobry i zły glina, jednak w tym wypadku Rogan był tą częścią fachową, podczas gdy Goldberg celowo był bardziej ogólnikowy. Jak poinformował Dana White:

Mike Goldberg robi sobie przerwę i nie będzie pracował w ten weekend.

Jego miejsce przy UFC 155 zajmie Jon Anik, który mniej więcej od roku komentuje gale UFC oznaczone członem FX i Fuel TV w nazwie. Dana nie podaje powodów, ani tym bardziej kiedy 48-letni Goldberg miałby wrócić do swojej roli. Przypominamy, „Goldie” jest z UFC od 2005 roku, kiedy odrzucił intratną ofertę od WWE i wybrał pierwszą ligę MMA.

Komentarze

  • ninja

    John Anick jest tragiczny, słuchać się go nie da, Goldberg może i papla pierdoły ale przynajmniej nie ma irytującego głosu.

  • onetu

    Anik bardzo chce ale nie może

  • HadHod

    Moim zdaniem właśnie Ani jest lepszy od Goldberga, tylko jestem ciekaw jak to będzie teraz wyglądało. Jak Rogan coś mówił to Goldberg siedział cicho i go słuchał. Anik będzie też chciał się odzywać i utrzymać posadę za Goldberga 😀

  • zxc

    Anik jest tragiczny. Mogli by wziąć jakiegoś komentatora ze Strikeforce, np Gus’a Johnsona.

  • lobo2o6

    Dawac Janisza i „mlotki raszada awunsa !”

  • El Hombre

    Anik nie może wygryźć Goldberga. To byłby dramat.