Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po UFC on FOX 5: „Henderson vs. Diaz”

09 Grudzień 2012
5
Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po UFC on FOX 5: „Henderson vs. Diaz”

Po tak ekscytującej gali, uznaliśmy, że już szkoda czasu na sen i od razu zajęliśmy się tworzeniem Waszych ulubionych faktów z konferencji prasowej po UFC on FOX 5.

gala w Seattle przyciągnęła do Seattle Key Arena aż 14412 widzów a wpływy z bramki wyniosły 1.502.200 mln dolarów. W środku posta pełne zestawienie najważniejszych informacji.

Bonusy dla zawodników wynosiły tym razem po 65 tysięcy dolarów i otrzymali je kolejno:
a) walka wieczoru – Scott Jorgensen i John Albert
b) poddanie wieczoru – Scott Jergensen
c) nokaut wieczoru – Yves Edwards

UFC: (Dana nie był obecny)
– nie wie jeszcze czy Alexander Gustafsson dostanie szansę walki o pas, decyzja zapadnie po rozmowie z Joe Silvą
– będzie musiało sprawdzić czy Ben Henderson faktycznie miał wykałaczkę w ustach w trakcie pojedynku i nie wie jak zareaguje Komisja Sportowa na jej ewentualna obecność

Benson Henderson:
– broni swojej walki twierdząc, że nie zawsze da się kończyć pojedynki przed czasem, wszystko zależy od tego czy zawodnicy pasują do siebie stylistycznie, po prostu taka jest wg niego natura tego sportu
– za pierwszym razem , zapytany nie mógł potwierdzić ani zaprzeczyć, czy walczył całą czas z wykałaczką schowaną w ustach
– na treningach ma wykałaczkę, jednak uważa to za paskudny nałóg
– potwierdził, że Nate powiedział mu po walce „dobra robota, świetna walka, gratuluję” i odpowiedział mu to samo
– uważa Nate’a za dobrego zawodnika, który walczy również emocjami i po prostu robi to co musi żeby wygrać. W tym wszystkim jest pewny, że nie chodzi Nate’owi o brak szacunku, dlatego pozostał skoncentrowany i nie dał się sprowokować
– przyciśnięty, przyznał że żartował z wykałaczką w ustach w trakcie walki
– stwierdził, że religia pomaga mu mentalnie i nie widzi konfliktu w uprawianiu MMA a byciu religijnym
– nie potrafi powiedzieć z kim chciałby walczyć w najbliższej przyszłości, ale chce najlepszych zawodników w kat. 155 funtów i potwierdził, że nigdzie się nie wybiera
– ma w życiu wiele ważniejszych rzeczy niż walka, jak np. rozkoszowanie się własnym życiem i codziennymi wydarzeniami, czy choćby najbliższa rodziną i przyjaciółmi
– potwierdził, że jak każdy tatuaż, ten na plecach również ma swoją ale ta jest zbyt długa i nie chce jej teraz opowiadać
– uważa, że walka z Natem była niesamowita jak i cały wieczór UFC on FOX 5
– lubi walczyć u siebie, gdzie są jego przyjaciele i rodzina oraz świetna atmosfera, której łatwo się poddaje
– raz jeszcze podkreślił, że chce teraz samych najlepszych oponentów, nie wskaże nikogo palcem i po prostu czeka kogo da mu UFC, nie rusza go nawet Anthony Pettis
– potwierdził, że wychodząc z oktagonu tylko żartował z wyzwaniem na pojedynek Andersona Silvy

Nate Diaz:
– wyznał, że otrzymał silny cios w oko i od tamtego momentu miał rozmyty obraz, nie walczył tak jak powinien
– powiedział, że lekarz nie próbował zatrzymać walki a jedynie sprawdzał jego stan zdrowia
– przypomniał wszystkim, że nikt nie zatrzyma Gilberta Melendeza i że ten zasługuje na walkę o pas UFC i nie ma powodu dla którego nie miałby otrzymać tej szansy. Gilbert jest wg niego następny w kolejce do pasa
– chce wrócić do treningów jak tylko wyleczy oko, chce być z powrotem na szczycie swojej kategorii
– czuje się wspaniale, że wraz z bratem mają ogromne wsparcie fanów, pomimo faktu, że oni nie starają się jakoś specjalnie o nich dbać , a ci i tak ich wspierają i im dobrze życzą
– nie wie czy Benson walczył z wykałaczką, ale to było wg niego „dziwne”
– czuł, że powinien mocniej napierać na próby skończenia przez poddanie, skrętówki czy dźwignie na kolano, ale mimo wszystko nie zrobił tego w walce
– pomiędzy rundami Nick i Gilbert mówili mu, żeby próbował być u góry i żeby próbował kończyć poddaniem, niestety jego oko uniemożliwiło mu realizowani game planu

Alexander Gustafsson:
– wyznał, że skrętówka, którą w 1 rundzie próbował założyć mu Shogun, bardzo go wystraszyła i chciał tylko z niej uciec. Sama technika była dobra, ale nie była blisko skończenia
– czuje że zasługuje na walkę o pas, zwłaszcza po tym jak pokonał legendę
– czekał na te walkę bardzo długo i był to dla niego prawdziwy honor
– potwierdził, że sprowadzenia były częścią game planu na Mauricio
– powiedział, że nieważne kto będzie miał pas: Chael czy Jones i tak będzie chciał z którymś z nich walczyć
– odmówił odpowiedzi na pytanie o słabe strony Jonesa
– chce walczyć i nie chce czekać na walkę o pas, chciałby kogoś o tymczasowy pas i może to być ktokolwiek kogo wyznaczy mu UFC
– czuje się świetnie, nie ma kontuzji i mógłby walczyć z Lyoto Machidą, ale najpierw musiałby to przedyskutować ze swoją drużyną

Rory MacDonald:
-powtórzył, że BJ Penn jest jednym z jego bohaterów z przeszłości, ale nie myślał o tym podczas walki i traktował go jako kolejne ciało, które zamierzał skrzywdzić
– nie przejmował się tym, że fani buczeli po jego walce. Nie walczy dla nich lecz dla siebie, nie dba o to i nie zamierza niczego z tym robić, zwłaszcza jeżeli nie ma na to wpływu i po prostu pozostanie sobą
– nie jest nawet blisko etapu rozważania walki z GSP i nie musi się nad tym zastanawiać, są przyjaciółmi, nie zamierza mu wbić noża w plecy, zwłaszcza gdy ten zrobił dla niego tak wiele
– potwierdził, że ma przed sobą sporo wyzwań poza GSP
– uważa, że Condit go upokorzył, ponieważ po ich wspólnej walce, jego twarz wyglądała strasznie. Od tamtej chwili nie jest tą samą osobą i w związku z tym, pragnie zemsty
– nie myśli o BJ’u jak o przejściowym etapie a po prostu jak o kolejnym przeciwniku w swojej karierze
– ruchy Muhammada Aliego, których używał w trakcie walki, pozwalały mu się zrelaksować i nie próbował tym udowadniać czegokolwiek
– chciałby walczyć w Kanadzie, gdyby UFC zamierzało wkrótce wrócić w tamte rejony

Matt Brown:
– uważa wygraną nad Swickiem za cos dużego, zwłaszcza gdy odbyło się to na kanale FOX przed tak dużą publicznością
– jest przekonany, że wgrana ta umieści go gdzieś wysoko w szeregu

Yves Edwards:
– stwierdził, że kiedy miał walczyć z Jeremym za pierwszym razem, opuścił rodzinny dom już w sierpniu i wróci tam dopiero jutro. To właśnie ten stan emocjonalny był dla niego motywacją żeby z nim walczyć i wygrać
– chciał pokonać Stephensa za ten czas, którego pozbawił go wspólnie z jego rodziną
– jest zadowolony i schlebia mu, że ktokolwiek może chcieć umieścić go w czołówce zawodników w swojej kategorii
– wciąż czuje się młody i silny, żeby dalej walczyć i będzie się tego trzymał najdłużej jak to możliwe

Scott Jorgensen:
– nie był zawiedziony, że był w pierwszej walce na rozpisce gali
– cieszy się z podwójnego bonusu i że pokazali jego walkę na kanale FX
– potwierdził, że nie jest to jego pierwszy bonus i na pewno nie ostatni w karierze
– żeby wygrać, postanowił tym razem, aby po prostu trzymać się ustalonego wcześniej game planu. To właśnie brak konsekwencji w przeszłości, zadecydował, że przegrał 2 poprzednie pojedynki
– robi MMA bo je kocha i ma przy tym sporo dobrej zabawy, nie lubi walczyć bezpiecznie w nudny sposób i jak tylko jest okazja, próbuje kończyć walkę przed czasem

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Georges St-Pierre
Gość
Georges St-Pierre

wielkie dzięki

b
Gość
b

„Rory MacDonald: powtórzył, że BJ Penn jest jednym z jego bohaterów z przeszłości, ale nie myślał o tym podczas walki i traktował go jako kolejne ciało, które zamierzał skrzywdzić”. Socjopata?

Mechiko
Gość
Mechiko

Dziękówa !! Rozumiem shoguna nie bylo na konfie??

osk`
Gość
osk`

dzięki.