Obóz Hendo ma problem z Rondą Rousey w main evencie UFC 157

autor:
19 Grudzień 2012
Obóz Hendo ma problem z Rondą Rousey w main evencie UFC 157

Popularyzacja kobiecego MMA, a może moc nazwiska Rondy Rousey sprawiły, że jej walka z Liz Carmouche, a nie walka na szczycie wagi półciężkiej Henderson vs. Machida będzie tzw. „nagłówkiem” UFC 157. Informacja ta została bardzo różnie odebrana, a głos zabrał nawet jeden z członków Team Quest, trener stójki Hendo, Gus Pugliese.

Gus podzielił się na Facebooku następującymi przemyśleniami:

Ronda jest na szczycie rozpiski UFC 157. Oto dlaczego mam z tym problem. Ronda jest mistrzynią Strikeforce z 6 wygranymi w ciągu zaledwie dwóch lat profesjonalnej kariery MMA. To imponujące, niezależnie od tego z kim walczyła. Jednak nie jest ona jeszcze mistrzynią UFC, wciąż musi wygrać walkę, by dostać ten pas. Z drugiej strony mamy Hendo, który także był mistrzem Strikeforce (nigdy nie stracił tego pasa), mistrzem Pride w dwóch kategoriach wagowych, jest pierwszym pretendentem do pasa w 205 funtach i szóstym zawodnikiem P4P na świecie. Jego osiągnięcia są nie do przebicia, co więcej, walczy z byłym mistrzem, Lyoto Machidą. Dlaczego nie są oni main eventem? Czy Ronda ma większą wartość marketingową? Nie wiem, ale jej walka może być znów bardzo krótka i stracimy możliwość zobaczenia kolejnej historycznej, pięciorundowej wojny między dwoma potencjalnymi członkami hali sław. Nie twierdzę, że Ronda nie zasługuje na walkę wieczoru jednej z gal, ale na pewno nie tej.

Gus Pugliese udzielił także komentarza GracieMagowi, w którym dalej tłumaczy przyczyny swojego niezadowolenia:

Tam, skąd pochodzę, istnieje pewien porządek na wszystko w życiu. Wierzę w spłacanie swoich długów. W tym przypadku Hendo i Machida spłacili swoje długi dawno temu. To, że pojawia się ktoś z zewnątrz i dostaje darmową przejażdżkę wydaje mi się po prostu nieuczciwe wobec nich i sportu, który pomagali budować.

Gus zasadniczo myli się w jednej sprawie. Ronda dostała pas UFC i jest mistrzynią tej organizacji, a ci mają zapewnione miejsce na szczycie każdej karty już od dłuższego czasu. Co do wartości marketingowej, dopiero czas pokaże, czy ta decyzja należała do słusznych. Z perspektywy tego, że jeszcze niedawno mówiło się o „erze Machidy”, a Dan Henderson wychodzi z niesamowitego zwycięstwa nad Shogunem, na pewno znajdą się osoby, które z takim podejściem UFC się nie zgadzają.

Komentarze

  • Mechiko

    ZGADZAM SIĘ W 100 PROCENTACH, NA POHYBEL RONDZIE ROUSEY

  • tomek-host

    też wolałbym ME Machida-Hendo w 5 rundowym pojedynku

  • Maciej

    co racja to racja

  • Blade

    Zasady to zasady, Ronda jest mistrzem, Hendo nie.

  • MMA Fight Club

    Dziwna praktyka UFC, niewiem czy to im się dobrze sprzeda w PPV ale ich hajs ich sprawa. Osobicie wolałbym ME Machida-Henderson

  • Artur Bartos

    jackson w jednym z wywiadow wspominal, ze headline to znacznie wieksza kasa. wplywy z ppv najwyrazniej przypadaja tylko maineventowi. w tej sytuacji analogia z jazda bez biletu jest bardzo sluszna. jak sie skonczy walka rondy kazdy wie, a to machida i hendo sa prawdziwym show. jezeli jest tak, ze tylko main para dostaje %ppv, to dla hendo moze to oznaczac jakies 500k w plecy. nie zdziwilbym sie gdyby,kolano znowu nawalilo

  • Iras

    Ronda dostała pas za frajer. Powinna sobie wywalczyć mistrzostwo. Moim zdaniem walka Hendo vs Machida powinna być walką wieczoru jak nic.

  • avalon

    Machida i Hendo powinno być walką wieczoru, ja szczerze czekam na tą walką, ja ich walkę obejrze z niecierpliwością i emocjami, a Rondy tylko tak ssobie, bo dziewczyna walczy i i tak wiadomo, że wygra, i nawet wiadomo w jakim stylu.

  • terek80

    ponizajace zestawienie.dupy powinni byc na poczatku main cardu (max)