Rola Cutmana w MMA: „Dając zawodnikom jedną rundę więcej.” – część 4

02 Styczeń 2013
Rola Cutmana w MMA: „Dając zawodnikom jedną rundę więcej.” – część 4

Nowy rok to nowe postanowienia, ale i nowy odcinek felietonu z najpopularniejszym cutmanem w Polsce – Vahagnem Petrosyanem. W dzisiejszym odcinku zajmiemy się magiczną minutą między kolejnymi rundami, podczas której Twój zawodnik może uzyskać przewagę nad swoim przeciwnikiem.

Nie musicie studiować medycyny, żeby efektywnie pomóc swojemu zawodnikowi między rundami. Wystarczy zachować zimną krew i zapoznać się z kilkoma ważnymi zasadami, których należy przestrzegać. Po sygnale oznaczającym koniec rundy, macie minutę na reakcję. Odliczając każdą sekundę przerwy na dobiegnięcie do zawodnika i wyjście z ringu/klatki przed końcem przerwy, pozostaje Wam 45-50 „realnych” sekund. Jest to zbyt mało czasu, żeby wejść nieprzygotowanym do narożnika. Praca zaczyna się więc od pierwszej sekundy walki, gdzie baczna obserwacja zawodnika w trakcie rundy, pozwoli na oszczędzenie kilku sekund, dzięki wcześniejszemu przygotowaniu sprzętu. Wszystko czego potrzebujecie to Wasza determinacja i kilka prostych rzeczy, które postaram się opisać poniżej. Jeżeli chodzi o to, co przyda się Wam na pewno, warto zerknąć na wcześniejszy artykuł TUTAJ.

1. Lód na okolicę karku i bocznej części szyi.
Można stosować go w każdej z przerw bezobjawowo. Jest to działanie, które powoduje zwolnienie ciśnienia krwi poprzez kontakt z dużymi naczyniami krwionośnymi, których gałęzie znajdują się na całej twarzy. W konsekwencji spowodujecie zwolnienie tętna i szybszą regenerację. Woreczek z lodem należy utrzymywać w ciągłym ruchu, żeby nie spowodować odmrożenia. Jeżeli przed końcem rundy zauważycie krew u zawodnika, można zawinąć w dodatkowy materiał woreczek z lodem i od pierwszej chwili do końca przerwy pozostawić go na karku i zająć się krwawieniem lub innymi urazami. Jeżeli nie posiadacie lodu, alternatywą będzie zwilżony ręcznik.

2. Krwawienie z nosa.
Gdy zauważycie w trakcie rundy cieknącą krew z nosa Waszego zawodnika, musicie przygotować kilka rzeczy do działania w przerwie. Przede wszystkim lód i gazy. Poproście zawodnika, aby w tym czasie oddychał ustami i lekko pochylił głowę do przodu. Lód początkowo przykładamy w okolicę karku, a w tym czasie zawijamy z gazy tampon lub tampony, które wkładamy do nozdrzy. Jedną ręką ściskamy skrzydełka nosa, drugą zmieniamy lokalizację woreczka z lodem na czoło. Ma to za zadanie zmniejszyć ciśnienie krwi i zapoczątkować jej krzepnięcie.

3. Krwawienie z rozcięć.
Początkowe działanie jest takie samo jak przy krwawieniu z nosa. Oprócz gazy i lodu zabieramy ze sobą waciki. Lód na kark, oczyszczamy ranę z krwi gazą, przykładamy do rany wacik i przytrzymujemy go jak najdłużej jest to możliwe, jednocześnie uciskając nim ranę. Możemy zmienić lokalizację lodu w pobliżu rozcięcia. Pod koniec przerwy nakładamy wazelinę w miejsce rany. Ważne jest, żeby rana była sucha, czyli nie zawierała krwi. Wazelina traci swoją konsystencję, kiedy miesza się ją z potem lub krwią. Jeżeli chodzi o medykamenty przyspieszające tamowanie krwi, są one dostępne wyłącznie na receptę. Stosuje się je miejscowo, nie w formie iniekcji podczas przerwy!!

4. Ciężkie i zmęczone kończyny.
Efekt zmęczenia kończyn może być skutkiem stresu u niektórych osób. Podczas stresu krew, która krąży po organizmie, gromadzi się w przykurczonych mięśniach w dużej ilości. Wystarczy rozwałkować/rozmasować każdą z kończyn między rundami, tym samym przywracając prawidłowy krwioobieg i żywotność dystalnych części kończyn.

5. Urazy mechaniczne.
Chodzi tu o urazy, których rozległość nie jesteśmy w stanie ocenić gołym okiem. Mogą to być skręcenia stawów, stłuczenia oraz zerwania mięśni, ścięgien i więzadeł, krwiaki itp. Główne objawy będą odczuwalne w miejscu urazu a w niektórych przypadkach, powyżej lub poniżej urazu (w przebiegu mięśni, więzadeł). Jedynym sposobem na zmniejszenie dolegliwości w tak krótkim czasie będzie zastosowanie krioterapii, czyli leczenie zimnem. W trakcie przerwy trzeba uważnie obserwować zawodnika pod względem urazów, żeby w przerwie móc działać natychmiast. Polecam lód w spraju, który w pierwszej kolejności ma zastosowanie przeciwbólowe. Stosujcie go w miejscu bólu oraz jego obszarze, używając ruchów kolistych. Uważajcie przy tym na możliwość nabawienia zawodnika szybkiego odmrożenia i unikajcie przytrzymywania go w jednym punkcie.

6. Krwiak.
Tego typu urazy tworzą pod skórą obszar w który spływa krew pochodząca z uszkodzonych naczyń. Gdy zauważymy tzw. krwiaka wypełnionego krwią, możemy użyć wcześniej przygotowany (zwilżony) ręcznik, lód lub żelazko bokserskie. Pamiętajcie, że krwiak nie może być przesuwany mechanicznie. Najszybciej jak to możliwe, przyłóżcie zimny okład bezpośrednio na opuchliznę, wykonując przy tym średniej siły ucisk, rozluźniając go co 15 sekund w celu uniknięcia odmrożenia i dokonania obserwacji. Nie stosujcie mocnych ucisków i rozprowadzania krwiaka na siłę, bo może to powiększyć obszar uszkodzenia jakiego dokonał. W zależności od tego jak duża jest opuchlizna, w ciągu jednej minuty jesteście w stanie jedynie zmniejszyć jego wielkość.

Co w przypadku, gdy u zawodnika występują dwa lub więcej z powyższych objawów? Oceńcie sytuację i zastanówcie się, który z urazów jest groźniejszy i który z nich może przesądzić o dalszym przebiegu walki. Niektóre musimy odłożyć w czasie a resztą zająć się najlepiej jak tylko możemy w ciągu danej minuty. Wiele z Waszych działań może się powtarzać, dlatego wystarczy przemyśleć sobie jakie rzeczy brać ze sobą na walkę, a które będą zbędne. Część z tych zachowań musi wejść Wam w krew, tj. jak noszenie rękawiczek w narożniku czy nakładanie wazeliny na twarz zawodnika między rundami. Przeczytajcie poprzednie artykuły z działu Tips&Tricks a na pewno rozwieje to wiele wątpliwości na temat pracy w narożniku. Życzę powodzenia!

Tradycyjnie, pytania mile widziane. Do zobaczenia w piątym odcinku za dwa tygodnie.

Komentarze