Co dalej dla Josha Koschecka?

25 Luty 2013
4
Co dalej dla Josha Koschecka?

Josh Koscheck oficjalnie wypada z czołowej piętnastki wagi półśredniej na świecie. Nie zmieni się to po marcowych walkach w UFC, w ramach których zobaczymy nowych bohaterów i przegranych, spychających Josha całkowicie w cień. Zanim to nastąpi i „Kos” odejdzie na dalszy plan, warto zastanowić się i odpowiedzieć sobie na pewne pytania. Przy zapowiedzianych kolejnych stu zwolnieniach w UFC, czy znajdzie się miejsce dla dobrze opłacanego Koschecka, a jeśli tak, to z kim powinien się zmierzyć?

Jak wiemy, tak jak każda szanująca się korporacja, UFC nie obniża kontraktów swoich zawodników, co w sytuacji przepełnionej stajni zawodników zaowocowało ostatnio pierwszą z zapowiadanych serii zwolnień. A tam znalazł się między innymi bliski przyjaciel Koschecka, Jon Fitch, o bardzo zbliżonej sytuacji. O tym, że Koscheckowi powodzi się finansowo dobrze, może świadczyć chociażby rozpamiętywany w środowisku „UFC Cribs”, ujawniający bardzo dostatnie życie tego zawodnika. Zarabia on też 7 tys. dolarów za walkę więcej niż Fitch, a to tylko według oficjalnych danych – przy dwóch walkach o tytuł, uczestnictwie i trenerowaniu TUFa, można spodziewać się, że kosztuje UFC jeszcze więcej.

Sytuacja jest tym bardziej nieciekawa, że zarówno gale na FOX, jak i PPV, oraz „The Ultimate Fighter”, w których uczestniczył Koscheck, nie cieszyły się bynajmniej rekordowymi oglądalnościami. Daje to do myślenia jeśli chodzi o moc przyciągania tego zawodnika. Stawia go to w sytuacji zagrożenia utratą pracy, tym poważniejszego, że obecnie ciężko byłoby o mającą sportowy sens medialną walkę, która pozwoliłaby wykorzystać jego potencjał. Z kim w związku z tym powinien mierzyć się Josh?

Rzeczy w tym, że ciężko o odpowiedniego przeciwnika dla Amerykanina. Poza walką z Tyronem Woodleyem, który zaliczył udany debiut w UFC, pod uwagę można byłoby brać Siyara Bahadurzadę. Rozsądne byłoby zestawienie go z przegranym walki Marquardt vs. Ellenberger, bądź ciekawe zestawienie z Erickiem Silvą. Pytanie brzmi czy organizacja zdecyduje się na windowanie innych zawodników lub co gorsza ukracanie ich karier ciężką walką z nisko notowanym, wypalonym weteranem? Jedno jest pewne, Koscheck na gwałt potrzebuje przekonujących występów jeśli chce zachować pracę w UFC. W innym wypadku albo znajdzie się na następnej liście zwolnionych, albo Dana zacznie publicznie „namawiać go” do zakończenia kariery.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
IronMikeBladeninjaErnest Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
IronMike
Gość
IronMike
Offline

Ja jestem niemal pewny, tez dostaje kupe kasy, nawet wiecej niz jon i widowiskowoscia tez nie grzeszy

Blade
Gość
Blade
Offline

Po zwolnieniu Fitcha nie zdziwi mnie jak już teraz Kos wyleci.

ninja
Gość
ninja
Offline

Tyron Woodlay, koniec tematu. 😉

Ernest
Gość
Ernest
Offline

Dla mnie Koscheck jest jedną z ikon UFC i jeśli go zwolnią to popełnią duży błąd.