Dave Jansen: „Zamierzam znokautować Marcina Helda.”

20 Marzec 2013
2
Dave Jansen: „Zamierzam znokautować Marcina Helda.”

Zbliżający się finał wagi lekkiej Bellatora, może okazać się prawdziwą parterową wirtuozerią. Dziesięć poddań Amerykanina kontra osiem poddań Polaka. Zawodowy rekord 18-2 vs. 15-2 wskazują, że w tej walce zdarzyć może się wszystko a o wygranej zadecydują detale.

Obaj zawodnicy przeszli jednak długą drugą, która dla nich przedłużała się w nieskończoność. Wczoraj, na stronie mmania.com pojawił się obszerny wywiad z Davem Jansenem, finałowym przeciwnikiem Marcina Helda, którego tłumaczenie znajdziecie w środku.

O kontrowersyjnej decyzji w półfinale z Ricardo Tirlonim: Cóż, jestem pewny, że wygrałem tamtą walkę. Oglądałem ją siedem czy osiem razy i on miał rzeczywiście miał swój moment w drugiej rundzie, ale nie obił mnie za bardzo. Nie byłem zraniony nawet przez chwilę. Zwolniłem na pewno trochę moje tempo. Nie wiem dlaczego, ale nie przycisnąłem go tak jak w pierwszej rundzie, ale oglądałem dokładnie nasze wymiany i za każdym razem, kiedy on uderzył mnie, ja mu oddawałem. Miałem knockdowny po mojej stronie, więc nie widzę w tym żadnej kontrowersji. To nie tak, że to była jednostronna walka. To była bardzo wyrównana walka. Ja już poszedłem od tamtego momentu na przód, ale Tirloni chyba nie, bo cały czas narzekał od tamtego dnia. Powinien zrobić to samo i skupić się na kolejnym przeciwniku.

O przełożeniu terminu pojedynku, potrójnym ścinaniu wagi i nieustannym trybie treningowym, przed kolejnymi walkami turniejowymi, bez możliwości dłuższego odpoczynku: Wydaje mi się, że to w zasadzie działa na moją korzyść. Czuję, że tak jakby i tak walczyłem tamtej nocy. Zacząłem rozgrzewkę, podniosłem poziom adrenaliny. Wciąż mam to uczucie wewnątrz, więc tak jakby czuję, że to rewanż a my już ze sobą walczyliśmy. Nie tylko zrobiłem trening na tarczach, ale po wszystkim próbowałem pozbyć się frustracji i zrobiłem wyskoki z przysiadem i inne ćwiczenia jak jakiś maniak. Wszystko to, żeby wyrzucić z siebie to uczucie. Kiedy zbliżał się już termin, wyobrażałem sobie wygraną w każdy możliwy sposób, jak wydaję pieniądze na odżywki, pożywienie i paliwo, żeby wreszcie mieć prawdziwy i inny trening niż dotychczas. Zdecydowanie, staram się sprawić, by każdy moment miał znaczenie. To mój siódmy rok w MMA. Zacząłem późno, bo w wieku 26 lat, ale tak… teraz jestem gotowy. Jestem gotowy kręcić to dalej i zdobyć swoją pierwszą szansę o pas.

O trzymiesięcznym okresie przygotowawczym i uczuciu, kiedy walka tym razem na pewno odbędzie się zgodnie z planem: Jestem podekscytowany. Mam spore wsparcie od fanów w Portland i mnóstwo przyjaciół, którzy przyjadą z Kalifornii, więc będę miał na trybunach kilka znajomych twarzy. Naprawdę nie mogę się tego doczekać. Tak ciężko trenowałem nad moim boksem, nad obroną przed poddaniami na nogi i ogólnie nad grapplingiem, że jestem gotowy na poważny krok i osiągnę dokładnie to co zamierzam. Nie zamierzam uderzać z całych sił za każdym razem. To nie powinno być moim celem. Dostałem nauczkę z walki z Tirlonim. Znockdownowałem go w pierwszej rundzie nawet nie próbując i póxniej próbowałem cały czas przycisnąć tempo, zamiast po prostu delikatnie przycelować, tak jak zrobiłem to za pierwszym razem. Muszę się bardziej zrelaksować.

O szansie spotkania z Michaelem Chandlerem w walce o pas: W tej walce to on będzie zdecydowanym faworytem. Nie mam co do tego wątpliwości, ale zamierzam znaleźć sposób na wygraną. To właśnie robię. Czasami myślę sobie, że najlepszą metodą jest nie być faworytem. Wygrałem sporo pojedynków w których wszyscy mówili, że powinienem był przegrać, więc dla mnie to nic nowego.

O tym jak wyobraża sobie zwycięstwo z Marcinem heldem: Wyobrażam to sobie uważnie dobierając uderzenia w stójce. Stosując szybkie uderzenia, zamiast jednego dużego. Chcę uderzyć dokładnie tam, gdzie będę celował i nie dać się wyprowadzić z mojego planu. Jeżeli zejdziemy do parteru, po prostu muszę uważać na jego ataki na nogi i sweepy, których może użyć. Muszę opuszczać biodra i używać moich zapasów, aby trzymać walkę tam gdzie będę tego chciał. Widzę nokaut lub techniczny nokaut, zdecydowanie tak. Jeżeli będzie desperacko dążył do parteru i przy okazji otrzyma jakieś uderzenie, będę w stanie chwycić go za szyję i zadusić go w ten czy inny sposób. Bede zdecydowanie dążył do nokautu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
vonskiasds Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
vonski
Gość
vonski
Offline

Panie Jansen możesz se pan zamierzać. I tak ci Marcin wykręci kulasa i do widzenia 😛

asds
Gość
asds
Offline

To będzie szybkie poddanie i rewanż w walce o Pas.
Dwie – trzy obrony i później Held do UFC.