Dr Analiza radzi – ochraniacz na szczękę Shock Doctor Gel Max

01 Marzec 2013
11
Dr Analiza radzi – ochraniacz na szczękę Shock Doctor Gel Max

Odkurzamy nasz bardzo popularny dział recenzji, który jest kolejnym powodem wyróżniającym nas z tłumu. W dzisiejszym odcinku „Dr Analiza radzi” dostaniemy obszerną recenzję ochraniacza na szczękę Shock Doctor Gel Max i dowiecie się dlaczego warto zainwestować w mercedesa wśród ochraniaczy. Przy okazji rozwiejemy kilka mitów, które zrodziły się wśród praktykujących sporty walki i nie tylko.

Mówiąc Gel Max, to prawie jakbyśmy mieli na myśli całą 25-letnią historię marki Shock Doctor. Nie wiemy kim był ten doktor, ani czy miał coś wspólnego z jakąś „terapią szokową”, ale wiemy, że Gel Max dał początek ery Shock Doctora w dziedzinie ochrony.

1. MATERIAŁ.
Gel Max wykonany jest z trzech różnych materiałów, zapewniających wypośrodkowany profil i wyjątkowo łatwe dopasowanie. Wszystko przechodzi stopniowo, od najtwardszych elementów, po te najbardziej miękkie. Ma to znaczenie w późniejszych podpunktach tej recenzji. Mamy więc warstwę najtwardszą, warstwę miękką pod spodem i najważniejszą, czyli warstwę żelową.

2. OCHRONA.
To, co rzuca się w oczy przy pierwszym kontakcie to solidna rama zewnętrzna, która jest bardziej wytrzymała niż w tradycyjnych ochraniaczach (bo nie pęka) a jej konstrukcja świetnie pochłania drgania. Zewnętrzna exo rama to bardzo istotny element, zwłaszcza kiedy chodzi o Wasze zęby, szczękę a przede wszystkim mózg a poza tym umówmy się… fajnie wygląda 🙂 To ona pochłania część energii w pierwszym stadium i przenosi jej część na kolejną warstwę.

Drugi element to warstwa miękka, zaraz pod zewnętrzną ramą, niewidoczna na pierwszy rzut oka. Ona zapewnia, wspomniane przed chwilą, dodatkowe rozproszenie niechcianej energii wskutek otrzymywanych uderzeń a ponadto utrzymuje najważniejszą – żelową warstwę, która jest kluczem do zrozumienia sukcesu żelowej linii ochraniaczy na szczękę Shock Doctora.

Całość ochraniacza zakończona jest zintegrowanymi podkładkami, które w połączeniu z główną ramą zewnętrzną pochłaniają energię, która kończy się na waszych zębach trzonowych, tych najbardziej nieruchomych, czyli tych, które otrzymują ogromną siłę. Wyobraźcie sobie ścianę w którą uderza samochód. Z racji stabilnej pozycji i sporych fundamentów, ściana pochłania sporą ilość energii. Właśnie dlatego spora rzesza osób nie używa ochraniaczy podwójnych, które chronią również dolną szczękę. Ponieważ ta rusza się, ma szansę pochłonąć i rozproszyć energię uderzeń. Górna i nieruchoma szczęka, nie ma takiej możliwości a uwierzcie mi, wolelibyście, żeby nie stała się ruchoma!

3. TECHNOLOGIA ŻELOWA.
Większość rozwiązań Shock Doctora to rozwiązania własne i opatentowane lub odkupione patenty, z racji ich innowacyjnych właściwości. Technologia żelowa ma dwa główne zadania: ochronę i komfort.

Wymieniłem ochronę jako pierwszy element, ponieważ nie przypadkiem jest to związane z misją marki, który stawia najpierw na bezpieczeństwo a później na całą resztę. Żelowa warstwa to trzeci i ostatni przystanek dla energii z uderzeń, która dochodzi do waszych zębów, szczęki i w konsekwencji do mózgu.

Jeżeli miałbym ją do czegoś porównać, to (w formie żartu) wyobraźcie sobie ogromną miskę galaretki na kołach, w którą wpadacie od stóp do głów. Owa galaretka jest na tyle miękka, że nie ma szans – nawet gdyby ta rozpędzona misa galaretki (z Wami w środku :-)) uderzyła w ścianę – żeby stała Wam się krzywda w razie wypadku. Co więcej, przez cały czas galaretka ta będzie ciasno uzupełniała wszelką wolną przestrzeń, więc nie ma szans na poruszanie w żadną ze stron. Powyższy przykład oczywiście nie jest w pełni trafiony, bo żel wypełniający ochraniacz Gel Max jest znacznie twardszy aniżeli galaretka, ale pozwala wyobrazić sobie działanie tegoż żelu.

Czasami, niektórzy z Was mogą mieć wrażenie, że jest go trochę dużo, ale po dopasowaniu, zęby szybko przystosują się do nowej sytuacji. Całość, wraz z warstwą pośrednią i twardszą, tworzą zwięzłą jedność, dzięki której nie będziecie musieli martwić się o efekty uderzeń bocznych, prostych czy podbródkowych.

4. KOMFORT.
Drugim korzystnym działaniem żelu, jest wspomniany komfort. Tu, powyższa miska galaretki z Wami w środku w pełni oddaje komfort Gel Maxa. Żel ciasno dopasowuje się do wszystkich zębów i jest go naprawdę sporo. Jeżeli momentami jest go naprawdę dużo a po dopasowaniu będzie wystawał w którąś ze stron, można go najzwyczajniej w świecie przyciąć nożyczkami. Lepiej za dużo niż gdyby go brakowało! I tak się zabawnie składa, w związku z miską galaretki, że Shock Doctor pracuje nad ochraniaczami smakowymi i być może rozwiązania te zobaczymy już całkiem niedługo. Nie znam jednak szczegółów jakie to będą smaki, ani kiedy dokładnie się spodziewać nowych edycji.

Kolejnym elementem, który zapewnia większy komfort są kanały powietrzne, ułatwiające oddychanie. Docenicie je w sytuacji, gdy nadejdą pierwsze symptomy zmęczenia. Kanaliki widoczne pod spodem ochraniacza, który po prostu nie jest płaski w stosunku do tradycyjnych, najtańszych ochraniaczy szczęki i zapewnia lepsza wydolność organizmu.

5. PRZEZNACZENIE.
Shock Doctor od pewnego czasu stara się wyjść poza kanony marki do sportów walki i robi to z powodzeniem. Ich ochraniaczy używają trenujący hokej, bejsbol/softbol, futbol amerykański, lacrosse, rugby, piłkę ręczną i inne. Dla tych, którzy używają kasków z kratkami a nie chcą zgubić swojego Gel Maxa, u dystrybutora jest również dostępna wersja z krótką linką, którą można zamocować do wspomnianej kratki, jakiegoś otworu, itp.

6. ZAUFANIE.
Najważniejszym czynnikiem marketingowym, który wywołał ogromne zainteresowanie, jest UBEZPIECZENIE dentystyczne, które celowo zostawiłem na koniec. W przypadku Gel Maxa jest to suma do 10 tysięcy dolarów kosztów dentystycznych. Główny dystrybutor na Polskę: sklep www.takedown.pl poinformował nas, że otrzymuje regularne zapytania o tę kwestię. Jednocześnie informujemy z góry, w 25 letniej historii firmy Shock Doctor, był tylko jeden przypadek, kiedy ktoś doznał uszczerbku na zdrowiu w wyniku używania ich ochraniaczy na szczękę. Więc jeżeli będziecie tym pechowym jednym na milion, zachowajcie koniecznie Wasz ochraniacz, rachunek i prześlijcie go do siedziby Shock Doctora. Skontaktują się z Wami do 30 dni od otrzymania roszczenia.

Co zaskakuje najbardziej w kwestii polityki marki, to fakt, że Shock Doctor nie zainwestował złamanego grosza w kontrakty z zawodnikami. Twierdzą po prostu i najwyraźniej mają rację, że ich produkty obronią się same. Jako portal branżowy skupiamy się przede wszystkim na rynku sportów walki, więc wystarczy spojrzeć na zawodników MMA/UFC, którzy – jeżeli nie mają swoich ochraniaczy ze wzorem – prawdopodobnie używają któregoś z ochraniaczy Shock Doctor. Nie wspominając o suspensorach Shock Doctor, ale o tym w kolejnym odcinku.

Jako główny dystrybutor w kraju, Takedown.pl ma spory odzew od swoich klientów. Wielu z nich dzwoni i pyta o coś lepszego niż najtańsze, niemarkowe ochraniacze dostępne za 10/20 zł, np. dlatego, że skruszyli zęby lub po prostu przegryźli swój stary ochraniacz. Po wszystkim wręcz dzwonią i dziękują za polecenie Shock Doctora, co jest swego rodzaju precedensem i potwierdza politykę marki, że ochraniacze bronią się same.

7. DOPASOWANIE.
Każdy ochraniacz szczęki Shock Doctor ma oryginalna instrukcję po angielsku i po polsku, więc wystarczy podążać za jej kolejnymi podpunktami. Choć z reguły nie ma zastrzeżeń co do samego dopasowania, główny dystrybutor informuje, że są przypadki, kiedy ochraniacz nie dopasowuje się tak jakby życzył sobie tego klient.

Skontaktowałem się w tym celu z głównym technologiem Shock Doctora – Panem Jay’em Turkbasem, który wyjaśnił przyczyny takiej sytuacji:

Ta sytuacja spowodowana jest niedostosowaniem się do zaleceń wynikających z instrukcji. Musicie pamiętać, żeby nie przegrzać Waszego ochraniacza, ale też żeby nie był za chłodny. I najważniejsze, nie bójcie się porządnie zagryźć zębów, które powinny wejść głęboko w warstwę żelu.

Pamiętajcie również, że próby dopasowania ochraniacza Shock Doctor, można powtarzać dowolną ilość razy.

7. CENA.
Największą bolączką dobrego sprzętu jest to, że kosztuje. Mówią jednak, że „zęby nie grzyby i trzy razy nie rosną”. Zapewne przypomnicie sobie tą złotą zasadę za późno, czyli na fotelu dentystycznym. Będzie Was to kosztowało zapewne więcej niż 79 zł, czyli tyle ile oficjalnie kosztuje ochraniacz na szczękę Gel Max w Polsce. Nie wysilę się o hasła reklamowe, bo nic tak nie uczy jak własne błędy i doświadczenia, zwłaszcza gdy cena za nie będzie wysoka. Mam trzy ochraniacze Shock Doctora i do Gel Maxa mam spory sentyment. Choć teraz używam innego Shock Doctora z naszym logotypem, Gel Max w wersji kolorystycznej już niedostępnej na rynku (jasna zieleń + czerń), jest ze mną cały czas w torbie, na zmianę w sytuacji nie umycia poprzedniego.

8. PODSUMOWANIE.
Od pewnego czasu, wszystkie ochraniacze Shock Doctor sprzedawane w Europie posiadają w komplecie pudełka. Niby nic, ale wcześniej ich nie było i użytkownik mógł kupić bajeranckie etui antybakteryjne, ale musiał wydać dodatkowe 39 zł. Choć w zestawie jest to wersja uproszczona, to jednak ostatecznie spełnia swoje zadanie.

Obserwując rynek, dochodzimy do wniosku, że era prostych ochraniaczy za 10/20 zł dobiega końca. Przede wszystkim, ze względu na większą świadomość samych trenujących. Gel Max jest dobrym rozwiązaniem, dla tych, którzy chcą otrzymać produkt wysokiej jakości a opatentowanymi rozwiązaniami a jednocześnie nie chcą za wiele wydawać. Są oczywiście wersje wyższe o wyższym poziomie ochrony, ale i droższe. Z całą pewnością jestem jednak zdania, że Gel Max spełni pokładane w nim nadzieje, bo do dzisiaj stanowi największą część wśród sprzedawanej liczby ochraniaczy w ciągu roku.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
HalucynogenW. MrozowskiF. GeorgiewArtur BartosMECENAS Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Halucynogen
Gość
Halucynogen
Offline

Mam ten model i nigdy nie mialem takich problemow z dobrym dopasowaniem ochraniacza niz z tym. A zrobilem z 8 szczenek. Caly czas cos mi przeszkadza w nim. Albo za luzno albo niewygodnie. Ale zgryz mam chuj** na maksa 😉

F. Georgiew
Użytkownik

Ja do treningu stójki zakładam gel nano, konstrukcja jest nieco inna (chyba jest mniej masywny), ale wykończenie i materiały bardzo podobne. Z ochraniaczem nie było żadnych problemów, nawet pomimo tego, że minimalnie krzywo go dopasowałem (oddychająca dziurka jest 1,5cm z boku). Sam nie wypada, nie ma problemów ze zdejmowaniem, nie utrudnia bardzo oddychania, nie wypycha nienaturalnie szczęki. Jest lekki, nie skrzypi jak guma na zębach, przyjemny w dotyku, dobrze amortyzuje – w zasadzie jedyne, co może odstraszyć, to cena, bo nie każdy chce wydać więcej na taki przedmiot i w pełni to rozumiem. Ale jeśli chcecie sobie dogodzić, to moim… Czytaj więcej »

Artur Bartos
Gość
Artur Bartos
Offline

Jak dla mnie to analiza jest za mocno jednostronna. Trudno wyobrazić sobie tak rewelacyjny produkt bez wad. Brzmi to raczej jak ulotka marketingowa. Brakuje mi twoich doświadczeń jako użytkownika.

Osobiście kupowałem ochraniacz za 10zł i sprawdzał się świetnie. Przez 2-3 miesiące w nim trenowałem, później wymiana na nowy, jak szczotka do zębów. Ostatnio przestali sprzedawać tego typu i muszę kupować za 25zł żelowe. Na mokro dopasowuje się świetnie, na sucho nie siedzi za ciasno. Co prawda starcza na nieco dłużej bo jakieś 5-6miesięcy. Po tym czasie wygląda jak zabawka dla psa.

MECENAS
Gość
MECENAS
Offline

Dobre to ubezpieczenie, nawet jeżeli marketing

Anderson
Gość
Anderson
Offline

@abel

niestety nie dało rady – tego ochraniacza nie da się ponownie uformować od nowa. Słyszałem że z Shockdoctorami jest tak że cześć osób ich nienawidzi a części osób odpowiadają. Zależy pewnie od konkretnej osoby.

Abel
Gość
Abel
Offline

up Anderson
ja swojego musze sciagać dwoma rekami bo sie tak zasysa. musialeś coś źle zrobic albo powtórz i uformuj uprzednio żel. daj znać

Rodżer
Gość
Rodżer
Offline

dzięki właśnie czegoś z szukałem z shocka, ktos cos od nich jeszcze poleca bo sporo mają modeli?

Anderson
Gość
Anderson
Offline

niestety ale ochraniacz GelMax w moim przypadku nie był dobrym wyborem – za duży – utrudnia oddychanie. Również słabo przylega o zębów przez co wypada i trzeba walczyć w zaciśniętej szczęce cały czas.

zxc
Gość
zxc
Offline

tylko thórz używa ochraniaczy, takie moje zdanie. W pride nie używali a żyją!!

puenta
Gość
puenta
Offline

Ja bym chciał ochraniacz o smaku stejka :>
A tak serio to gel nano, wiecej żelu. Zwykłe ochraniacze przegryzałem i się pytali w klubie czy jestem krokodylem O_o