Fighters Arena zaopiekowała się Valtonenem

07 Marzec 2013
3
Fighters Arena zaopiekowała się Valtonenem

Dziś w godzinach popołudniowych Toni Valtonen opuścił Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Fin podczas sobotniej walki z Michałem Kitą na gali Fighters Arena 6 „MASAKRA” doznał bardzo poważnej kontuzji, złamania nogi i w godzinach nocnych trafił na ostry dyżur do miejscowego szpitala.

Lekarze w Częstochowie w poniedziałek o godzinie 7:00 rano wykonali skomplikowany zabieg złożenia złamanej nogi. Fin czuje się już dobrze a operacja przebiegła pomyślnie. Podczas pobytu Valtonena w szpitalu opiekę nad nim sprawowali Paweł Kubiak, Marcin Jesiotr, Jacek Sarna oraz Michał Kita, który tuż po walce odwiedził go w szpitalu. Kita na swojej oficjalnej stronie www.michalkita.com pisze: „Jeszcze raz dziękuję Toniemu za to, że wszedł do klatki i dał z siebie wszystko stawiając jak się okazuje na szali całą swoją sportową karierę. Chcę jednak zaznaczyć, że MMA to sport pomimo ciężkich urazów i kontuzji. To ciężki kawałek chleba… Za pośrednictwem mojej strony chciałbym życzyć Toniemu szybkiego powrotu do zdrowia i jeszcze szybszego powrotu do klatki. Toni trzymaj się!”

Taką postawę działaczy Fighters Arena docenia również trener oraz przyjaciel Toniego Mikka Andersson, który dziś przekazał taką informację: „Jacek thank you very much for your help and care witch Toni. Send my regards also to Michael Kita. I am proud to have friends like you, brothers. If you visit Finland, please let me know”.

Wkrótce Toni Valtonen wystosuje oficjalne pismo do kibiców z Polski.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AntysemitaEl HombreMartin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Antysemita
Gość
Antysemita
Offline

Wydzierał się ładnie, raczej z powodu szoku a nie bólu. Ból to czuł dopiero kilka godzin później. Dziwi mnie tylko to, że w tym szpitalu nie amputowali mu zdrowej nogi, a w tą złamaną nie wdała się gangrena. Polscy lekarze nie takie cuda potrafią robić.

El Hombre
Gość
El Hombre
Offline

Zajebista fotka 🙂

Martin
Gość
Martin
Offline

Cieszy taka postawa! Toni wracaj do zdrowia! Piona!