Marcin Łazarz odnosi pierwszą zawodową porażkę na BAMMA 12

10 Marzec 2013
2
Marcin Łazarz odnosi pierwszą zawodową porażkę na BAMMA 12

„Lubię walczyć z zawodnikami, którzy są niepokonani. To wnosi znacznie więcej hype’u do walki i sprawia, że wygrana smakuje trochę lepiej kiedy już ich pokonasz.” – powiedział Max Nunes (10-0) przed wczorajszym starciem z naszym rodakiem – Marcinem Łazarzem (5-1), który wczoraj doświadczył z rąk Szweda pierwszej, zawodowej porażki na brytyjskim BAMMA 12. Poniżej obszerne streszczenie walki + gif z akcji kończącej.

Zgodnie z oczekiwaniami, wywodzący się z chwytanych sztuk walki Marcin, przez dwie rundy zdołał dyktować warunki i sprowadzał walkę do parteru, pomimo mocarnych uderzeń i kopnięć jego oponenta, które można było usłyszeć z drugiego końca hali.

W rundzie pierwszej obaj zawodnicy znaleźć dla siebie odpowiedni dystans z którego mogliby uderzać. Polak łapie za jedną nogę i sprowadził przeciwnika do parteru, ten jednak w miarę szybko powraca do góry. Walka przenosi się do klinczu z którego nikt nie wychodzi zwycięsko. Podczas gdy Nunes szuka możliwości do uderzania, Łazarz szuka opcji sprowadzenia. Potężny lewy trafia Marcina, ale ten odwdzięcza się w druga stronę i Max jakby lekko zamroczony. Cofa się i wymierza celne kopnięcie na głowę Marcina, ale ten przechwytuje nogę i przenosi pojedynek do parteru. Runda kończy się uderzeniami łokciem z pleców Szweda.

W drugiej rundzie Nunes używa sprawdzonego wysokiego kopnięcia, ale dokłada do tego serię rękami. Szwed jest szybszy, jednak Marcin ponownie klinczuje i sprowadza do parteru. „Power” przypuszcza serię uderzeń łokciami z pleców i próbuje nawet założyć balachę z której Polak ucieka. Po chwili akcja przenosi się do stójki, ale tylko na chwilę, bo zaraz zostaje ponownie zesłany na ziemię, by znowu wrócić do stójki i usłyszeć gong kończący przedostatnią rundę.

W rundzie trzeciej wyraźnie zauważyć można było brak „mocy” u Marcina Łazarza i w trzeciej rundzie „Power” przejął pałeczkę. Wszystko zaczęło się od serii udanych uderzeń i nieudanej próby sprowadzenia przez Łazarza. Nunes świetnie skontrował, zmuszając Polaka do walki z pleców. Przekrojowy Szwed najpierw świetnie porozcinał Marcina uderzeniami łokciem, by ostatecznie znokautować go tą samą techniką na przemian z uderzeniami pięścią.

Dla Marcina Łazarza była to pierwsza, zawodowa porażka w karierze a dla Nunesa, który powoli wspina się w rankingach, po prostu kolejny krok:

Chcę Lintona Vassella, przede wszystkim dlatego, że jest wyżej plasowany ode mnie. Chcę piąć się w rankingach a on jest zaraz nade mną. Dlatego to po prostu brzmi jak jedyna sensowna decyzja dla mnie.

Poniżej GIF z akcji kończącej pojedynek.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ABzDalekaWidacLepiej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
AB
Gość
AB
Offline

Podobno pierwsza porażka boli najbardziej 😉 Wierzę, że Marcin wyciągnie wnioski z tej walki, popracuje nad kondycją i wróci silniejszy w kolejnym pojedynku.

Warto dodać,że na tej gali walczył również Curt Warburton. Pokonał swojego rywala decyzją sędziów. Mam nadzieję na zobaczenie jego rewanżowego starcia z Maćkiem Jewtuszką, tym razem w walce o pas na gali KSW 23.

zDalekaWidacLepiej
Gość
zDalekaWidacLepiej
Offline

Co znaczy hype`u? Z niesmakiem czytam taki polglish bo podobno Polacy nie gęsi….