„Będę zaszczycony móc jako pierwszy pokonać Krzysztofa.” – Bojan Velickovic przed MMA Attack 3

25 Kwiecień 2013
„Będę zaszczycony móc jako pierwszy pokonać Krzysztofa.” – Bojan Velickovic przed MMA Attack 3

Dla tych, którzy mogą nie kojarzyć 24-letniego Bojan Velickovic (8-1) to ambitny, serbski wojownik, który powoli zdobywa kolejne szczeble kariery MMA. W poniższym wywiadzie poruszyliśmy kwestię rozwoju mieszanych sztuk walki w Serbii i krajach sąsiadujących, przechodząc do pytań o walkę i stricte o jego przeciwnika – Krzysztofa Jotkę (12-0), kończąc na potencjalnych kontraktach z dużymi organizacjami.

Komentarze

  • indyk

    Dodawajcie odrazu napisy, prosze

  • metaraon

    Mądry, poukładany chłopak. Ma szansę daleko zajść w MMA.
    A Jotko będzie miał z nim pod gorę.

  • okjji

    nice

  • Tomas

    (WM)- Witaj Bojan, miło cię poznać. Na początku chciałbym cię zapytać o scenę mma w Serbii,Chorwacji i krajach sąsiednich. Dużo się tam ostatnio dzieje. Mógłbyś opisać tamtejszy rynek mma?
    – Rynek mma w Serbii i regionie bałkańskim jest bardzo dziwny. Rok temu w Serbii zdelegalizowano mma przez działania federacji zapaśniczej która chce zagarnąć cały rynek. Chcą podpiąć wszystko pod sport amatorski np.
    grappling. W Chorwacji jest zupełnie inaczej. Mają tam krajową ligę, kilku zawodników występuje w UFC. Ogólnie starają się polepszyć sytuację na rynku. Również w Słowenii sytuacja wygląda lepiej. Mają takie organizacje jak WFC czy IFS.
    (WM)- Wiem że odbyłeś długą podróż z Serbii do Polski. Wiem że w Serbii na pierwszym miejscu stawia się ciężką pracę, inne sprawy są drugorzędne. Chcę cię spytać czy zwykle mieścisz się w limicie wagowym czy musisz zrzucać wagę, a jeśli tak to ile zrzuciłeś?
    – W swoich przygotowaniach nie skupiam się jedynie na masie i sile. Dużo czasu poświęcam na technikę, grappling, muay thai, zapasy.
    Jeśli chodzi o wagę to na codzień ważę ok. 93 kg. Zrzucam wagę ale w okresie bezpośrednio przed walką przechodzę pełny reżim
    treningowy. Na kilka dni przed walką zrzucam ok. 4 kg.
    (WM)- Walczysz z niepokonanym Krzysztofem Jotko (12-0). Mógłbyś go opisać jako zawodnika?
    – Widziałem parę jego walk. To dobry zawodnik, ma ciekawy styl, jest wszechstronny. Chcę powiedzieć że nie czuję presji, przyjechałem jako teoretycznie słabszy zawodnik. Nikt mnie w Polsce nie zna. On jest bardzo perspektywicznym zawodnikiem, każdy go zna. Lubię być stawiany na słabszej pozycji. Pewnego razu walczyłem w Denver z zawodnikiem który był uważany za lokalną gwiazdę. Ja byłem kompletnie anonimowy, niewiele osób w ogóle wiedziało gdzie leży Serbia. Wygrałem w 1 rundzie. To zmotywowało mnie do cięższych
    treningów. Taka sama sytuacja ma miejsce teraz. Nie czuję żadnej presji. Jestem zaszczycony tym że mogę walczyć z zawodnikiem z takim rekordem. On zasługuje na to by walczyć w lepszych organizacjach. Nie mówię oczywiście że MmaAttack jest słabe, ale chodzi mi o organizacje w Stanach.
    (WM)- Czy czułbyś się zaszczycony gdybyś został pierwszym który pokona Krzysztofa? Na pewno by cię zapamiętał gdybyś go pokonał.
    – Oczywiście jeżeli wygram to będę się czuł zaszczycony. Sam byłem niepokonany do końca ubiegłego roku. Pierwsza porażka to był bardzo dobry punkt w mojej karierze. Od tamtego czasu moja kariera zupełnie się zmieniła. Dostrzegłem słabe i mocne strony w swoim
    planie treningowym. Odrzuciłem to co złe i skupiłem się na pozytywach. Po tym, wygrałem 2 walki i czuję się teraz bardziej pewnie w klatce. Mam teraz szansę pokazać się w liczącej się europejskiej organizacji.Uważam że mam potencjał i wierzę w wygraną z Krzysztofem.
    (WM)- Jak wspomniałeś w ubiegłym roku byłeś niepokonany i miałeś długą serię zwycięstw. Czy kontaktował się z tobą ktoś z większych organizacji?
    – Tak, było dużo organizacji które się ze mną kontaktowały. W zeszłym roku spędziłem 4 miesiące w ATT, sparowałem z Hectorem Lombardem, Thiago Silvą. Zrobiłem na nich dobre wrażenie. Oferowano mi walki ale myślę że powinienem się rozwijać krok po kroku. Nie chcę od razu wypływać na szerokie wody. Ta droga powinna być dłuższa a na jej końcu powinienem być lepszym zawodnikiem.
    (WM)- Wygrałeś 6 walk przez poddania i 2 walki przez KO/TKO. Przed walką mówiłeś że masz jednego z najlepszych trenerów muay thai w Serbii,jednak większość walk kończyłeś przez poddania. To przypadek?
    – Prawda jest taka że trenuję również ze świetnymi trenerami submission. Rozmawiałem z ludźmi w Polsce i okazało się że mój trener zajął 2 miejsce w ogólnoświatowych mistrzostwach grapplingowych w Krakowie. Mam więc dobre zaplecze grapplingowe. W poprzednich walkach nikt nie chciał walczyć ze mną w stójce więc sprowadzali mnie do parteru. Wykorzystywałem szanse i ich poddawałem. Jednak grappling nie jest moją ulubioną dziedziną walki.
    (WM)- Czy chciałbyś pozdrowić lub podziękować komuś w Serbii?
    – Chciałbym podziękować trenerom, rodzinie, kolegom z zespołu. Bardzo mnie wspierali, również moja dziewczyna. Wszyscy wierzą w moją wygraną. Dzięki Bogu jestem tu i chciałbym pokazać ludziom w Polsce że nie znalazłem się tutaj przypadkowo.