Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po MMA Attack 3

28 Kwiecień 2013
Najważniejsze fakty z konferencji prasowej po MMA Attack 3

Zawodnicy jeszcze nie wstali od stołu, a w środku tego posta możecie zobaczyć podsumowanie konferencji prasowej po gali MMA Attack 3. Głównym aktorem tego przedstawienia był Dariusz Cholewa, ale także kilku polskich zawodników, Stav Economou oraz uczestnik kontrowersyjnego freak fightu Dawid Ozdoba. Nagranie już wkrótce.

Dariusz Cholewa:
– Walka wieczoru – Bojan Velickovic vs. Krzysztof Jotko
– Poddanie wieczoru – Bartłomiej Kurczewski
– Nokaut wieczoru – Oskar Piechota
– Nie było pytań o walkę Tomasza Drwala z Mamedem Chalidowem, KSW jest za długo na rynku by w chwili obecnej podejmować temat rywalizacji swoich zawodników z zawodnikami MMA Attack.
– Większość zawodników nie wyraziła zgody na opublikowanie swoich wynagrodzeń, poza jednym, którego możemy poznać od poniedziałku.
– Sprzedaż biletów na hali (7-8 tys. biletów) jest jak najbardziej do zaakceptowania, w poniedziałek będą znane wyniki oglądalności.
– Wprowadzenie kar pieniężnych za żółte kartki może być dobrym pomysłem.
– MMA Attack jest gotowe do zapełniania największych hal w Polsce, 20 października na MMA Attack 4 w Ergo Arenie zostanie to potwierdzone. Znana jest tam jedna walka – Peter Sobotta vs. Nicolas Dalby.
– Nie wiadomo czy na MMA Attack 4 zobaczymy freak fight, zadecydują o tym wyniki oglądalności tej gali.
– Niezależnie od wyników oglądalności, idea zestawiania młodych, wymagających fighterów z Polakami będzie podtrzymywana w organizacji.
– Dariusz Cholewa nie wie ile kosztują badania antydopingowe, na sugestię Tomasza Drwala, że jest to koszt 2500zł, powiedział, że organizację stać na wyrywkowe badania, ale nie jest tym zainteresowany.
– Idea walk kobiet będzie kontynuowana, zasadnicza konstrukcja rozpiski także pozostanie bez zmian i jest satysfakcja z pracy Pawła Kowalika jako matchmakera MMA Attack.
– Złożona została obietnica o podtrzymaniu poziomu sportowego gali.

Dawid Ozdoba:
– Zapytany o to, czy warto biegać po octagonie u Dariusza Cholewy, odpowiedział, że warto. Pomimo dwóch miesięcy wyrwanych z życia, uznaje to za opłacalne. Dziennikarzowi, sugerującemu, że skoro jest dziś niezadowolony, to pewnie za mało wziął, odpowiedział, że to wynika z dyskwalifikacji i że dziennikarz pewnie nigdy nie uderzy 50kg cięższego mężczyzny tak, by go rozciąć.
– Taktyka miała polegać na myleniu lewą ręką i uderzaniu prawą, do zmęczenia Roberta. Dawid twierdzi, że nie wiedział o wlepianiu kartek, a w momencie, w którym dostał mocne sygnały o ataku z narożnika, został zdyskwalifikowany. Plan nie zakładał kopnięć, jedynie boks.

Tomasz Drwal:
– Gotowość do walki po przerwie wynika z ciągłego treningu, można to przyrównać do gotowości bojowej w sytuacjach życia codziennego, np. przy bójce po wyjściu z autobusu.
– Freak fighty są potrzebne, by sprzedawać walki. Zawodnicy robią swoje, ludzie lubią oglądać swoje, a jest to jakaś próba przedstawienia gali szerszej publiczności. Nie byłoby dziś słychać o Michale Materli czy Mamedzie Chalidowie bez walki Pudziana, choć być może nie będą one już niedługo potrzebne.
– Na chwilę obecną Tomasz Drwal chciałby chyba wystartować jeszcze w maratonie, bo czuje niedosyt. Na dzień dzisiejszy chce promować MMA w Polsce, by jak najbardziej je usportowić i było kojarzone jak w USA, gdzie zawodnicy są traktowani jak sportowcy z innych sportów.

Sędzia walki wieczoru:
– Widział dobre walki do czasu main eventu. Duża różnica wagi, ostrzegał zawodników, by walczyli czysto. Musi dbać też o show, które jednak ma odbywać się na zasadach MMA. Mógł zatrzymać walkę nawet w pierwszej rundzie, ze względu na niechęć do walki, ale to by było zawodem dla publiczności. Przedłużanie walki za pomocą żółtych kartek nie mogło być kontynuowane po przyznaniu aż dwóch z nich. Duże znaczenie miało tu też niemal zerowe doświadczenie obu zawodników z MMA.

Damian Grabowski:
– W klatce czuł się słabo, co odczuwał już na rozgrzewce. Ciosy Stavrosa były raczej nieodczuwalne, ale był bardzo mocnym przeciwnikiem, którego Damian chyba zlekceważył.

Krzysztof Jotko:
– Krzysiek spodziewał się, że zdominuje rywala w trzeciej rundzie.
– Mirosław Okniński był głośniejszy niż narożnik jego rywala, aczkolwiek miał solidną konkurencję.

Stavros Economou:
– Na podstawie samej osoby Damiana Grabowskiego ocenia polskich zawodników jako bardzo solidnych. Jest zadowolony także z publiczności.

Agnieszka Niedźwiedź:
– Nieudany początek walki uważa za spowodowany stresem.
– Nie myślała o przyszłości, jednak bardzo chciałaby zawalczyć na kolejnych galach MMA Attack.

Komentarze

  • garda

    Sędziowie się nie popisali.Ciekawe czy mają wyrzuty sumienia po walce Fijałki z Celińskim.A może niech sobie jeszcze raz obejrzą i posłuchają relacji komentatorów i samych trenerów.Może przeproszą Celińskiego i publiczność.