„Walkę zaplanuję dopiero w oktagonie.” – Robert Burneika przed MMA Attack 3

25 Kwiecień 2013

Wywiadów z Robertem Burneiką było wiele, ale tym razem udało nam się przeskoczyć barierę dobrego humoru, jaki z reguły towarzyszy Robertowi Burneice i skupiliśmy się na sprawach ważnych. Od pytań o kulisy walki z Dawidem Ozdobą, przez powody dla których „Koksu” wchodzi do oktagonu, po ewentualne przyszłe pojedynki. Do tego kilka ciekawostek a wszystko przeplatane porcją mięsiwa, które obydwaj spożyliśmy przed chwilą w hotelowej restauracji. Zapraszamy!

Komentarze

  • TokMan

    hmm nic się nie dowiedziałem ;/

  • Georges St-Pierre

    Bardzo fajny wywiad. Jedziesz Robert!

  • Pietrrokov

    Bardzo mi się podoba nastawienie HK który przyznaje szczerze, że nie jest fighterem a robi to dla promowania prawdziwych zawodników.
    Nie zgadzam się z twierdzeniem, że Ozdoba jest „negatywnym gościem” bo raczej negatywnie to wizerunek przedstawił właśnie Burnejka.

  • jak z daleka patrzę na zdjęcie koksa to wygląda on jak Najman, Wy tez macie takie wrażenie?

  • metys

    Mam wielki szacunek do Roberta, za podejście, jakie ma do swoich udziałów w MMA. Zna swoją rolę, wie że nie może porównywać się do pozostałych zawodników (a jednocześnie widać, że darzy ich szacunkiem), że jego zadaniem jest promować medialnie galę i tyle…
    …Ozdoba powinien się od niego uczyć, a nie aspirować do bycia zawodowym fighterem.

  • gonzo

    Dlaczego ma nie aspirować? Ma się skulić i przeprosić, że żyje? Jeśli to go motywuje to niech chłop aspiruje. Ja tam nic nie mam ani do do HK ani do Ozdoby. Niech chłopaki dadzą dobry freak fight bo to jak powiedział Różal,jakieś urozmaicenie w tym ponurym jak p*zda kraju.

  • Maki

    Może nie do końca chodzi o to że Ozdoba jest negatywnie nastawiony ale patrząc na to co się dzieje w internecie i zapowiedziach tej walki to właśnie Ozdoba napina się, trenuje udając zawodnika MMA itp. a Koksu jak zawsze na luzie, pozytywnie myśli i wie że LIPY nie będzie !

  • jbb

    Najlepiej by było jak by obydwoje trenowali chcąc dać dobrą walkę i jednocześnie mieli świadomość, że nie są fajterami i ich rolą jest robienie szumu. A mamy sytuację kiedy jeden robi jedno, a drugi drugie. Ja mam nadzieję, że chłopcy się będą tłuc ostro, bo jak na razie żaden polski freak tego nie dał. Głównie za sprawą Najmana, który gdyby nie wiedział, że można klepać, to pewnie zszedł by po tych ciosach Koksa. Myślę, że ludzie chcą widzieć, jak oni się biją, jak kolejny freak okaże się klapą, to sama instytucja freaka straci na sile.

    P.S.
    metys oszczędź swoich cudownych przemyśleń, albo pomyśl drugi raz zanim napiszesz.