[WYNIKI] Wygraj bilety na MMA Attack 3

23 Kwiecień 2013
[WYNIKI] Wygraj bilety na MMA Attack 3


Start nowego portalu i forum to dobry moment, aby uczcić wejście w nową erę. Z tej okazji, zamiast przysłowiowej butelki szampana, organizujemy konkurs w którym do wygrania są dwa bilety na sobotnią galę MMA Attack 3.

Zasady:
My na dzisiaj mamy dość i ze wszystkich sposobów na relaks wybieramy ten przez terapię śmiechową. Bilety dla siebie i osoby towarzyszącej odbierze ten z Was, kto przytoczy najzabawniejszą lub najlepszą lub najbardziej żenującą lub najbardziej niebezpieczną lub najbardziej poważną lub najbardziej budzącą szacunek opowieść o tym „dlaczego zaczęliście trenować sztuki walki”. Co więcej, zwycięzca otrzyma dodatkowy komplet gadżetów MMA Attack i ma sporą szansę, żeby odegrać epizod w naszym vlogu MMA Attack (jeżeli takowy się pojawi).

Data:
Zabawa trwa do końca środy (do godziny 23:59 , dn. 24.04.2013.) a wyniki będą w czwartek. Zwycięzca będzie mógł odebrać nagrody w dniu gali przed katowickim Spodkiem lub w siedzibie redakcji. Szczegóły ustalimy mailowo/telefonicznie.

Komentarze

  • ejdiem

    Dlaczego zacząłem trenować sztuki walki?
    Moja pasja zaczęła sie ponad trzy lata temu, jeszcze przed nagłym wzrostem popularności MMA w Polsce za sprawą walki M. Pudzianowskiego. Oglądałem na którymś z kanałów pierwszy sezon TuFa i zaimponowała mi sprawność zawodników, ich wszechstronność. Bardzo poważnie zacząłem rozważać rozpoczęcie treningów, chciałem polepszyć swoją sprawność fizyczną, zabić nudę i nauczyć się czegoś, co w razie czego pozwoli mi się obronić. Zagłębiałem się w temacie, ale niestety z racji mojego charakteru brakowało mi odwagi, żeby zapisać się do klubu w moim mieście (chyba każdy czuł przed pójściem na pierwszy trening jakąś obawę, miał jakieś dziwne wyobrażenia i przeczucie, że od razu zostanie rzucony na głęboką wodę :D). Na szczęście mój młodszy brat zaczął chodzić na treningi i namawiać mnie do spróbowania. Pierwsze kilka razy byłem tylko z nim, rano, kiedy sala była wolna. Po jakims czasie przyszedłem na prawdziwy trening i od tej pory moje życie dosłownie się odmieniło 🙂
    Podsumowując – dlaczego zacząłem trenować? Zainspirował mnie The Ultimate Fighter, ale pewnie gdyby nie brat, to nigdy nie przyszedłbym na matę.

  • Pietrrokov

    Dawno, dawno temu chodząc do gimbazy chciałem być lepszy, większy i silniejszy od swoich rówieśników,a pewnego dnia po dosyć ostrej bójce (którą przegrałem) stwierdziłem, że mam tego dosyć i zapisałem się na tajski boks. Zajęcia co prawda były prowadzone na żenującym poziomie które przygotowały nas tylko pod kątem kondycyjnym, ale i tak każdy trening sprawiał mi frajdę.
    Już od dawna nie trenuję, ale na pewno w tym roku zaczynam przygodę z MMA.
    A w samo MMA wkręciłem się pewnie jak wielu walką Mirko „Cro Copa” Filipovica z Wanderleiem Silva. Sam już nie mogę w to uwierzyć jak dawno to było!

  • r4ff

    Zacząłem trenowac sporty walki gdyż chciałem zredukować ilośc podbrudków z 5ciu do 2 xD

  • Badboy26

    Witam 🙂
    Swoja Przygodę ze sportami Walki Zaczolem jakieś 11 lat temu, Wczesniej gralem w pilke nozna i tak jakoś doznalem kontuzji poniewaz podczas bójki Zwichnolem stope, i mój kolega ktory trenowal sporty walki powiedzial ze dobrze mi szlo podczas bójki i moze mam ochote spróbowac swoich sił w kick boxingu. Za namowami skusilem sie poszedlem na trening i tak zostalo po kikcboxing, muay Thay trafilem do MMA i juz teraz moge powiedziec ze to ze juz nigdy wiecej nie trafilem na trening pilki nie wyszlo na zle Poniewaz Dzis jestem Zawodnikiem MMA kompletnym ze startami na róznych galach!!

  • amok

    Żyjemy w takich czasach a nie innych, idąc chodnikiem możesz zostać napadnięty i pobity za 5 zł które masz w kieszeni dlatego też postawiłem na MMA, wcześniej trenowałem 4 lata na siłowni ale wciąż brakowało mi tego czegoś co dają sporty walki, ten zastrzyk adrenaliny, chęć bycia lepszym od rywala, pokazania wszystkim, że nie jestem pierwszym lepszym „gangsterem w dresowych spodniach”, czy też zapewnienie w jakimś sensie bezpieczeństwa swojej przyszłej żonie oraz sobie samemu .. bo wszystko się może zdarzyć, nie znasz dnia ani godziny a przydają Ci się umiejętności które zdobyłeś na ciężkich treningach bo to właśnie one mogą uratować życie ..nie tylko Twoje , pozdro

  • Tito

    U mnie to wszystko zaczeło się od tego ze żeby poznać dziewczynę potrafiłem stanąć na głowie i kręcić uszami. No i okazało sie ze zauroczyła mnie jedna dziewuszka która trenowała Judo. Wychowany na bajce „tygrysia maska” postanowiłem spróbować swoich sil po jakimś czasie wspólne sparingi rekompensowały mi trudy jakie musialem przejsc:) teraz dziewczyna wyjechała do Wrocławia a ja ćwiczę MMA już prawie3 lata:) Pozdrawiam

  • Mickap

    (historia prawdziwa)
    Pewnego sobotniego wieczoru wybrałem się z dziewczyną na „balety” do klubu. Pozwoliłem dziewczynie pić, ja jako dżentelmen postanowiłem nie pić i zostać kierowcą. W pewnym momencie gdy moja kobieta wracała z papierosa, zaczepiło ją dwóch osiłków. Bez zastanowienia ruszyłem w ich kierunku, żeby wyjaśnić sprawę. Nie dali sobie nic powiedzieć, dostałem po zębach, niestety nie skończyło się tylko na tym, po upadku na podłogę zaczęło się „butowanie”, na moje szczęście całą sytuację zauważyła garstka chłopaków, nie dużych…zapytali grzecznie czy mnie zostawią, czy może mają pomóc im wyjść z lokalu. Karki chcieli przykozaczyć przy dziewczynach(dookoła nas zgromadziło się sporo ludzi) i rzucili się z pięściami na moich „obrońców”. Chłopaki poskładali w krótkiej chwili napompowanych balonów. Później przyleciała ochrona (po jakieś 10-15 minutach -.-) Okazało się, że ta garstka chłopaków to trenujący zawodnicy w pobliskim klubie MMA. Pomogli mi się pozbierać, pogadaliśmy, podziękowałem im za to, ze mam jeszcze zęby . Od tego przełamałem się i zacząłem trenować w ich gymie.
    Dlatego panowie i panie ! zachęcam do trenowania sztuk walki ! nie tylko można sprawdzić swój charakter, ale i mieć pewność, że w razie zagrożenia to nie Ty będziesz skazany na porażkę !
    bo co by było gdyby ta sytuacja zdarzyła się na ulicy, gdzie nie byłoby nikogo ?
    Postaw się w sytuacji gdy ktoś próbuje skrzywdzić Twoją kobietą lub dziecko, a Ty nie możesz nic zrobić…

  • pepe1

    Pewnej nocy, wracając z imprezy do domu, udzieliłem błędnej odpowiedzi na zadane mi pytanie „po chuj się gapię?” Był to pierwszy raz kiedy miałem styczność z jakąś agresją wobec mojej osoby i byłem bardzo zawiedziony swoją postawą. Kilka dni później zobaczyłem film o mma, pomyślałem, że fajny ale w rzeczywistości te walki pewnie tak nie wyglądają. Szczena mi opadła jak zobaczyłem kilka highlightów i już wiedziałem, że muszę się na to zapisać. Po roku treningu na salę przyszedł chłopak, który dał mi wtedy w zęby. On mnie nie pamiętał i mu o tym nie mówiłem. Pochodził ze 3 miesiące więc kilka sparingów z nim zrobiłem:)

  • epicwin

    Powodem dla, którego zacząłem trenować była zemsta. Pewnego czasu zostałem bez przyczyny zaczepiony w szkole i musiałem stanąć do walki z dwoma chłopakami ze starszej klasy. Byłem jednym z lepszych uczniów w klasie i na dodatek niezbyt silnym, więc myśleli, że mądry i niezbyt silny to szybko dostane. Fakt powalili mnie i skopali. Po tym pomyślałem, że nigdy więcej tak nie będzie. Zemszczę się. Po długich namysłach wybrałem klub w okolicy. Zacząłem trenować na początku kickboxing. Gdy już pomyślałem, że jestem gotowy na moją zemstę zacząłem myśleć nad powodami dlaczego trenuje i czy tego naprawdę chce tej zemsty. Wiedziałem, że mógłbym w każdej chwili ich zniszczyć, jednak już nie chciałem tego. Dzięki tym chłopakom spotkałem wielu wspaniałych ludzi, dzięki treningom mam szacunek dla drugiego człowieka. I tak już mija 3 rok treningów, a ci chłopacy już patrzą z dużym respektem na mnie.

  • Jaretzky

    Wszystko zaczęło się od spotkań z przyjacielem i zarwanymi nockami nad TEKKEN 3, Bloody Roar, Dead or Alive. Potem wspólne przeżywanie szlonych odcinków DragonBall-a. Nigdy nie zapomnę nerwów kiedy to Songo walczył z Freezerem – odcinek za odcinkiem, minuta za minutą, ich dwóch i nieskończona przestrzeń, starcie tytanów, raj dla oczu, raj dla serca…łezka się kręci kiedy człowiek wspomni te czasy.
    Otoczeni blokowiskiem, ławkami obsadzonymi dresami z niepewnością tych dwóch (ja i on) przyjaciół spoglądało na swoją przyszłość. Jakie było zdziwienie gdy po obejrzeniu Dragon Balla w starciu z lokalnymi zabijakami okazało się że PowerBall(kamehameha) nie wypalił, filmy z VanDamem również nie pomogły, kiedy zdali sobie sprawę, że to nie wystarczy – i najlepszym rozwiązaniem było po prostu…UCIEKAĆ!!! Cytując klasyka Run Forest..Run!!!! po prostu biegli, niczym Pamela Anderson w Słonecznym Patrolu….Biegli…Biegli….i tu nagle pewnego słonecznego dnia kiedy to kogut po raz 4 zapiał – telefon: stary wpadaj, mam coś mocnego, tym razem hardcore, damy rade nikt nam nie podskoczy…!!! Myśle sobie , cóż mam do stracenia – idę. Chłopakom podłączono neta i zaczęło się….DOWNLOAD in progress…
    Oczom ich ukazał się dumny PRIDE!!! kultowa gala, te nazwiska: Silva, Sakuraba, Emelianenko, Gracie, Nogueira i wielu innych…To był potężny strzał w delikatną psychikę młodziaków, to był ogień, to były emocje, to była MOC!!!! Koniec z teorią, koniec z bieganiem czas na vendettę!!!
    Naładowani pozytywną energią kolejny raz patrząc w gwiazdy przyrzekli że któregoś dnia zapiszą się na trening i wstąpią do sekcji.
    Nasze drogi troszkę się rozeszły: kolega rozpoczął karierę od capoeiry ja od krav magi – idąc jak to się mówi za ”ciosem” oboje rozwijaliśmy swoje umiejętności zarówno w boksie, w parterówce – spotykając się na treningach BJJ – czerpiąc to co najlepsze, połykając wręcz garściami… to co definiuje prawdziwe szlachetne MMA. AMEN:)

  • DanielGarcia

    Mama mi kazała.

  • temporary

    Po kupnie konsoli niecałe 2 lata temu rozglądałem się za grami „na 2 pady” i tak zakupiłem Fight Night Champion. Kumple na osiedlu też sobie sprawili tę grę i graliśmy niezliczone ilości walk. Jeden kumpel jednak kiepsko sobie radził i postanowił kupić inną grę o podobnej tematyce, żeby być w akurat niej lepszy. Było to UFC Undisputed 2010. W niecały miesiąc prawie kompletnie przerzuciliśmy się na UFC. Turnieje graliśmy bez przerwy, nawet do ” kościoła ” chodziło się do kumpla na UFC. Następstwem tego były zarywane noce dla gal UFC oraz oczywiście zapisanie się na treningi mieszanych sztuk walki;)

  • rudeboy

    Gdy miałem 8 lat ojciec zapisał mnie na judo, za co jestem mu wdzięczny do tej pory, bo od tamtej chwili zacząłem interesować się sportami walki. Moim idolem był Paweł Nastula i jego walki w PRIDE były moim pierwszym kontaktem z MMA, którym zacząłem się coraz bardziej interesować, aby w końcu zacząć trenować tylko ten piękny sport.

  • kocelinho

    Moja przygoda z MMA zaczęła się w 2009r., ale niestety do tej pory nie miałem przyjemności być na profesjonalnej gali i oglądać prawdziwych gladiatorów w akcji. MMA jest dla mnie wielką przygodą, pasją, a zarazem z czasem stała się obsesją ponieważ jest pierwszą rzeczą o której myślę gdy wstaje i ostatnią o której myślę gdy kładę się spać. Tak na prawdę towarzyszy mi ona przez cały dzień. Mógłbym ”milion” razy oglądać spoty reklamowe, trailery jak i same walki i nigdy mi się to nie znudzi, wręcz przeciwnie bardzo mnie to motywuje , nakręca do jeszcze efektywniejszego treningu, a tym bardziej pobudza do marzenia, którym z pewnością była by możliwość wystąpienia na dużej gali w Polsce, jednakże na dzień dzisiejszy pozostaje mi chociaż pojechać na galę i przeżywać to wszystko na żywo, a nie tylko przed telewizorem, czy ekranem komputera.
    Pozdrawiam Patryk.

  • Sven

    Mój kolega trenujący BJJ poskładał mnie na zabawowej solówce po grze w plażówkę na piasku.

    Po tym wydarzeniu…nic się u mnie nie zmieniło.
    Robię sobie sobie trochę walk z cieniem, oraz wykonuje niektóre ćwiczenia z programu MMAster w domu na rozgrzewkę przed bieganiem, które szykuje mnie do kolejnych, amatorskich dziesiątek, połówek i maratonu raz w roku.

  • W. Mrozowski

    Wyniki podamy późnym popołudniem lub wieczorem. Spróbujemy załatwić dodatkowy bilet, bo mamy problem komu dać wygraną.

  • Mickap

    kiedy będą wyniki ?

  • ejdiem

    Nie ma się co dziwić, że opóźnienia są. Chłopaki mają pewnie dużo roboty z wywiadami itp. 😀

  • W. Mrozowski

    Dziękujemy wszystkim odważnym za podzielenie się z nami swoimi wspomnieniami. Wszystkie przeczytaliśmy uważnie i z zainteresowaniem, tym bardziej, że każdy z nas w redakcji, w większości z nich znalazł cząstkę swojej historii… Gratulujemy wszystkim, którzy wytrwale trenują a dodatkowo pepe1 serdecznie gratulujemy wygranej w konkursie – idziesz z osobą towarzyszącą na galę MMAAttack3! Co więcej, już wiemy, że zostaniesz gwiazdą naszego vbloga …bądź gotowy! Dziękujemy za udział w konkursie.

    Napisz na redakcyjną skrzynkę z maila na którym masz zarejestrowane konto. Nasz mail to: info@mmanews.pl, podaj imię, nazwisko + telefon kontaktowy. Pozdrawiamy.

  • pepe1

    Dzięki:) mail poszedł.

  • pepe1

    Jak redakcja znajdzie chwilę to proszę o kontakt.