„Jadę na obóz KSW. Myślę o startach w MMA” – wywiad z Gerardem Łabińskim

autor:
23 Czerwiec 2013
0
„Jadę na obóz KSW. Myślę o startach w MMA” – wywiad z Gerardem Łabińskim

Gerard Łabiński

Gerard Łabiński to młody, ale utalentowany grappler z warszawskiego klubu Copacabana. Jest On między innymi vice mistrzem świata IBJJF niebieskich pasów. W lipcu planuje pojawić się na jednym z turnusów 10. obozu KSW. O tym i swoich planach na przyszłość opowiedział w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie federacji.

Witaj Gerard. Wiemy, że odwiedzisz 10. Obóz KSW, który w lipcu organizowany jest w Giżycku. Powiedz proszę, co skłoniło ciebie, że zadeklarowałeś chęć przybycia?
– Cześć. Tak, tak się złożyło, że będę obecny na najbliższym obozie z racji tego, że mój trener Michał Garnys jest jednym z organizatorów, a ja mam chwilę wolnego od startów w jiu jitsu.

Jesteś utytułowanym zawodnikiem sportów chwytanych. Mimo młodego wieku masz ogromne już doświadczenia, a jednak chcesz przyjechać na Obóz KSW i trenować z ludźmi o różnym poziomie zaawansowania. Skąd ta chęć przyjazdu i trenowania z ludźmi o tak zróżnicowanych umiejętnościach?
– W jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości planuję zawalczyć także w MMA, dlatego uważam, że obóz KSW jest dla mnie naprawdę ciekawą opcją. Wpływ na moją decyzję miał także mój trener, który zaproponował mi abym podzielił się na obozie swoim doświadczeniem w parterze z innymi uczestnikami.

Co w ogóle myślisz o takich wyjazdach, jak Obóz KSW? Czy możliwość jechania na obóz i sprawdzania się z ludźmi trenującymi na co dzień w innych miastach, innych klubach to dobry pomysł na podnoszenie umiejętności?
– Myślę, że obozy takie jak obóz KSW są najlepszym miejscem do tego, aby podnieść swoje umiejętności. Oczywiście w tak krótkim okresie czasu nie wyszlifuje się techniki, ale ważne jest, że początkujący mogą podglądać zachowania oraz sposób w jaki ćwiczą bardziej doświadczeni koledzy – co robią, na co zwracają uwagę przy wykonywaniu technik…

Na Obozie KSW będziesz po raz pierwszy. Czy kiedykolwiek słyszałeś o wyjazdach organizowanych przez Federację KSW? Znasz jakieś opinie ludzi, znajomych, którzy byli już i mięli możliwość trenowania?
– Tak, słyszałem już o pierwszym obozie KSW i myślałem o uczestnictwie już wcześniej. Naprawdę cieszę się, że teraz mam ku temu okazję.

Czy wyjazd na Obóz KSW traktujesz jako możliwość nauczenia się czegoś nowego, czy może traktujesz to, jako odskocznię od codzienności, treningów w klubie i przygotowywaniu się do kolejnych zawodów?
– Jest to dla mnie odskocznia, z racji tego, że brazylijski jiu jitsu jest dla mnie najważniejsze, ale zaczynam myśleć coraz poważniej o MMA.

Jakbyś zachęcił wszystkich tych, którzy wahają się, co do jeżdżenia na obozy treningowe?
– Myślę, że nie trzeba nikogo zachęcać do uczestnictwa w tym obozie. Każdy wie, kto będzie prowadzić treningi i to już jest zachętą do przybycia.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia już za kilkanaście dni.

konfrontacja.com

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o