„Jestem lepszy niż większość zawodników z którymi przegrałem” – Kendall Grove przed KSW 23

07 Czerwiec 2013

Drugi pobyt w Polsce dla Kendalla Grove (17-12-1NC) to szansa na odkupienie po ostatniej porażce i wkupienie się w łaski miejscowych fanów mieszanych sztuk walki. Dla nas oczywiście, była to możliwość przeprowadzenia jednego z najsympatyczniejszych wywiadów w historii portalu. Poza tym usłyszeliśmy o szczegółach kontraktu, mistrzowskim pasie, przygotowaniach i całej masie ciekawych historii, przy okazji ucząc „Spydera” poprawnej wymowy imienia Michała Materli (18-3). Wyjątkowo serdecznie zapraszamy!

UPDATE: Napisy/tłumaczenie nie wcześniej niż w piątek.

Komentarze

  • Tomas

    WM: Kendal miło znów cię gościć w Polsce, walczysz z Michałem Materlą.
    KG: A to tak się wymawia jego imię- Michał. Myślałem że Mikel albo Michael. Okej Michał, mój błąd.
    WM: Jay Silva wymawiał to jako Miszela Martela.
    KG: Bardzo trudno wymówić polskie imiona. Ledwo co mówię po angielsku.
    WM: Co się stało z twoimi włosami? To w połowie polskie barwy narodowe. Skąd taki pomysł?
    Wszystkim się podobają.
    KG: To był pomysł mojej żony, pomyślała że będę ładnie wyglądał. Już je farbowałem przed poprzednią
    walką o pas. Taki przesąd. Więc o to jestem ponownie tym razem na czerwono.
    WM: Celowo wspomniałem o Jayu bo i ty i Michał z nim walczyliście. Michał wygrał, ty przegrałeś.
    Czy bierzesz pod uwagę takie statystyki?
    KG: Nie. Wciąż uważam że jestem lepszy od wszystkich z którymi przegrałem. Po prostu byli lepsi w dniu walki. Ukłon dla
    Jaya za zwycięstwo. Ale teraz mamy nową walkę po 2 latach. Walczę z Michałem o pas, jestem podekscytowany. Trnowałem
    w Californii z Michaelem Bispingiem i Jayem Silvą. Nigdy nie pytałem go o Michała, owszem udzielił mi paru wskazówek
    ale nic więcej. Teraz Michał będzie zupełnie innym zawodnikiem, oglądałem jego wcześniejsze walki.
    WM: Gdzie jest najgroźniejszy?
    KG: W stójce. Może mnie złapać prawym cepem gdy będę wyciągnięty. Ma ciężkie ręce i dobre zapasy. Radzi sobie równie
    dobrze w parterze. Nie bez powodu jest mistrzem. Będę miał ręce pełne roboty ale cieszę się bo lubię takie walki. Wyzwalają
    we mnie to co najlepsze. Cieszę się że wracam na KSW. Wziąłem walkę z Mamedem z 8-dniowym wyprzedzeniem i wypadłem dobrze.
    Nadal uważam że mogę go pokonać ,wierzę w siebie.
    WM: Zaraz do niego zadzwonię.
    KG: Jasne, zadzwoń do drania. Gdy wygram walkę o pas będę mógł z nim walczyć mając na przygotowania więcej niż 8 dni.
    WM: Nie wiem czy wiedziałeś ale Michał był dwa razy w AKA, raz parę tygodni temu. Myślisz że masz pod tym względem przewagę?
    On musiał lecieć do Stanów po to co ty masz na miejscu.
    KG: Taki trening to plus dla każdego zawodnika. Michał jest mądry, wciąż chce być lepszy. AKA to dobry klub, mam wielu przyjaciół którzy
    tam trenowali. Jest tam ciężko. Taki pobyt to dla Michała cenne doświadczenie. Ale ja też nie próżnuje. Byłem 5 tygodni w Californii, w San Diego,
    Honolulu. Trenowałem z Bradem Tavaresem i zawodnikami UFC. Spodziewam się dobrej, technicznej walki. Nie mogę się doczekać by zabrać
    pas na Hawaje.
    WM: Stresujesz się walcząc o pas?
    KG: To tylko trofeum. Ale obiecałem synowi że przywiozę pas tak jak poprzednio. Syn wywiera na mnie presję.
    WM: Na wszelki wypadek możesz kupić podróbkę. Tak jak Chael Sonnen.
    KG: Nie chcę podróbki, chcę prawdziwy. Motywacja jest duża a presja mała. Odkładając wszystko na bok, chcę wygrać tą walkę.
    Zawsze dążę do zwycięstwa ale by zdobyć pas, trzeba kogoś pokonać.
    WM: Teraz, gdy już jesteś mądrzejszy, co zrobiłeś inaczej?
    KG: No wiesz jestem pieprzonym Yankesem który próbuje odebrać pas waszemu człowiekowi. Szanuję polskich kibiców którzy
    doceniają wszystkie wysiłki w walce. Potrafią docenić techniczną stronę mma, nie tylko nokauty. Cieszę się że mam kontrakt z KSW.
    Kibice mnie dobrze traktują, mam nadzieję że następnym razem nie będę walczył z gwiazdą.
    WM: Jakieś typy na walkę?
    KG: Zbieram pas do domu.
    WM: Czy twój kontrakt przewiduje co będzie jęśli wygrasz tą walkę o pas?
    KG: Mój kontrakt się wydłuży. Podoba mi się tu, mogę walczyć na innych galach. Chcę wygrać i przedłużyć kontrakt.
    WM: Widziałem tutaj poważne wsparcie w postaci twojego taty i paru innych osób. Czy jest po prostu kibicem?
    KG: Tak, gdy tylko może to mnie ogląda i wspiera. W lutym walczyłem z Jessiem Taylorem w Australii i mój tato tam był, to było miłe.
    Niestety przegrałem przez niesłuszną decyzję. Tato zawsze mnie wspiera, dobrze go mieć blisko. Jest ze mną również mój trener jiu-jitsu
    z San Diego. Robię z nim rozgrzewkę, rozluźniam się. Jest w mojej kategorii, ma czarny pas. Ma podobny styl do Michała choć mógłby być troszkę
    niższy.

  • IronMike

    Dobry chłopak , sympatyczny z dystansem do siebie. Niech wygra lepszy. Mam nadzieje ,ze w nastepnej walce obejrze go z kims kto jest mi obojetny bo ciezko nie kibicowac Grove 🙂