Maciej Kawulski o wzmocnionym fight cardzie KSW 24 – wywiad

24 Czerwiec 2013
Maciej Kawulski o wzmocnionym fight cardzie KSW 24 – wywiad

Kontynuując poranny wątek niespodziewanego wzmocnienia karty KSW 24, skontaktowaliśmy się z Maciejem Kawulskim, celem odsłonięcia kulisów decyzji dodania trzech nazwisk z KSW 23 do wrześniowego KSW 24. Czy Konfrontacja może być pewna, że jej kolejna gala odniesie wystarczający sukces? O tym być może dowiemy się czytając Wasze przemyślenia po skończeniu wywiadu.

– o kulisach pomysłu na szybkie wystawienia Michała Materli i Karoliny Kowalkiewicz na KSW 24

To była prosta decyzja. Wydaje nam się, że warto wzmocnić „fight card” gali i w sytuacji, gdy robimy galę w największej hali w Polsce a gala jest znowu w PPV, warto wzmocnić kartę o nazwiska, które w danym momencie są bardzo dyskutowane, zarówno jedno jak i drugie nazwisko. Bo Karolina Kowalkiewicz i Michał „Cipao” Materla, to są nazwiska o których obecnie dużo się mówi, w związku z czym pojawią się na „fight cardzie” KSW 24, żeby wszyscy byli szczęśliwi i zadowoleni, że pieniądze wydane na bilety czy subskrypcje PPV, są przez nich dobrze wydanymi pieniędzmi.

Poza tym dodatkowo przyglądając się tej rozpisce, mówię o części main eventowej oczywiście, rzeczywiście było bardzo ciężko i jest bardzo dużo zawodników, którzy po pierwsze gwarantują ciężkie pojedynki lub często kończą je szybciej jak na przykład: Paweł Nastula czy Mariusz Pudzianowski, dlatego wrzuciliśmy Michała, który pokazuje, że większość jego walk to są odcinki jakiegoś dramatu, pisanych w trzech aktach przynajmniej jak nie czterech. I to jest jakaś gwarancja pełnometrażowego pojedynku. Oczywiście nie 100% gwarancja, ale oczywiście duże prawdopodobieństwo.

Do tego Karolina Kowalkiewicz, która myślę, że obecnie jest na fali i ludzie chcą ją oglądać, dlatego trzeba to wykorzystać. Natomiast zawodnicy z under cardu, przełożeni na grudzień, na pewno specjalnie nie ucierpią.

– o tym, czy trzech zawodników z KSW 23 na rozpisce KSW 24, nie sprawi wrażenia, że jest to druga część KSW 23

Czasami tak jest. Kiedyś na każdej gali walczyli ci sami zawodnicy a teraz jest możliwość ich mieszać w skali roku i rozrzucać ich po tych czterech galach. Teraz się tak ułożyło, że akurat tak będzie. Myślę, że wiele razy życie będzie pisało różne scenariusze. ja bym nie spisywał tego jako zasady. Po prostu uznaliśmy, że to będzie dobre zestawienie i jeżeli komuś za trzy miesiące będzie się wydawało, że to jest ta sama gala co w czerwcu, to polecam zakup kalendarza i większe poczucie tu i teraz. Po tej gali będziemy pisali zupełnie nowe opowieści. Oczywiście biją się ci sami zawodnicy i to jest fakt z którym nie ma co dyskutować, ale wszyscy oni zostaną chętnie obejrzani za te 3 miesiące i nie ma co do tego wątpliwości, że to jest fight card, który zadowoli wszystkich nawet bez Mameda.

– czy w przypadku przegranej mistrzów: Materli i Kowalkiewicz, gdzie stawką nie jest mistrzowski tytuł, pasy obecnych czempionów stracą w jakimś stopniu na znaczeniu?

W KSW tak jeszcze nie było, ale takie sytuacje na świecie się zdarzają, np. Mamed Khalidov bił się za pierwszym razem z Jorge Santiago nie o pas i znokautował go w kilkanaście sekund. Za drugim razem bił się o pas i teraz to jest właśnie ta różnica pomiędzy rynkiem amerykańskim i wszystkimi innymi rynkami. Jeżeli masz gale organizowane bardzo często, jak na przykład co tydzień, to jesteś w stanie sprawić, że każda walka twojego mistrza jest walką o pas. My, żeby dawać zawodnikom odpowiednią liczbę walk, przy założeniu, że mamy cztery czy nawet pięć gal w roku, to musimy naszych mistrzów wystawiać po dwóch/trzech na jednej gali. Taki to jest rynek jeszcze nie do końca rozkręcony, to znaczy ja uważam, że bardzo, ale nie w stosunku do Ameryki. Więc, żeby nie dewaluować tego pasa i nie robić takich sytuacji, jakie były nawet niedawno, że są trzy/cztery walki o pas, zdecydowaliśmy, że co któryś pojedynek, będzie tym nie o pas, czyli tak jak kiedyś funkcjonowała cała Japonia przez lata a tych pojedynków o pas nie będzie na jednej gali więcej niż dwa.

– czy jest szansa, że pojedynki Michała lub Karoliny będą walkami rewanżowymi?

Jeżeli chodzi o pojedynek rewanżowy Karoliny z Martą, to całkowicie to wykluczamy. W Przypadku Michała i Kendalla Grove nie wykluczamy rewanżu, ale mogę ci powiedzieć, że to nie będzie w najbliższych miesiącach.

Komentarze

  • saabinaa

    Nie zgodzę się, że walki mistrzów nie o pas, pozwalają uchronić rangę pasa od dewaluacji, wręcz przeciwnie. Proszę wyobrazić sobie sytuacje, w której mistrz przegrywa walkę nie o pas na ringu Ksw. A taka sytuacja, w której jedna walka jest o pas, druga nie jest, a potem następna może będzie, może nie będzie, sprawia, że ranga pasa spada. Co to za pas, którego nie można zdobyć w każdej walce z mistrzem, albo co to za mistrz, który nie broni pasa. 

  • Pako

    Sabina a co to za różnica? te pasy na KSW i tak nic nie dają,czy wygra czy przegra i tak trolle bedą swoje gadać,no rozumiem to co napisałaś,ale to jest KSW a tam wszystko możliwe……

  • vooodyn

    Saabinaa, wyobrażam sobie. Przykład? Sengoku: Mamed – Santiago. Więc nie ma co się denerwować. Do mnie osobiście takie argumenty jak najbardziej trafiają. Przecież walczą zawodnicy, a to czy jest to walka o pas czy nie, to dla mnie sprawa 11111111111100000000000 rzędna.

  • saabinaa

    To po co w ogóle pas w takim razie? Idąc takim tokiem myślenia, powinno się umownie ustalać, że zawodnik X jest mistrzem. W mojej opinii, jeżeli ktoś wywalczył pas Ksw, to powinien  bronić go w każdej walce na ringu Ksw. Też się bardziej nie podniecam walką, bo jest o pas.

  • Pako

    IMo też tak powinno być że jak ktoś dierży pas to powinien go tylko bronić,ale przykładem ostatnio był Aslambek,teraz bedą kolejne osoby,czyli te pasy nie mają żadnego znaczenia…. no niestety tu mają sie sprzedać bilety, a Janusze te historie kupiąLaughing,aby kasa się zgadzała……..