Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 161

16 Czerwiec 2013
0
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 161

Rozpoczynamy ostrą serię materiałów podsumowujących dzisiejsze UFC 161. Na prośbę użytkowników, na pierwszy ogień, prezentujemy pierwsze słowa zwycięzców gali w Winnipeg.

SHAWN JORDAN:
– o odłożeniu przyjaźni z Barrym na bok
Każdy ma jakąś pracę, którą musi wykonywać każdego dnia. On jest moim przyjacielem a to jest nasza praca, która musimy zrobić. Tu po prostu ktoś musi wygrać a ktoś musi przegrać.

– o uderzeniach kończących
Pat próbował zadać kolejne kopnięcie a ja chciałem wejść w tempo uderzenia. Uderzyłem go, zablokował pierwsze uderzenie, ale dorwałem go kolejnym. Widziałem, że to go zamroczyło i po prostu kontynuowałem swoje.

– o uczuciu zwycięstwa
To trochę słodko kwaśne zwycięstwo, bo chodzi tu o Patta, ale to nasza praca i jesteśmy gotowi iść naprzód.

ALEXIS DAVIS:
– o różnicy pomiędzy UFC a innymi galami
Na pewno sprawili, że byłem bardzo zajęta jeszcze na długo przed walką przez prasę. To dodaje minimalnie więcej presji do samego pojedynku.

– o próbie duszenia trójkątem
Widziałam jej wcześniejsze walki i wiedziałam, że jest twardą przeciwniczką jeżeli chodzi o poddania. Była twardsza niż myślałam

RYAN JIMMO:
– o samopoczuciu po walce
Wróciłem po przegranej i walczyłem bardzo zachowawczo. Przyszedłem walczyć, wygrałem walkę, ale przepraszam wszystkich fanów. UFC zrobiło wszystko żeby pojedynek był wspaniały, dlatego przepraszam.

– o knockdownie nad Igorze Pokrajacu w 2 rundzie
Igor to twardy gość i był twardy kiedy wchodził do oktagonu. mam do niego sporo szacunku, Dana White, fani, Joe Silva. Przepraszam za swój występ. ale przynajmniej wróciłem na drogę zwycięstw.

STIPE MIOCIC:
– o samopoczuciu po wygranej
Wygrałem, prawda? Ok, więc jestem szczęśliwy. On nigdy nie został powalony na deski, próbowałem więc po prostu wygrać. Powiedziałbym, że to moja największa wygrana w karierze. Czuję się fantastycznie. Teraz mam zamiar wrócić do domu i cieszyć się tym z moją rodziną i przyjaciółmi.

RASHAD EVANS:
– o trzeciej, decydującej rundzie
Czapki z głów dla Hendo za knockdown na mnie w pierwszej rundzie. Wiedziałem, że runda druga należała do mnie, dlatego musiałem wykazać się w trzeciej.
Jedna rzecz jaką powinno się wiedzieć o Danie to nie śpieszyć się podczas pojedynku z nim. Tylko głupcy śpieszą się walcząc z Hendo. To jeden z tych gości, którzy świetnie ruszają się jak są ranni i mogą wtedy ciebie solidnie uszkodzić.

– o mocy uderzeń Hendersona
To była zaskakujące. Uderzenia o których myślałem, że będą silne, nie miały mocy a te o których myślałem, że są niegroźne, były mocne.

DAN HENDERSON:
– o bliskiej decyzji sędziów
Nie mam kogo winić poza sobą. Ta trzecia runda… trochę zwolniłem a powinienem być bardziej aktywny. Rashad nie zranił mnie ani razu w trakcie pojedynku. Potknąłem się po prostu o klatkę i wiedziałem, że to pewnie źle wygląda. Zraniłem go nieźle w pierwszej i drugiej rundzie, dlatego myślałem, że ta walka była moja.

– dlaczego nie skończył Evansa po pierwszym knockdownie
Rashad odrobił zadanie dobrze poruszając głową. Wiem, że jest ciężki do skończenia. Po prostu nie trafiłem go wystarczająco dobrze.

– o dwóch przegranych z rzędu
Ta przegraną przełknę trochę łatwiej niż poprzednią. Stał ze mną oko w oko i walczył. Rashad to twardy gość, wykonał kawał dobrej roboty, czego nie mogę powiedzieć o poprzednim przeciwniku.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o